chyba w USA
Odgrzewane -.-'
To wiem już od dawna, ma facet kryzys osobowości i tyle
U nas też po 30
Mimo wszystko zaznaczył się dużą krecha w historii muzyki
Szczerze - nie lubię niektórych gwiazd, które zawarłam w "obrazku", jednak cenie ich twórczość oraz to, że potrafili się wybić i wkraść w uznanie innych osób. Nie skreślam ich z góry za to, że nie gustuję w typie muzyki, którą tworzyli, ale uznaje ich za godnych uwagi, oraz docenianych przez rzeszę fanów.
Jak to mówią "Sid wiecznie żywa legenda punk rocka, symbol seksu, maskotka zespołu, autorytet w dziedzinie gry na gitarze basowej"
Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 12 listopada 2010 o 17:18
Nie mów "hop" póki nie przeskoczysz, nie znając mnie nie możesz powiedzieć zbyt wiele na mój temat, a ja skromnie przyznając nie zaliczam się do "wybitnych talentów", ale jest mi blisko. Śpiewam w pierwszym sopranie w chórze kameralnym "Portamento" i całkiem nieźle mi to wychodzi.
Paul Gray "The Pig" z całą pewnością zasługuje na uznanie (basista zespołu Slipknot)
No wow, gratuluje taktu - jestem kobieta-,-'
Robiąc demota starałam się trafić w gusta wszystkich potencjalnych odbiorców stad np. 2Pac, szkoda, że do niektórych nie trafił przekaz.
Masz ryj jak rozrusznik - tylko kopać Ewentualnie, masz ryj jak ruski granat - niewypał
Z Piłsudskiego zrobiłby się taki sam radykał jak z Kaczyńskiego
Płakanie na zawołanie nie jest trudne, wystarczy tylko nie mrugając wpatrzyć się w jeden punkt, najlepiej o jaskrawym kolorze, wtedy łzy same wzbierają w wysuszonych oczkach. Zresztą to bardzo przydatna rzecz, podczas manipulacji
"poszedłem"
To jedna z odmian lilij, tylko, że tu wygląda na PS'a
@melomen: Nie wiedziałeś: za jednego, który uciekł zabijano 10. Metodą zastraszania zmuszali do tego by nikt nie odważył się więcej zbiec
Wiesz, ja również zastanawiałam się co kto wymyśli do tego filmu i tak jakoś samo wpadło
Jakie sceny masz na myśli?
Nie tyle widziałam co czytałam
Stary? Jestem kobietą...
Niekoniecznie. U każdego wywołuje inne emocje, u mnie był to rzewny płacz i gorące przemyślenia na temat tego co mogłabym zrobić gdybym to ja była główną bohaterką
Ja czekam na ekranizację "Operacji Dzień Wskrzesza" Pilipiuka, ale z całą pewnością się nie doczekam
Czy demot? Nie wiem, chyba raczej motywator zachęcający do zobaczenia filmu. Co do książki... Też byłam lekko zawiedziona filmem, ale po obejrzeniu go po raz tysięczny ciągle stwierdzam, że jest naprawdę dobry
Nie ma sprawy, zawsze mogę sypnąć nową garścią filmowych perełek
« poprzednia 1 2 następna »