Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Z nami od: 2 lutego 2015 o 18:46
Ostatnio: 1 czerwca 2017 o 13:59
Wiek: 27
Płeć: mężczyzna
Exp: 2358
Jest obserwowany przez: 72 osoby
  • Demotywatorów na głównej: 1749 z 2139 (370 w archiwum)
  • Punktów za demoty: 607607
  • Komentarzy: 18
  • Punktów za komentarze: 48
  • Obserwuje: 0 osób
 

Ściana

Czy jest ktoś, kto jeszcze uważa, że jemu nie zależy na grze w reprezentacji?

Czy jest ktoś, kto jeszcze uważa, że jemu nie zależy na grze w reprezentacji? –  Czy jest ktoś, kto jeszcze uważa, że jemu nie zależy na grze w reprezentacji? –
archiwum

Muzułmańscy terroryści

Muzułmańscy terroryści – Teraz trochę ich rozumiem...

Zwykła, dziecięca logika

Zwykła, dziecięca logika – Potrafi zagiąć niejednego dorosłego

A jak myślisz, o czym śni twój kot?

A jak myślisz, o czym śni twój kot? –

Myślę, że uczniowie ściągają, ponieważ system edukacji jest tak stworzony, że liczą się oceny, a nie wiedza

Myślę, że uczniowie ściągają, ponieważ system edukacji jest tak stworzony, że liczą się oceny, a nie wiedza – Ale ja zakończyłem edukację, więc to nie mój interes...

- Mam nie siadać na klawiaturze?

- Mam nie siadać na klawiaturze? – Ok, zrozumiałem

Zostaniesz zapamiętany za to, co zrobiłeś, a nie co powiedziałeś

Zostaniesz zapamiętany za to, co zrobiłeś, a nie co powiedziałeś – Lekcja, którą każdy powinien znać Pewnego razu robiłam zakupy w sklepie spożywczym. Kiedy stałam przy stoisku z warzywami i pakowałam do siatki ziemniaki, zobaczyłam kilkuletniego chłopca. Spojrzałam na niego, a on cały czas wpatrywał się w świeży, zielony groszek. Był bardzo szczupły i drobnej budowy. Widać, że niezbyt bogaty, trochę zaniedbany, ale czysty i schludny. Miałam już wyjść ze sklepu, ale też nabrałam ochoty na groszek. Podeszłam bliżej i wtedy usłyszałam rozmowę chłopca ze sprzedawcą, Panem Millerem. Pan Miller zaczął rozmowę z dzieckiem: -„Cześć Barry, jak się dzisiaj masz?" -„Dobrze, proszę pana". -„A jak twoja mama?" -„Dziękuję, z dnia na dzień coraz lepiej". -„A mogę w czymś ci pomóc?" -„Nie, dziękuję. Tylko podziwiam groszek". -„Chciałbyś trochę?" -„Nie, nie mam czym zapłacić". -„A może byśmy czymś pohandlowali?" -„Wszystko co mam, to mój cenny marmur". -„A możesz mi go pokazać?" Chłopiec wyjął jakiś niebieskawo zabarwiony kamień. Pokazał go Panu Millerowi. Ten pokiwał głową i powiedział, że akurat teraz potrzebuje czerwonych. Barry odpowiedział: -„O, mam czerwony w domu:" -„W takim razie, weź trochę groszku do domu, a jak wrócisz, przyniesiesz mi ten czerwony". Potem, kiedy chłopiec już wyszedł, Pani Miller, żona właściciela sklepu, podeszła do mnie i powiedziała, że Barry to jeden z trzech takich biednych chłopców z okolicy. Pan Miller handluje z nimi za malutkie kawałki marmuru, kamieni i daje im trochę owoców lub warzyw. Wychodziłam ze sklepu uśmiechając się. Byłam pod wrażeniem, jak wielkim i dobrodusznym człowiekiem jest Pan Miller. Kilka lat później, kiedy powróciłam do rodzinnego miasta, dowiedziałam się, że Pan Miller zmarł. Akurat tego dnia odbywał się jego pogrzeb, na który wybrałam się z przyjaciółmi z okolicy. W pierwszej linii, obok pani Miller, stało trzech młodych mężczyzn. Każdy uśmiechał się do Pani Miller, wspierał ją, podtrzymywał na duchu. Widać było, że są ze sobą związani. Potem i ja podeszłam do Pani Miller, która rozpoznała mnie i z którą zamieniłam kilka słów. Pani Miller powiedziała, że towarzyszący jej mężczyźni to ci trzej chłopcy ze sklepu, którzy handlowali z jej mężem. -„Teraz spłacają swój dług - pomagają mi, opiekują się mną, nie zostałam sama po śmierci męża. Zawsze mogę na nich liczyć". Po rozmowie z Panią Miller przemyślałam sobie wiele. Zostajemy zapamiętani nie za słowa, ale za czyn. Pan Miller był cudownym człowiekiem i właśnie dlatego będzie na długo gościł w sercach wielu osób, a zwłaszcza tych trzech chłopców. Dzisiaj chciałabym Ci życzyć małych cudów każdego dnia: - świeżego kubka kawy, który ktoś ci zrobi - niespodziewanego telefonu od przyjaciela - zielonych świateł w drodze do pracy - najszybszej kolejki w sklepie spożywczym - twojej ulubionej piosenki w radio. Wszystkiego dobrego

Jeżeli codziennie wypalasz co najmniej jedną paczkę fajek

Jeżeli codziennie wypalasz co najmniej jedną paczkę fajek – To nie masz prawa skarżyć się na brak pieniędzy
archiwum

Mały słownik rozmówek polsko-angielskich

Mały słownik rozmówek polsko-angielskich – Wydanie dla Donalda Tuska

Człowiek - najbardziej okrutne ze wszystkich zwierząt

Człowiek - najbardziej okrutne ze wszystkich zwierząt –  To jest Marina Abramovic, jedna z najlepszych artystek-performerów w historii! Jednym z jej najbardziej znanych performensów był "Rhythm 0", w którym wystawiła stół z różnymi przedmiotami, takimi jak pióra, kwiat, taśma, nożyczki, noże czy pistolet z jednym nabojem. ww-ru r 44\ i #1. i Sb, Marina miała siedzieć całkowicie nieruchomo przez 6 godzin i pozwalać przypadkowym osobom, którzy odwiedzali muzeum, aby robili z nią co tylko zechcą, przy pomocy przedmiotów ze stołu. Zaczęło się skromnie - łaskotki, świecenie lampą błyskową, wylewanie miodu na skórę, etc. Z czasem jednak, gdy artystka wciąż pozostawała niewzruszona, widownia zaczęła się robić coraz bardziej agresywna. Zaczęto ją ciąć, wbijać kolce róży w jej brzuch, rozrywać ubranie, a jedna osoba nawet przyłożyła naładowany pistolet do jej głowy. Po 6 godzinach Marina wstała i ruszyła przez widownię. Wszyscy bardzo szybko się rozproszyli i zniknęli z pomieszczenia, prawdopodobnie ze strachu przed karą za swoje czyny. Marina później opowiadała o tym jak była przerażona i że jeśli się odda swoje życie w ręce widzów... mogą cię zabić. Co sprowadza się do następującej prawdy: jeśli pozwolisz ludziom robić z tobą co tylko zechcą, kto wie, jak daleko się posuną...

Gdybyś chciał teraz zjeść obiad w restauracji Magdy Gessler, "U Fukiera", to mogę ci zaproponować rosół + placki ziemniaczane. Cena?

Gdybyś chciał teraz zjeść obiad w restauracji Magdy Gessler, "U Fukiera", to mogę ci zaproponować rosół + placki ziemniaczane. Cena? – Zaledwie 107 zł. 19 zł za rosół i 88 za placki

Tak wygląda spacer z psiej perspektywy

Tak wygląda spacerz psiej perspektywy – Myślę, że od psów moglibyśmy się sporo nauczyć Tak wygląda spacer z psiej perspektywy – Myślę, że od psów moglibyśmy się sporo nauczyć
archiwum

Genetyka to straszna suka

Genetyka to straszna suka –

Nikt nie powiedział, że droga na szczyt będzie łatwa...

Nikt nie powiedział, że droga na szczyt będzie łatwa... –

Tak mam właśnie w każdy poniedziałek

Tak mam właśnie w każdy poniedziałek –

Nie daj się omamić politycznymi obietnicami o wysokiej pensji minimalnej

Nie daj się omamić politycznymi obietnicami o wysokiej pensji minimalnej – Szwajcarzy w zeszłym roku odrzucili projekt ustawy o płacy minimalnej na poziomie 14 tys. złotych i to nie bez powodu

Studia to niekończąca się zabawa

Studia to niekończąca się zabawa – Szczególnie, jeśli nie przykładasz się do nauki

Podczas ogniska, żona poprosiła mnie, żebym uniósł nasze dziecko wysoko, aby mogła zrobić "fajne" zdjęcie na tle ognia

Podczas ogniska, żona poprosiła mnie, żebym uniósł nasze dziecko wysoko, aby mogła zrobić "fajne" zdjęcie na tle ognia – Wyszło, jakbym składał ofiarę szatanowi...

Panowie, nie patrzmy tak bezczynnie jak nasze kobiety sprzątają domy!

Panowie, nie patrzmy tak bezczynnie jak nasze kobiety sprzątają domy! – Chodźmy na piwo!

Kilka rzeczy, których możesz się nauczyć od smutnego kota

Kilka rzeczy, których możesz się nauczyć od smutnego kota –