Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Z nami od: 18 sierpnia 2013 o 19:12
Ostatnio: 10 grudnia 2017 o 1:30
Płeć: mężczyzna
Exp: 5549
Jest obserwowany przez: 363 osoby
  • Demotywatorów na głównej: 3955 z 4785 (710 w archiwum)
  • Punktów za demoty: 1585083
  • Komentarzy: 174
  • Punktów za komentarze: 396
  • Obserwuje: 3 osoby (pokaż demotywatory)
 

Ściana

archiwum – powód

Ta kobieta została wyproszona z siłowni, ponieważ uznano, że jej strój jest nieodpowiedni dla rozmiaru jej biustu

Ta kobieta została wyproszona z siłowni, ponieważ uznano, że jej strój jest nieodpowiedni dla rozmiaru jej biustu –

Z punktu widzenia Królewny Śnieżki Zła Królowa była Dobrą Wróżką. Wyglądało to bowiem tak:

Z punktu widzenia Królewny Śnieżki Zła Królowa była Dobrą Wróżką. Wyglądało to bowiem tak: – Zła Królowa daje Śnieżce jabłko, obiecując, że spełni jej najskrytsze życzenie. Śnieżka gryzie jabłko, zamyka oczy, otwiera oczy i jest obsypywana pocałunkami przez księcia

Współczesna historia Hachiko. Pies od 3 lat czeka w tym samym miejscu na swoją właścicielkę, która się nie zjawia

Współczesna historia Hachiko. Pies od 3 lat czeka w tym samym miejscu na swoją właścicielkę, która się nie zjawia – Pies śpi w opuszczonym domu, gdzie wspierają go okoliczni mieszkańcy

Czy tylko mnie brzydzą ludzie, którzy chodzą bez żadnych skarpetek?

Czy tylko mnie brzydząludzie, którzy chodzą bez żadnych skarpetek? –

W niektórych miejscach w Szkocji i Japonii zmieniono światła latarni na niebieskie. Spowodowało to spadek przestępczości i samobójstw

W niektórych miejscach w Szkocji i Japonii zmieniono światła latarni na niebieskie. Spowodowało to spadek przestępczości i samobójstw –

Mam gdzieś czy ktoś nosi rurki czy dzwony ale przyznacie, że to wygląda komicznie

 –

20 rozmów smsowych i facebookowych, które cię rozbawią (21 obrazków)

Tymczasem na stronie PWN pojawiły się nowe definicje imion: Janusz, Grażyna i Sebastian:

Tymczasem na stronie PWN pojawiły się nowe definicje imion: Janusz, Grażyna i Sebastian: – Janusz - Definicja oryginalna: Sformułowanie określające prymitywne zachowanie;„Janusz” najczęściej wyobrażany jest jako mężczyzna w średnim wieku, z wąsem, ubranym w biały podkoszulek, czarną, skórzaną kurtkę oraz koniecznie białe skarpetki i sandały, trzymający reklamówkę z dyskontu – jednakże każdy tym Januszem może być; ukazuje małomiasteczkowość, ignorancję oraz święte przekonanie, że „ja wiem lepiej”.Janusz, Grażyna i Sebastian, to imiona, które w ostatnich latach skupiły na sobie liczne stereotypy. Janusz to mężczyzna w średnim wieku, otyły, z wąsami, którego ulubioną rozrywką jest oglądanie telewizji i picie piwa. Grażyna to nie grzesząca inteligencją, lubująca się w zakupach i plotkach życiowa partnerka Janusza. Ich syn Sebastian kiedyś byłby nazwany dresem, a dziś jest po prostu Sebą lub Sebixem. Ogolony na łyso lub z bardzo krótkimi włosami jest osiedlowym cwaniakiem, który czasem zagra w piłkę. Rodzina taka skupia na sobie główne negatywne cechy Polaków, które sami zauważamy i których najbardziej się wstydzimy. Tak jak kiedyś telewizyjna rodzina Kiepskich, tak teraz Janusz z rodziną są źródłem żartów i drwin

Które z tych seriali oglądałeś, gdy byłeś młodszy?

 –

Palestyńska kobieta zbiera bomby gazowe zrzucone przez izraelską armię i hoduje w nich kwiaty. Bardzo to symboliczne:

 –
archiwum

Pies - przewodnik towarzyszący niewidomej dziewczynie podczas ceremonii rozdawania dyplomów

Pies - przewodnik towarzyszący niewidomej dziewczynie podczas ceremonii rozdawania dyplomów –
archiwum

Nigdy nie zapominaj o dniu kół

Nigdy nie zapominaj o dniu kół –

Marudzisz, że musisz iść do dentysty? To zobacz jak wyglądał niemiecki wojskowy gabinet dentystyczny z okresu pierwszej wojny światowej

Marudzisz, że musisz iść do dentysty? To zobacz jak wyglądał niemiecki wojskowy gabinet dentystyczny z okresu pierwszej wojny światowej –

Wiele lat temu, pewien francuski dziennikarz spłodził znany nam tekst, który zaczynał się od „Polska. Oto znajdujemy się w świecie absurdu”. Lata mijają, ale absurdy pozostają

Wiele lat temu, pewien francuski dziennikarz spłodził znany nam tekst, który zaczynał się od „Polska. Oto znajdujemy się w świecie absurdu”. Lata mijają, ale absurdy pozostają – Bo dziś żyję w kraju, w którym gdy dochodzi do zamachu stanu, to prezydent jest na nartach, premier w telewizji, a lider opozycji na zabawie sylwestrowej w Portugalii.A jedynym rażącym naruszeniem prawa nie jest sam pucz, a film „Pucz” wyświetlony przez Telewizję Publiczną, którego autorzy nie poszanowali praw autorskich konkurencyjnych stacji.Nim dochodzi do puczu, moje państwo uznaje, że jest ruiną. Zaraz potem tworzy największy program społeczny w historii III RP, skraca wiek emerytalny i obiecuje rozdać pieniądze frankowiczom.Więc opozycja uznaje, że teraz państwo już naprawdę stanie się ruiną. Dlatego proponuje, żeby pieniędzy rozdać jeszcze więcej.Ale to nic. Jestem obywatelem państwa, które odzyskuje i traci niepodległość regularnie co kilka lat. Znany satyryk chwilowo nie apeluje do Stwórcy, by łaskawie zwrócił nam wolność, ale zacznie, jeśli PiS przegra wybory.Lider obywatelskiej opozycji wyprowadza z organizacji pieniądze. Co miesiąc wypisuje sam sobie faktury, a nie umowy, żeby nie płacić alimentów. Ujawnienie tego faktu uznaje za spisek mediów, PiS-u i służb specjalnych.Partia, która rządzi moim krajem, chce uwolnić Polskę od komunistów. Dlatego komunistycznego sędziego czyni wiceministrem sprawiedliwości, a komunistycznego prokuratora – architektem nowego porządku prawnego.W moim kraju dopiero po 188 latach wychodzi na jaw, że Adam Mickiewicz napisał powieść o Stanisławie Piotrowiczu.Żyję w kraju, w którym w grudniu 2015 roku Trybunał Konstytucyjny ma rodowód komunistyczny, a już w grudniu 2016 – solidarnościowy.Na półkach księgarni w moim kraju leży książka „Resortowe dzieci” – jej autorka wypomina politykom i innym dziennikarzom komunistycznych pradziadków, dziadków i rodziców. Starcza jej, że należeli do PZPR.Matka tej autorki także należała do PZPR.W moim kraju, w trakcie wywiadów dziennikarz zawsze czyta politykowi program jego własnej partii, udając, że to program partii konkurencyjnej. A polityk zawsze daje się na to nabrać. Niczego nie świadomy, ostro krytykuje własne postulaty i zawsze wychodzi na głupka.Za to najważniejsza osoba w moim kraju co miesiąc twierdzi, że zbliża się do prawdy. To nie przeszkadza jej sądzić, że do samolotu, który rozbił się w Rosji, wsadzono bombę termobaryczną na polecenie premiera Rzeczpospolitej.Równocześnie moje państwo ogłasza całemu światu, że  naszego prezydenta zabiło obce mocarstwo. Ten fakt zostaje przemilczany i przez cały świat, i przez to obce mocarstwo.Mój kraj też szybko przechodzi nad tym do porządku dziennego. Nie wypowiada nikomu wojny i nadal zbliża się do prawdy.Minister edukacji mojego kraju twierdzi, że pasażerowie tego samolotu polegli. Przyznaje jednak, że znaczenie słów wywodzi nie ze słownika, lecz z życiowego doświadczenia. To pozwala jej myśleć, że „polec” i „zginąć” oznacza dokładnie to samo.Mój prezydent bierze te wszystkie absurdy do kupy i uważa, że po wojnie Polskę znów trzeba odbudować ze zgliszcz. I prawdę mówiąc, skoro przeszedł taki absurd, to przejdzie też każdy inny. Jak my to robimy…?

W które z tych gier lubiliście grać?

W które z tych gier lubiliście grać? –  państwa i miastapiłkarzykikółko i krzyżykwisielecokrętyczołgi

Prawdziwy facet nie potrzebuje makijażu, kolczyków i żelu, bo nawet nieogolony, bez bujnej czupryny emanuje męskością

Prawdziwy facet nie potrzebuje makijażu, kolczyków i żelu, bo nawet nieogolony, bez bujnej czupryny emanuje męskością –

Mam dwa bilety na Finał ligi mistrzów. Niestety tego dnia mam też datę ślubu

Mam dwa bilety na Finał ligi mistrzów. Niestety tego dnia mam też datę ślubu – Nie chce ktoś kupić garnituru? Granatowy

Kobiety się nie zmieniają

Kobiety się nie zmieniają –

Poznajcie Pana Jana Dymarskiego - emerytowanego wojskowego i ekonomistę - cichego bohatera z Gdańska

Poznajcie Pana Jana Dymarskiego - emerytowanego wojskowego i ekonomistę - cichego bohatera z Gdańska – Pan Jan Dymarski od 14 lat prowadzi „serduszkową działalność” w gdańskich autobusach i tramwajach. W podziękowaniu za życzliwy gest ustąpienia miejsca wręcza pasażerom karteczki z własnymi wierszykami. „Grzeczni” dostają specjalne karteczki z wierszem dziękującym za miły gest. Wyjątkowy pasażer ma też kartki żółte dla tych, którzy o tym dobrym zwyczaju zapominają, również z rymowanką.91-letni gdańszczanin w rozmowie z reporterem Radia Gdańsk bardzo szybko potrafił podsumować swoją dotychczasową nietypową działalność. – Trudno powiedzieć, czy to dużo czy mało, ale rozdałem już 25 tysięcy karteczek w ciągu tych dwunastu lat. Łatwo policzyć, że jest to około 5 proc. populacji Gdańska. Wychodzi więc na to, że na stu mieszkańców miałem kontakt z czterema, może pięcioma. To oznacza, że jeszcze sporo pracy przede mną – opowiada pan Jan.A to cytat z wiersza pana Jana:"Radzę na przyszłość zachować karteczkę,Może się przydać za ileś tam lat.Gdy będziesz myślał już o laseczce,Z wolnego miejsca będziesz wtedy rad."Tak kończy się wiersz na różowej karteczce, przyznawanej w nagrodę za ustąpienie miejsca.Z kolei na kartkach żółtych, „dla tych niesfornych”, widnieją między innymi takie wersy:"Zechciej pamiętać o tym w przyszłości,Gdy będziesz miał wówczas kilkadziesiąt lat,Chciałbyś dać ulgę dla Twoich kości,Lecz miejsca dla Ciebie też będzie brak."Jan Dymarski podkreśla, że bardzo często pasażer w kilka sekund po otrzymaniu takiej „żółtej kartki” wstaje i ustępuje miejsca osobie starszej, niepełnosprawnej, bądź ciężarnej kobiecie.

Kobieta udziela ślubu parze, kiedy nagle staje się to...

Kobieta udziela ślubu parze,kiedy nagle staje się to... – W sumie rozumiem ją. Podobnie reaguję na widok zakochanych par