Fundacja Rak'n'Roll. Wygraj Życie, ul. Chełmska 19/21, 00-724 Warszawa
Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 4 kwietnia 2012 o 11:03
Fundacja Rak'n'Roll. Wygraj Życie, ul. Chełmska 19/21, 00-724 Warszawa
Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 4 kwietnia 2012 o 11:03
Tego typu prasy się po prostu nie czyta; ją się tylko kupuje ;-)
Sprawdź sobie datę dodania mojego demotywatora... po prawie dwóch latach znalazł się na głównej... szok!
Historia zatacza koło, błędne koło, zresztą historia w przypadku Polski w ogóle się zatacza jak stara pijaczka.
Historia zatacza koło, błędne koło, zresztą historia w przypadku Polski w ogóle się zatacza jak stara pijaczka.
Ortografia rządzi, wiem to napewno!
materialna dziwka
Tak, brak tu jakichkolwiek perspektyw (przynajmniej dla mnie). Szukam pilnie możliwości wyjazdu do pracy za granicę. Ktokolwiek cokolwiek wie, proszę o info. Czas rozstać się z Polską. Chodzi o to, że Polska stała się krajem, w którym przestrzeń do dokonywania wyborów życiowych została zawężona tak bardzo, że właściwie zdołały się w niej zmieścić tylko dwie możliwości, w których dla mnie nie ma nic interesującego: Możliwość pierwsza: uczymy się pilnie, szlifujemy języki, kończymy w miarę dobre studia i przystępujemy do gry – o staż, o praktykę, doszkalamy się, jesteśmy kreatywni, mobilni, dyspozycyjni, kochamy naszą firmę, robimy karierę... Stop. Niekoniecznie robimy karierę, ba, nawet nie musimy mieć takich chęci, jednak musimy się zachowywać tak, jakbyśmy chcieli ją robić, powinniśmy mieć wszelkie zalety korporacyjnego menedżera, nawet jeśli pracujemy w charakterze nocnego stróża... Zawał przed czterdziestką... Jedyne zachowanie na rynku pracy, które system zwalnia z obligatoryjności opisanego wyżej schematu, to oczekiwanie w kolejce po zasiłek dla bezrobotnych. Możliwość druga: nie uczymy się pilnie, nasz ojciec notorycznie pije alkohol albo jest bezrobotny, kończymy zawodówkę, czujemy się pogardzani – dla telewizji i gazet (nie mówiąc o przysłowiowych środowiskach opiniotwórczych) jesteśmy stadem rozkapryszonych, tępych leni, którzy powinni się wziąć do jakiejś roboty, wykazać inicjatywę. Tyle że roboty przeważnie nie ma, więc nie staramy się być kreatywni, mobilni etc., mówiąc kolokwialnie, kładziemy na wszystko laskę, pijemy browar, ewentualnie podp... komórki różnym frajerom. I tyle... Wątroba wysiada przed czterdziestką... Dworce są brudne, politycy sprzedajni, w dziedzinie rozwarstwienia dochodów zbliżamy się do niedościgłego południowoamerykańskiego wzoru, system emerytalny mamy wzorowany na Chile, ale trzymamy fason. Bądź kreatywny!
służba pożądkowa
Ani razu - mam wyłączone reklamy - polecam Adblock - to rozszerzenie do przeglądarki internetowej, pozwalające na blokowanie przy pomocy odpowiednich filtrów wszelkiego rodzaju reklam.
studen - zastanów się!
No właśnie, ja również jestem z Kłodzka i również wcześniej nic nie słyszałem o tej sprawie. Natknąłem się na to przypadkiem. Trzeba takie wydarzenia nagłaśniać i piętnować sprawców choćby dla przestrogi dla innych wariatów!
coś w tym jednak jest
Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 17 stycznia 2011 o 23:02
Przepraszam, po dodaniu tego demotywatora pojawiła się informacja, że czeka na akceptację moderatora. Myślałem, że jest coś nie tak z opisem, więc wrzuciłem drugiego ze zmodyfikowanym podpisem. Ten również nie pojawił się w poczekalni, czekając na akceptację. Nazajutrz pojawiły się jednak oba. Sorry. PS. A czy stosunek głosów: mocne:47 do słabe:2 nie zasługuje na główną!?
a gdzie tu demotywacja?
ornitolog mógłby się obrazić...
To był mój SMS!
Zaiste. Dziękuję za cenne uwagi :)
Jack Daniel's to burbon!
hańba !
i jesteś pedałem!
grubo
nie
pragnę tego szalenie
niestety nie może...
« poprzednia 1 2 następna »