Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Z nami od: 8 października 2013 o 19:07
Ostatnio: 7 stycznia 2018 o 8:25
Płeć: mężczyzna
Exp: 4677
Jest obserwowany przez: 223 osoby
  • Demotywatorów na głównej: 3548 z 4255 (652 w archiwum)
  • Punktów za demoty: 1126285
  • Komentarzy: 11
  • Punktów za komentarze: -24
  • Obserwuje: 0 osób
 

Ściana

Małżeństwo by wesprzeć WOŚP oddało swoje obrączki. Kiedy Filip Chajzer się o tym dowiedział, postanowił odszukać niezwykłych darczyńców

Małżeństwo by wesprzeć WOŚP oddało swoje obrączki. Kiedy Filip Chajzer się o tym dowiedział, postanowił odszukać niezwykłych darczyńców – Małżeństwo z Hannoveru (na zdjęciu po lewej) postanowiło również wspomóc WOŚP, która, przypomnijmy, w tym roku grała "dla wyrównania szans w leczeniu noworodków". Para zdecydowała się przekazać na aukcje coś niezwykle cennego - obrączki z własnego ślubu! Zwyciężczyni licytacji tej wartościowej pamiątki nie zachowała jej jednak dla siebie. Nagłaśniając wspaniały gest małżeństwa w sieci, za cel postawiła sobie jego odnalezienie. Gdy o akcji usłyszał Filip Chajzer, natychmiast umieścił na swoim profilu na Facebooku post z prośbą o pomoc. Z informacji w nim zawartym wynikało, że sztab WOŚP w Hannoverze nie może pary odnaleźć. Internauci jednak nie zawiedli. Dzięki nim szybko udało się dotrzeć do hojnych ofiarodawców. "Odnalazłam tę cudowną parę i z wielką dumą i radością zwrócę obrączki właścicielom. Spotkanie w niedzielę" - możemy przeczytać w komentarzu organizatorki poszukiwań pod postem Chajzera. Historie takie jak ta sprawiają, że uśmiech momentalnie pojawia się na naszych twarzach! WOŚP ma moc!
poczekalnia

Koreańska artystka za pomocą pięknych rysunków pokazuje, jak to jest być zakochanym (11 obrazków)

poczekalnia

Słuchaj się serca

Słuchaj się serca –
poczekalnia

Noworoczna promocja na siłowni: karnet na jeden trening + kurs robienia samojebek na tle sprzętu

Noworoczna promocja na siłowni: karnet na jeden trening + kurs robienia samojebek na tle sprzętu –
poczekalnia

Ta para zdecydowała się wreszcie powiększyć rodzinę i z tej okazji zrobiła taką sesję "ciążową", która podbija serca internautów: Lucy I Stevenowi Schultz życzymy zdrowia i pociechy z maleństwa!

Lucy I Stevenowi Schultz życzymy zdrowia i pociechy z maleństwa! –
poczekalnia

Świetna weselna księga gości:

 –

Wszystkie mamy to znają

Wszystkie mamy to znają –  Mamo!Zrób nam kanapki!
poczekalnia

List Jamesa K. Flanagana do swoich wnuków, w którym zostawił im kilka ważnych lekcji życiowych:

List Jamesa K. Flanagana do swoich wnuków, w którym zostawił im kilka ważnych lekcji życiowych: – Drodzy Ryan, Conor, Brendan, Charlie i Mary Catherine,Moja mądra i przezorna córka Rachel poprosiła mnie bym jak najszybciej spisał dla was rady, ważne rzeczy które nauczyłem się na temat życia. Piszę to 8 kwietnia 2012, w przeddzień moich 72 urodzin.1. Każde z was jest cudownym darem od Boga, dla waszej rodziny i dla całego świata. Pamiętajcie o tym zawsze, zwłaszcza gdy zimne wiatry zwątpienia i zniechęcenia spadną na wasze życie2. Nie bójcie się... kogokolwiek lub czegokolwiek, żyjcie w pełni swoim życiem. Spełniajcie swoje nadzieje i marzenia, nie ważne jak trudne lub "inne" mogą się wydawać dla innych. Zbyt dużo ludzi nie robi tego co chce lub co powinno robić, tylko dlatego że myślą o tym co inni pomyślą lub powiedzą. Pamiętajcie, że jeśli nie możecie liczyć że ktoś przyniesie wam rosół gdy będziecie chorzy i nie będzie przy was w trudnych chwilach, to taka osoba nie powinna mieć dla was znaczenia. Omijajcie pesymistów o cierpkich duszach którzy po wysłuchaniu waszych marzeń mówią "Tak, ale co jeśli...". Do diabła z "co jeśli...". Zróbcie to! Najgorsze co może być w życiu, to patrzenie wstecz i mówienie "Mogłem to zrobić, trzeba było to zrobić, powinienem był to zrobić". Podejmujcie ryzyko, popełniajcie błędy.3. Każdy na tym świecie jest zwyczajnym człowiekiem. Niektórzy mogą nosić drogie ubrania lub mieć długie tytuły, lub (czasowo) mieć dużo władzy, oraz mogą chcieć sprawić byś myślał że są ponad wszystkimi innymi. Ale nie wierz im. Mają te same wątpliwości, lęki i nadzieje; jedzą, piją, śpią i pierdzą jak każdy inny. Zawsze kwestionujcie władze, ale róbcie to w mądry i ostrożny sposób.4. Zróbcie listę rzeczy w życiu, wszystko to co chcecie zrobić: podróżować do różnych miejsc, nauczyć się czegoś, poznać jakiś język, spotkać kogoś wyjątkowego. Lista powinna być długa, a każdego roku róbcie coś z tej listy. Nie mówcie "Zrobię to jutro" (lub za miesiąc lub za rok). To najłatwiejszy sposób żeby czegoś nie zrobić. Nie ma jutra i nie ma "odpowiedniego" momentu by zacząć coś robić, poza teraz.5. Praktykujcie stare irlandzkie przysłowie: "Chwal dziecko a rozkwitnie"6. Bądźcie mili i pomagajcie ludziom, zwłaszcza słabym, zlęknionym i dzieciom.Każdy niesie swój krzyż i potrzebuje współczucia.7. Nigdy nie wstępujcie do wojska lub innej organizacji która chce was nauczyć zabijać. Wojna jest zła. Wszystkie wojny zaczynają się od starych ludzi którzy zmuszają młodych ludzi żeby nienawidzili i zabijali. Starzy ludzie przetrwają i tak jak zaczęli wojnę przy pomocy pióra i papieru, tak samo ją zakończą. Tyle młodych, dobrych i niewinnych ludzi ginie. Skoro wojny są takie dobre i szlachetne to czemu ci przywódcy którzy je wszczynają nie biorą w nich udziału bezpośrednio?8. Czytajcie książki, ile możecie. To jest wspaniałe źródło przyjemności, mądrości i inspiracji. Nie potrzebują baterii czy zasięgu, a można je zabrać wszędzie.9. Bądźcie prawdomówni.10. Podróżujcie: zawsze, zwłaszcza gdy jesteście młodzi. Nie czekajcie na to aż będziecie mieli "wystarczająco" pieniędzy lub gdy wszystko będzie "tak jak powinno". To nigdy się nie wydarzy. Wyróbcie paszport dziś.11. Wybierzcie zawód lub zajęcie które kochacie robić. Pewnie że będą ciężkie chwile, ale praca powinna sprawiać przyjemność. Uważajcie na prace tylko dla pieniędzy, zawsze niszczy duszę.12. Nie krzyczcie. To nigdy nie działa, a boli i was i innych. Zawsze gdy krzyczałem odnosiłem porażkę.13. Zawsze dotrzymujcie słowa danego dzieciom. Nigdy nie mówcie "zobaczymy" gdy myślenie "nie". Dzieci oczekują prawdy, dajcie im ją razem z miłością i dobrocią.14. Nigdy nie mówcie komuś że go kochacie jeśli to nie jest prawda.15. Żyjcie w zgodzie z naturą. Często bądźcie na zewnątrz w lasach, górach, nad morzem, na pustyni. To ważne dla waszej duszy.16. Odwiedźcie Irlandię. To tu dusza waszej rodziny się urodziła, zwłaszcza Zachód: Roscommon, Clare i Kerry.17. Przytulajcie ludzi których kochacie. Powiedzcie im teraz jak dużo dla was znaczą. Nie czekajcie aż będzie za późno.18. Bądźcie wdzięczni. Jest takie irlandzkie powiedzenie: "To jest dzień w naszym życiu, który już nie powróci". Żyjcie każdym dniem z tą myślą
archiwum – powód

Piękny gest. Duchowny z Kościoła Polskokatolickiego postanowił przekazać całość datków z tacy na WOŚP!

Piękny gest. Duchowny z Kościoła Polskokatolickiego postanowił przekazać całość datków z tacy na WOŚP! – Ksiądz już przed nabożeństwem zapewnił, iż pieniądze przekaże na Orkiestrę

Każdy myśli, że ma najlepszego psa na świecie. I każdy ma rację

Każdy myśli, że ma najlepszego psa na świecie. I każdy ma rację –

30 najlepszych kawałów na poprawę humoru (31 obrazków)

Skromny sprzedawca codziennie pomaga niewidomej klientce wrócić do domu

Skromny sprzedawca codziennie pomaga niewidomej klientce wrócić do domu – Anioły są wśród nas, a przynajmniej w sklepie spożywczym Sobeys grocery store w Halifax w Kanadzie. Pani Mary Cogswell ma 72 lata i od prawie 20 lat jest niewidoma. Od sześciu lat jest stałym klientem tego sklepu. Podczas jej wizyt pracownicy pomagają jej zrobić zakupy, a także odprowadzają ją do domu.Pani Terri Bordage Stevens jechała samochodem, gdy zobaczyła jak 22-letni Austin MacNeill, jeden z pracowników sklepu, odprowadza panią Mary do domu. Zrobiła zdjęcie i wrzuciła na portal Facebook. Zdjęcie ma ponad 15000 polubień i 6000 udostępnień.Pani Cogswell powiedziała, że dzięki pomocy którą otrzymuje od pracowników jej codzienne zakupy są dużo łatwiejsze. „Dobrze jest wiedzieć, że ludzie czasem poświęcą swój czas by pomóc innym”

15 podświadomych gestów, które pozwolą Ci odczytać intencje drugiej osoby (16 obrazków)

Pewna matka opisała wzruszającą historię swojej córki, po tym jak kolejny raz usłyszała, że rozpieszcza ją

Pewna matka opisała wzruszającą historię swojej córki, po tym jak kolejny raz usłyszała, że rozpieszcza ją – "Słyszałam to już wcześniej, no wiesz, że „rozpieszczam swoje dziecko”. Przekonywałaś mnie, że nigdy nie stanie się niezależna. Uśmiechnęłam się do ciebie, pocałowałam jej głowę i kontynuowałam zakupy.Gdybyś tylko wiedziała, to co ja wiem.Gdybyś tylko wiedziała, jak moja córka spędziła pierwsze miesiące swojego życia, siedząc samotnie w metalowej kołysce, bez żadnych wygód, ssąc jedynie swój kciuk.Gdybyś tylko wiedziała, jak wyglądała jej twarzyczka, gdy opiekun sierocińca dawał mi ją w objęcia po raz pierwszy – były to ulotne chwile spokoju, pomieszczane z przerażeniem. Nikt nigdy wcześniej jej tak nie trzymał i nie wiedziała jak powinna się zachować.Gdybyś tylko wiedziała, że po przebudzeniu nigdy nie płakała, bo wiedziała, że i tak nikt do niej nie przyjdzie, aby się nią zająć.Gdybyś tylko wiedziała, że niepokój jest nieodłączną częścią jej dnia i stale uderza głową o szczebelki swojego łóżeczka i sama kołysze się na różne strony, aby chociaż trochę poczuć się spokojnie.Gdybyś tylko wiedziała, że to dziecko od pierwszych swoich dni jest, w łamiący serce sposób niezależne. A to jak spędzimy minuty, godziny, dni, tygodnie, miesiące i lata, próbując uleczyć tę jej część, która stale krzyczy „niebezpieczeństwo”, „uraz”, to nasza sprawa.Gdybyś tylko wiedziała, że teraz łka, gdy odkładamy ją do łóżeczka, a nie z niego wyciągamy.Gdybyś tylko wiedziała, że co rano, gdy nasza córeczka wstanie po swojej drzemce, cichutko „pomrukuje”, aby zasygnalizować, że już wstała i ktoś może przyjść z nią pogaworzyć lub zmienić jej pieluchę.Gdybyś tylko wiedziała, że wreszcie zasypia w ramionach swojej mamy lub taty i nie musi sama się kołysać.Gdybyś tylko wiedziała, że to dziecko sprawiło, że wszyscy płakali, gdy wreszcie przywieźliśmy ją w komfortowe miejsce.Gdybyś tylko wiedziała to co ja.„Rozpieszczanie tego dziecka” jest najważniejszym zadaniem i mam do tego przywilej. Będą nosiła ją na rękach, tyle ile będę mogła lub do momentu, gdy sama zrozumie, że jest bezpieczna. Żeby wreszcie zrozumiała, że od kogoś należy. Żeby zrozumiała, że jest kochana.Gdybyś wiedziała…"

Niezwykła troskliwość starszej kobiety. Zostawia w parku czapki własnej roboty dla zmarzniętych dzieci

Niezwykła troskliwość starszej kobiety. Zostawia w parku czapki własnej roboty dla zmarzniętych dzieci – Kilkadziesiąt stopni poniżej zera, intensywne opady śniegu, burze śnieżne, sparaliżowane drogi - mieszkańcy USA mierzą się z "zimą stulecia". Władze poszczególnych stanów i meteorolodzy odradzają obywatelom opuszczanie domów. Jednak, z różnych powodów, nie zawsze jest to możliwe. Szczególnie najmłodszym trudno jest się powstrzymać przed "zimowym szaleństwem". Właśnie dla dzieci, które mogłyby zmarznąć podczas zabawy, pewna 87-latka z Plymouth w Massachusets własnoręcznie wydziergała czapki z pomponami! Pracę nad nimi rozpoczęła jeszcze jesienią, a ostatnie sztuki skończyła w święta. Łącznie spod jej ręki wyszło 75 kolorowych i, co najważniejsze, ciepłych czapek (zrobienie jednego nakrycia głowy zajmowało jej cały dzień!). By mogły z nich skorzystać za darmo wszystkie zmarzluchy, kobieta poprosiła córkę o rozwieszenie ich w foliowych woreczkach (z obawy przed zniszczeniem) na ogrodzeniu miejskiego parku. Niestety imienia i nazwiska 87-latki nie poznamy, gdyż pragnie ona pozostać anonimowa. "Po prostu lubię stać z tyłu. Szczęśliwą czyni mnie to, że mogłam zrobić dla kogoś coś dobrego" - wyznała lokalnym mediom, które uszanowały jej decyzję o nieujawnianiu danych. Kilka dni po rozwieszeniu czapek zostały tylko cztery! Jesteśmy przekonani, że skorzystali z nich nie tylko najmłodsi. Seniorka wyznała, że przekazuje swoje dzieła także schroniskom dla bezdomnych. W następnym roku zamierza powtórzyć obie akcje! To musi być niezwykła kobieta!
archiwum

Pewna pani podarowała pilotom paczkę z ciastkami. Chętnie je zjedli, a dopiero po chwili zauważyli dołączony list i załamali się

Pewna pani podarowała pilotom paczkę z ciastkami. Chętnie je zjedli, a dopiero po chwili zauważyli dołączony list i załamali się – Bycie pilotem oznacza olbrzymią odpowiedzialność za wiele ludzkich żyć. Piloci, o których jest ta historia, doskonale zdają sobie z tego sprawę i podchodzą poważnie do swojej pracy, ale przy tym nie tracą nic ze zwykłej, ludzkiej empatii, o czym świadczy zdarzenie, które opisał pilot imieniem Chad."Często najlepsze prezenty to te najmniej spodziewane. Tak było w przeddzień Wigilii, około 17.30, kiedy leciałem z Atlanty do Macon. Wszedłem na pokład wiedząc, że bliscy czekają na mnie, ale cóż, trzeba było pracować i bezpiecznie przetransportować innych, by mogli spędzić święta z bliskimi. Przedświąteczny rozgardiasz udzielił się także stewardessom i nie dopilnowały jednego z pasażerów. Przez uchylone drzwi do kokpitu zaglądał na oko dziewięcioletni chłopiec. Kiedy zauważył, że już wiem, że tam jest, zawstydzony uciekł, ale zawołałem go do środka. Bardzo przypominał mi mnie samego, gdy byłem dzieckiem. Tak jak jemu i mi błyszczały oczy, gdy po raz pierwszy zajrzałem do kabiny pilotów. Teraz jednak wątpiłem w wybór zawodu... Byłem jeszcze młody, a to miały być moje pierwsze święta bez rodziny. W sumie nie czułem, żebym robił coś specjalnego, po prostu transportowałem ludzi, ale widząc emocje na twarzy tego chłopca, na nowo coś we mnie drgnęło.Sam, bo tak nazywał się ten chłopiec, tak bardzo cieszył się, że jest w kokpicie, że nie miałem sumienia wyprosić go stamtąd, chociaż wiedziałem, że za chwilę przyjdzie kapitan. Ku mojemu zdziwieniu, przełożony nie skomentował obecności Sama, a za to pozwolił mu zostać w kokpicie w czasie przygotowań do startu. Co więcej, Sam mógł samodzielnie wcisnąć kilka przycisków, co wywołało wielki uśmiech na jego buzi. Wracając już na swoje miejsce, Sam życzył nam dobrych świąt i powiedział, że to był najlepszy dzień w jego życiu. Nawet nam dwóm zrobiło się raźniej, choć święta nie zapowiadały się przyjemnie.Następnego dnia mieliśmy lot powrotny do Atlanty. Szykowaliśmy się do pracy, kiedy podszedł do nas jeden z pracowników lotniska i powiedział, że mama jakiegoś chłopczyka z wczorajszego lotu zostawiła dla nas prezent i prosiła, by podziękować za to, że jej synek mógł wejść do kabiny pilotów. Ponoć o niczym innym nie mówił! Z uśmiechem na twarzy przyjęliśmy pudełko z domowymi ciasteczkami. Już w kokpicie kapitan sięgnął po ciastko i pogryzając je otworzył list, który był włożony do środka pudełka". "W nagłej ciszy kapitan odwrócił się do mnie i zmienionym głosem powiedział, że chłopczyk ma raka. Po czym zaczął czytać na głos: Szanowni piloci, dziękuję za to, że pozwoliliście mojemu synkowi Samowi wejść do kokpitu popatrzeć, jak pracujecie. Sam choruje na nowotwór i przechodzi chemioterapię w Memphis. To był jego pierwszy lot do domu od bardzo dawna. Zazwyczaj podróżujemy samochodem, ale Sam uwielbia samoloty, więc chciałam, żeby miał okazję jeszcze raz polecieć, bo najprawdopodobniej więcej nie będzie ku temu okazji. Zdaniem lekarza, Samowi zostało tylko kilka miesięcy życia. Od zawsze chciał być pilotem i zapewniam, że dzięki Wam przeżył najlepsze doświadczenie swojego życia! Daliście mu wymarzony prezent na święta - spełniliście jego marzenie. Zawsze będę Wam za to bardzo wdzięczna. Dziękuję!"
archiwum

Na filmach to prościej wygląda...

Na filmach to prościej wygląda... –
archiwum

Ten internetowy język już wszędzie można znaleźć...

Ten internetowy język już wszędzie można znaleźć... –

Steve Comisar reklamował w gazetach "Suszarkę do prania zasilaną energią słoneczną" za jedyne 49,95 dolarów. Klienci otrzymali sznurek do rozwieszania prania

Steve Comisar reklamował w gazetach "Suszarkę do prania zasilaną energią słoneczną" za jedyne 49,95 dolarów. Klienci otrzymali sznurek do rozwieszania prania –