Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Z nami od: 15 czerwca 2012 o 17:23
Ostatnio: 17 grudnia 2017 o 22:18
Płeć: kobieta
Exp: 3089
Jest obserwowana przez: 87 osób
  • Demotywatorów na głównej: 2360 z 2725 (314 w archiwum)
  • Punktów za demoty: 603363
  • Komentarzy: 1
  • Punktów za komentarze: 0
  • Obserwuje: 0 osób
 
Moderator, Administrator

Mężczyzna nigdy sam nie dostał szansy od losu, aby się kształcić. Robi wszystko, by jego dzieci miały perspektywy na lepsze, godniejsze życie

Mężczyzna nigdy sam nie dostał szansy od losu, aby się kształcić. Robi wszystko, by jego dzieci miały perspektywy na lepsze, godniejsze życie – Chwytająca za serce historia ojca i jego córek:"Nigdy nie mówiłem moim dzieciom nic na temat mojej pracy, nie chciałem, żeby się za mnie wstydziły. Kiedy moja najmłodsza córka zapytała mnie jakiś czas temu, czym się zajmuję, niepewnie i z bólem serca odpowiedziałem, że jestem budowlańcem.Codziennie po pracy, zanim pojawiłem się w domu, kąpałem się w publicznych toaletach, aby córki nie domyśliły się, jak naprawdę wygląda moja praca.Moim największym celem w życiu było zapewnienie im wykształcenia, aby ludzie traktowali je z należytą godnością. Mi niestety nie było to dane, nie mam miłych wspomnień, raczej same przykre doświadczenia, inni ludzie zawsze mnie poniżali. Moim jedynym marzeniem było, aby nikt nigdy nie patrzył na nie z taką pogardą jak na mnie. Nie zarabiałem dużo, ale każdy grosz inwestowałem na wykształcenie moich córek.Nigdy nie kupiłem sobie nowej koszuli, wolałem kupić córkom książki do szkoły. Najbardziej wartościową zapłatą dla mnie był szacunek, z jakim odnosili się inni ludzie do moich córek. Mnie nikt nigdy tak nie traktował, w oczach innych byłem tylko zwykłym sprzątaczem.Moja córka wybrała uniwersytet, dzień przed ostatnim terminem pracy załamałem się. Nie zdążyłem odłożyć wystarczającej kwoty, aby dać jej na opłatę rekrutacyjną. Tego dnia nie pracowałem. Siedziałem na wysypisku i nawet nie umiałem powstrzymać łez. Płakałem jak dziecko. Wszyscy moi współpracownicy patrzyli na mnie, ale nikt nie podszedł mnie pocieszyć, porozmawiać. Byłem załamany, czułem się tak, jakby los złamał mi serce, skopał mi tyłek. Nie wyobrażałem sobie, jak spojrzę w twarz córki i powiem jej, że nie mam dla niej pieniędzy, kiedy wrócę do domu.Urodziłem się biednyZawsze wiedziałem, że ciężko będzie mi podnieść jakość swojego życia, wierzyłem, że nic dobrego nie może się przydarzyć biedakom, jednak okazało się, że bardzo się myliłem. Po pracy wszyscy sprzątacze podeszli do mnie, usiedli obok i zapytali czy uważam ich za braci? Nawet nie zdążyłem odpowiedzieć, ponieważ wszyscy wyciągnęli ręce w moją stronę. Każdy z nich trzymał w dłoni pieniądze ze swojej dniówki. Gdy odmówiłem, stanęli naprzeciwko mnie i wszyscy zgodnie powiedzieli:"Jeśli będzie taka potrzeba będziemy głodować jeden dzień, ale Twoja córka musi chodzić do college’u".Wzruszyłem się, nawet nie potrafiłem im odpowiedzieć. Tego dnia pierwszy raz w życiu nie wziąłem prysznicu, prosto po pracy wróciłem do domu - jako sprzątacz. Dziś lada moment moja córka skończy studia. Jej trzy siostry nie pozwalają mi już pracować. Najstarsza pracuje na pół etatu i zarabia na naukę dla siebie oraz młodszych sióstr. Często zabiera mnie do mojego byłego miejsca pracy. Przynosimy coś do jedzenia dla wszystkich byłych współpracowników, którzy wtedy podarowali mi swoją dniówkę. Śmieją się i pytają, dlaczego moja córka tak często ich karmi. A moja córka wtedy zawsze odpowiada:"Wszyscy głodowaliście dla mnie tamtego dnia, abym mogła zostać tym, kim jestem teraz, modliliście się za mnie, więc przynajmniej tak mogę wam się odwdzięczyć, karmić Was wszystkich codziennie." Dziś nie czuję się jak biedak, jak ktoś, kogo nic nie może w życiu dobrego i miłego spotkać.Ten kto ma dzieci, nie może być biedny, bo ma coś cenniejszego na świecie niż pieniądze - ich miłość i szacunek"

Zgadnij jaki to przedmiot:

 –
archiwum

Czek od mojego ojca za to, że skończyłem szkołę:

 –

Fotograf spędził wieczność w muzeach na oczekiwaniu, aby zwiedzający pasował mu do obrazu. Ale było warto (32 obrazki)

Ten facet nie chciał na wino

Ten facet nie chciał na wino –  Maja Źróbecka Sytuacja sprzed chwili. Pojechałam rano na pocztę i do drogerii na "r" na os. Zawadzkiego. Gdy wróciłam do auta z zakupami, chwyciłam za telefon. aby napisać sms. W tym samym momencie do szyby podchodzi pan. na widok którego pomyślałam "kolejny pijaczyna, któremu "zabrakło" 2 zł na autobus". ale otwieram drzwi i pytam, o co chodzi. Na co facet mówi mi, że wczoraj policja złośliwie zabrała mu psa do schroniska, a on nie ma 60 zł na wykup i czy mu pomogę. Myślę sobie "ta. jasne. Ja ci dam 60 zł. a ty sobie zaraz winiacza kupisz", ale z drugiej strony sama mam psa i gdybym wiedziała, że jest w schronie. to zrobiłabym wszystko. aby jak najszybciej go stamtąd wyciągnąć. więc może ten pan jest po prostu zdesperowany. Niewiele myśląc. zaprosiłam pana do auta i powiedziałam, że pojadę z nim do schroniska na Wojska Polskiego i zapłacę. Gdy pan wsiadł wraz ze swoimi reklamówkami i plecakiem. z trudem powstrzymałam się. aby nie otworzyć okna podczas jazdy. ale nie chciałabym, żeby mu było przykro: i tak było widać. że ma pokopane życie. Weszliśmy do schroniska. Pani znała sprawę, gdyż pan już wczoraj próbował odzyskać psa. ale niestety nie miał 60 zł. Zapewniła mnie, że psu temu nie dzieje się krzywda i że ma dostęp do jedzenia. Wpłaciłam kwotę wykupu i usłyszałam, że mam dobre serce. Widok radości psa na spotkanie z jego panem był bezcenny i cieszę się. że jakiś przypadek sprawił. że mogłam mu pomóc. A morał mojej historii jest taki. żeby jednak starać się nie zakładać złej woli drugiego człowieka i nie udawać obojętności. gdy ktoś zwróci się do nas po pomoc. I to nie są głupie altruizmy. ale coś. co czyni nas człowiekiem. Udostępnijcie.

Kiedy przeżywasz kryzys egzystencjalny, ale nie możesz nikomu o tym powiedzieć, bo nie umiesz mówić

 –

Kiedy próbuję stanąć twarzą w twarz ze swoimi problemami:

 –

Przynajmniej podczas lotu nie będzie duszno...

 –

Wyścig zbrojeń nuklearnych jest jak dwóch zaprzysięgłych wrogów stojących po pasa w benzynie, z których jeden ma trzy zapałki, a drugi pięć Carl Sagan

 –

List z Titanica idzie pod młotek. Przewidywana cena – 70 tys. funtów

List z Titanica idzie pod młotek. Przewidywana cena – 70 tys. funtów – List jednego z pasażerów Titanica idzie pod młotek w domu aukcyjnym w Bath w Wielkiej Brytanii.To jedyna znana nam notatka sporządzona na pokładzie statku, napisana na papierze firmowym z niebieską nazwą transatlantyku w górnym rogu. „Ten statek jest gigantyczny i wyposażony jak pałacowy hotel – pisze Holverson w liście do matki. Opisuje wystawne sale, zachwyca się jedzeniem. Wyraża podziw dla podróżującego statkiem bajecznie bogatego milionera Johna Jacoba Astora.„Wygląda jak zwykły śmiertelnik” – notuje autor w sobotę 13 kwietnia, i dodaje: „jeżeli wszystko pójdzie dobrze, w Nowym Jorku będę w środę”. Nie był, jak wiele innych osób

Dla żartów wykonał test ciążowy, który znalazł w łazience swojej dziewczyny. To uratowało mu życie

Dla żartów wykonał test ciążowy, który znalazł w łazience swojej dziewczyny. To uratowało mu życie – Mężczyźni zdecydowanie rzadziej odwiedzają lekarza i wykonują rutynowe badania niż kobiety, a to duży błąd. Wykryta w porę choroba to szansa na powrót do zdrowia.Ostatnio przekonał się o tym jeden z internautów, który podzielił się swoją nietypową historią ku przestrodze dla innych:„Dobra, może to nie było najinteligentniejsze, co mogłem zrobić, ale po prostu wydało mi się śmieszne zrobić test ciążowy. Znalazłem jeden w łazience, mojej dziewczyny nie było akurat w mieszkaniu… Użyłem go zgodnie z instrukcją i ku mojemu zdumieniu zobaczyłem wynik pozytywny”.Oczywiście, nie mógł być w ciąży, ale najwyraźniej coś dziwnego działo się z jego hormonami. Kiedy rozbawiony podzielił się w Internecie zdjęciem testu z dwiema kreskami, jeden z internautów doradził mu wizytę u lekarza pod kątem przebadania się na raka jądra i na szczęście posłuchał dobrej rady!Rzeczywiście, był chory, ale na szczęście rak był dopiero we wczesnym stadium i udało się zahamować chorobę.Może wcale nie jest szalonym pomysłem zachęcić mężczyzn do okresowego wykonania testu ciążowego?

Mąż poszukiwany od zaraz!

Mąż poszukiwany od zaraz! – Pewna 70-letnia, samotna wdowa postanowiła wyjść jeszcze raz za mąż i zamieściła w lokalnej gazecie ogłoszenie o przeprowadzanym castingu.„Szukam męża. Musi być w moim wieku, nie może mnie bić ani trzymać pod butem i musi być nadal dobry w łóżku. Proszę stawiać się osobiście.”Następnego dnia kobieta usłyszała dzwonek do drzwi i ochoczo poszła sprawdzić kto przyszedł. Ku jej zdziwieniu był to siwowłosy mężczyzna siedzący na wózku inwalidzkim, nie posiadający rąk i nóg.– „Chyba nie przyszedłeś w odpowiedzi na moje ogłoszenie? Spójrz na siebie – nie masz nóg!” – zapytała wdowa.Starszy pan odpowiedział: „Dlatego nie będę Cie trzymał pod butem!”– „Ale Ty nie masz również rąk!” – odparła kobieta.Pan uśmiechnął się i odrzekł: „Dlatego nigdy Cię nie uderzę!”Kobieta unosząc brew zapytała:– „Czy jesteś wciąż dobry w łóżku?”.Starszy pan oparł się wygodnie na wózku i z wielkim uśmiechem powiedział: „Zadzwoniłem dzwonkiem, prawda?”

Niezwykły „dziadek” tuli dzieci na Oddziale Intensywnej Terapii dla dzieci

Niezwykły „dziadek” tuli dzieci na Oddziale Intensywnej Terapii dla dzieci – Emeryt udziela się jako wolontariusz na oddziale pediatrycznym . Przez załogę lecznicy i rodziców maluchów nazywany jest po prostu „ICU Grandpa”, czyli Dziadkiem z oddziału intensywnej terapii.Zajmuje się przede wszystkim wcześniakami, zapewniając im bliskość, kiedy rodzice nie mogą być obecni. Tuli je, śpiewa kołysanki, uspokaja… I tak już od 12 lat! „Dziadek” pracuje 2 razy w tygodniu, najczęściej z wcześniakami. Zapewnia im bezpieczeństwo i ciepło, co przekłada się na szybsze przybieranie na wadze i korzystniejsze prognozy rozwoju.  Wielu rodziców pochlebnie wypowiada się o „przytulającym dziadku” w mediach społecznościowych. Dzielą się zdjęciami i podziękowaniami – są przekonani, że to właśnie jego towarzystwo  pozwoliło ich maluchom szybko wrócić do kochającego domu.To dopiero "prawdziwy" dziadek!!!

Porcja niepokojących ciekawostek (14 obrazków)

Niezwykły list do Allegro. Prośba zdziwiła pracowników, ale ją spełnili

Niezwykły list do Allegro. Prośba zdziwiła pracowników, ale ją spełnili – Do kancelarii serwisu aukcyjnego trafił list z Bułgarii. To dość niespodziewany widok, choć codziennie przyjmuje się tam setki przesyłek. Jeszcze bardziej zaskakująca dla pracowników była jego treść.List pochodził z Bułgarii. Iliyan, kolekcjoner czasopism sportowych, postanowił poprosić zespół Allegro o pomoc w zakupie kilku polskich gazet, które znalazł na aukcjach, a których sprzedawcy nie zgadzali się na wysyłkę za granicę.Włożył pieniądze do koperty, spisał dokładnie wszystkie numery ofert, w których znajdowały się wymarzone egzemplarze i zapytał, czy moglibyśmy je dla niego kupić i przesłać do Bułgarii - opowiadają pracownicy Allegro.Jeszcze bardziej zaskakujące w całej tej sytuacji było to, że napisał list po polsku. Wykorzystał do tego internetowy translator, ale całą treść przepisał później ręcznie. Jednak prośba Bułgara nie mogła zostać spełniona ze względu na zasady firmy. W Allegro nie możemy przyjmować wpłat za zakupy w gotówce, dlatego musieliśmy odesłać pieniądze - dodaje jeden z pracowników.Cała historia ma jednak pozytywne zakończenie. Jeden z pracowników był tak ujęty poświęceniem bułgarskiego kolekcjonera, że postanowił samodzielnie opłacić zakupy dla zagranicznego klienta.Firma pokryła koszty wysyłki, a do paczki z gazetami dodano również pozdrowienia po bułgarsku

O co tu chodzi?

O co tu chodzi? –

Dzień jak co dzień w postępowym świecie...

 –

Co byś zrobił, gdybyś znalazł na ulicy pierścionek z brylantem o wartości 50,000 funtów?

Co byś zrobił, gdybyś znalazł na ulicy pierścionek z brylantem o wartości 50,000 funtów? – Chłopak znalazł pierścionek przed restauracją i postanowił odszukać osobę, do której należała biżuteria. Zorganizował więc akcję poszukiwawczą na Facebooku. Udało się odnaleźć właścicielkę - pierścionek należał do starszej kobiety.A Ty jakbyś się zachował?

Ciekawe, że na tyle osób nikt nie potrafił tego przewidzieć...

Ciekawe, że na tyle osób nikt nie potrafił tego przewidzieć... –

Najwspanialsze miejsca pracy, jakie można sobie wyobrazić. Gdzie chcielibyście pracować?

Najwspanialsze miejsca pracy, jakie można sobie wyobrazić.Gdzie chcielibyście pracować? –  Chatri Sityodtong wydał ponad 2 mln złotych abywysłać 100 swoich pracowników na wakacje naMalediwvXED MARTIAL ARTSARTIAL ARTsMIXVICTOR cUCHATRI SITYODIONGBrowarnia BrewDog daje tygodniowy płatny urlopkażdemu pracownikowi, który przygarnie psa0Savji Dholakia postawił sobie za cel, aby wprzeciągu 5 lat kupić wszystkim swoimpracownikom mieszkania i samochodyStefan Sagmeister co 7 lat daje swoimpracownikom roczne urlopyHime & Co daje swoim pracownikom wolne porozstaniu z partnerem