Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Z nami od: 8 października 2013 o 19:07
Ostatnio: 1 czerwca 2017 o 13:58
Płeć: mężczyzna
Exp: 4448
Jest obserwowany przez: 221 osób
  • Demotywatorów na głównej: 3355 z 4014 (609 w archiwum)
  • Punktów za demoty: 1090557
  • Komentarzy: 11
  • Punktów za komentarze: -24
  • Obserwuje: 0 osób
 

Ściana

Pewien mężczyzna zasadził 6000 drzew dla swojej zmarłej żony. Ale dopiero po 17 latach odkryto całą tajemnicę tego gestu miłości

Pewien mężczyzna zasadził 6000 drzew dla swojej zmarłej żony. Ale dopiero po 17 latach odkryto całą tajemnicę tego gestu miłości – Chociaż to prawda, że wiele par rozwodzi się po kilku latach wspólnego życia, to inni spędzają całe życie razem, a rozdziela ich jedynie śmierć.Janet i Winston z Anglii byli jedną z tych par, ale niestety, Janet zmarła na atak serca po 33 latach małżeństwa. Było to 22 lata temu, pisze Telegraph.Chociaż była to bolesna sytuacja, Winston postanowił uczcić pamięć żony w poruszający sposób.Zasadził więc 6000 dębów. Ale to nie wszystko! Zasadził je tak, aby z góry układały się w serce.Nikt o tym nie wiedział, dopóki pewnego dnia Andy Collett nie odkrył tego podczas lotu balonem. Zrobił zdjęcie, które natychmiast zdobyło popularność.To była cudowna chwila, pełna emocji.Winston wyjaśnił wreszcie swój gest w gazecie mówiąc, że było to dla Janet, a czubek serca skierowany był w stronę miejsca, które jego żona kochała i w którym się wychowała.

Jak wygląda nasz poranek: Kobiety vs. mężczyźni

Jak wygląda nasz poranek:Kobiety vs. mężczyźni –

Angielska fundacja szuka domu dla Caleba - psa, który nie rozumie angielskiego

Angielska fundacja szuka domu dla Caleba - psa, który nie rozumie angielskiego – Początkowo wydawało się, że Caleb jest wyjątkowo opornym psem, który nie daje się wyszkolić. Potem jednak odkryto, że jego poprzednimi właścicielami byli Polacy i po prostu nie rozumie angielskich komend, jedynie polskie. Więc Anglicy szukają dla niego nowych, polskich właścicieli. Może ktoś chętny? In need of a home, rescue dog that only answers to Polish
archiwum

Tak wygląda oferta kolonijna pewnej firmy: A potem narzekamy na dorosłe dziewczyny, że nie mają żadnych zainteresowań oprócz mody i kosmetyków

A potem narzekamy na dorosłe dziewczyny, że nie mają żadnych zainteresowań oprócz mody i kosmetyków –

Mechanik zabiera zepsuty rower do naprawy ze składowiska wypożyczalni rowerów w Chinach

Mechanik zabiera zepsuty rower do naprawy ze składowiska wypożyczalni rowerów w Chinach –

10 pięknych miss z różnych części świata i to jak wyglądają na co dzień. Wciąż są piękne? (11 obrazków)

Młoda, włoska para uwięziona w płonącym apartamentowcu w Londynie zdołała wykonać kilka ostatnich telefonów do najbliższych zanim pochłonęły ich płomienie

Młoda, włoska para uwięziona w płonącym apartamentowcu w Londynie zdołała wykonać kilka ostatnich telefonów do najbliższych zanim pochłonęły ich płomienie – Dziewczyna - Gloria Trevisan zadzwoniła do rodziców. W ostatnich słowach powiedziała im: "Jest mi tak przykro, że już nigdy was nie przytulę. Mam całe życie przed sobą, to nie fair. Nie chcę umierać. Chciałam wam pomóc, podziękować wam za wszystko, co dla mnie zrobiliście. Teraz wybieram się do nieba. Pomogę wam stamtąd."

Mój mąż chciał mi pomóc z praniem. Tak wygląda efekt jego pomocy: Nie, nie mam nic różowego

Nie, nie mam nic różowego –
archiwum

Z właściwą osobą, każda chwila może być magiczna

Z właściwą osobą, każda chwila może być magiczna –

Mężczyzna jednym wpisem zyskał sympatię 15 tys. kobiet, które nie są w stanie niczym Anna Lewandowska już po miesiącu od porodu wrócić do pełnej formy:

Mężczyzna jednym wpisem zyskał sympatię 15 tys. kobiet, które nie są w stanie niczym Anna Lewandowska już po miesiącu od porodu wrócić do pełnej formy: – "Anna Lewandowska urodziła miesiąc temu, a już wróciła do pracy!” – informuje jeden z portali internetowych. To wspaniale. Cieszę się, że Anna Lewandowska jest w formie. Zastanawiam się tylko czy ta informacja ma dobry wpływ na wszystkie te kobiety, które miesiąc po porodzie nie wróciły do pracy. Nie tylko dlatego, ponieważ nie wyrażały takiego życzenia, ale również z innych powodów. Na przykład nie do końca od nich zależnych. Na przykład dlatego, że nie skacze wokół ich dziecka tabun opiekunek, które na zmianę zabierają bobasa na spacer w wózeczku w cenie kawalerki.Na fotografii Anna Lewandowska z płaskim jak stolnica brzuchem. Jakby ciąża była odległą przeszłością, a nie wydarzeniem sprzed kilku tygodni. Cieszę się że pani Anna tak szybko odzyskała swój przedciążowy wygląd. Nie wiem tylko czy jest to budująca informacja dla wszystkich tych kobiet, które takiego wyglądu nie odzyskują w tempie, w którym mąż Anny Lewandowskiej wpada w pole karne.Nie wiem czy jest to budujący komunikat dla kobiet, których waga nie spada o dwadzieścia kilogramów w dwanaście godzin, a ich ciało nie przypomina anorektycznych figur celebrytek, których sylwetki zmierzają bardziej w stronę sylwetek czternastoletnich chłopców niż dwudziestokilkuletnich kobiet. Cieszę się, że Anna Lewandowska ma się dobrze i wróciła do pracy. Życzę jej dużo zdrowia. Uważam jednak, że nie ma absolutnie nic złego w pozostaniu w domu miesiąc po porodzie, nie ma nic złego we wzroście wagi, której nie udaje się zbić w trzy doby od rozwiązania, nie ma nic złego w fatalnym samopoczuciu, jakże odległym od promiennego uśmiechu rzeczonej Anny i nie ma niczego złego w tym, że ciało kobiety po porodzie przypomina ciało kobiety po porodzie, a nie dla przykładu kobiecą postać z okładki SHAPE, na której nowoprzyjęty grafik zademonstrował cały wachlarz możliwości programu Photoshop, która to kobieca postać oświadcza nam właśnie, że jest wiecznie młoda i nieśmiertelna.Czas najwyższy to wyjaśnić: zdecydowanie nie jest! Dlatego zasadniczo nie przejmowałbym się Anną Lewandowską na siłowni. Wciągnąłbym raczej pół litra lodów czekoladowych i cieszył się urlopem macierzyńskim. Taka jest sytuacja.EDIT: Niniejszy status nie jest wymierzony personalnie w Annę Lewandowską, zdrowy tryb życia, kluby fitness oraz pierogi z mąki orkiszowej. Status opowiada o presji wywieranej przez przekaz medialny, kreujący określone postawy jako (powiedzmy) wzór do naśladowania, jedyną godną uwagi postawę zasługującą na uznanie."
archiwum

34 słodkie gify z drzemiącymi kotkami (35 obrazków)

Niemowlak dostaje okulary, dzięki którym po raz pierwszy może wyraźnie widzieć swoją mamę. Jego radość jest warta więcej niż tysiąc słów

Niemowlak dostaje okulary, dzięki którym po raz pierwszy może wyraźnie widzieć swoją mamę. Jego radość jest warta więcej niż tysiąc słów –

30 najlepszych kawałów na poprawę humoru (31 obrazków)

Pierwsze hotele dla owadów oraz domki dla jeży, w ramach kampanii ekoPOZYTYWNIE – nurtuje nas natura, stanęły w stołecznym Ursusie

Pierwsze hotele dla owadów oraz domki dla jeży, w ramach kampanii ekoPOZYTYWNIE – nurtuje nas natura, stanęły w stołecznym Ursusie – Dzięki tej inicjatywie dzielnica wzbogaciła się o kolejne miejsca przyjazne małym zwierzętom.10 czerwca  na terenie osiedla przy ul. Hennela, odbyło się montowanie domków dla małych zwierząt. Uczestnicy wydarzenia wspólnie przygotowali domek dla owadów pożytecznych i uzupełnili go różnymi typami wypełnienia. W tak wykonanym i zabezpieczonym domu, gatunki jak biedronki, osy samotnice, trzmiele, motyle czy chrabąszcze, znajdą schronienie oraz lęgowisko.W trakcie wydarzenia zamontowany został również domek dla jeży – gatunku, który w Polsce objęty jest ochroną częściową. Eksperci kampanii ekoPOZYTYWNIE opowiadali o cyklu życia zwierząt oraz podpowiedzieli, jak mieszkańcy miast mogą dbać o swoich pożytecznych sąsiadów.Celem kampanii ekoPOZYTYWNIE – nurtuje nas natura, jest zwrócenie uwagi mieszkańców miejskich osiedli na otaczającą nas przyrodę oraz budowę zaangażowania w troskę o otaczające środowisko. W akcjach realizowanych w ramach kampanii ekoPOZYTYWNIE uczestniczą partnerzy zewnętrzni, m.in. zapraszane są władze dzielnic, lokalni i ogólnopolscy przedstawiciele środowisk kulturalnych oraz przyrodniczych

Psów nie wpuszczają do szpitala, ale ta dziewczyna znalazła na to sposób, żeby przemycić babci jej ukochanego pupila

Psów nie wpuszczają do szpitala, ale ta dziewczyna znalazła na to sposób, żeby przemycić babci jej ukochanego pupila – Ukochana babcia 21-letniej Shelby Hennick’s znalazł się w szpitalu, po tym jak została częściowo sparaliżowana, na skutek niewłaściwej reakcji na leki. Starsza pani była wyraźnie zdenerwowana całą sytuacją, ale na szczęście jej wnuczka wpadła na wspaniały pomysł, aby podnieść ja na duchu…Shelby zaczęła się zastanawiać naw wszystkimi rzeczami, które kocha jej babcia i jej pies Patsy był pierwszą myślą, która przyszła jej do głowy. Niestety czworonożni odwiedzający mają zakaz wstępu do szpitala. Wnuczka postanowiła jednak zachować się nieco frywolnie i wpadła na pomysł, aby przemycić małą futrzaną kulkę do środka.„Ona ma już 13 lat, więc jest bardzo duża więź między zwierzakiem a babcią”– powiedziała Shelby.Po czym dodała: „Nie było żadnego planowania, przypadkowo miałam w samochodzie szary koc, po prostu owinęłam ją i weszłam do środka. Odwiedzałam babcię dość często, więc na szczęście personel szpitala mnie rozpoznawał, bez problemu przeszłam obok machając im ręką.”„Patsy chyba wyczuła całą sytuację, gdyż przez cały czas zachowywała się cicho, siedziała pod kocem liżąc moją ręką. Wydaje mi się, że jedna z pielęgniarek coś podejrzewała, na szczęście poszła jednak dalej.”Najważniejsze, że Patsy i babcia były bardzo zadowolone ze spotkania. ”Byłam bardzo szczęśliwa, że wszystko się udało, jestem pewna że cała akcja dała babci dużo radości”

Tak wyglądają szkła w okularach o mocy -20 dioptrii

Tak wyglądają szkła w okularach o mocy -20 dioptrii –
archiwum

Ta kobieta to Carlie Maree. Kiedyś dostała maila od kochanki jej męża, w którym tamta opisuje każdą chwilę spędzoną z jej mężem. Małżeństwo zdołało przetrwać tę próbę, a po roku Carlie zdecydowała się odpisać kochance. Ten list zrobił ogromne wrażenie na internautach:

Ta kobieta to Carlie Maree. Kiedyś dostała maila od kochanki jej męża, w którym tamta opisuje każdą chwilę spędzoną z jej mężem. Małżeństwo zdołało przetrwać tę próbę, a po roku Carlie zdecydowała się odpisać kochance. Ten list zrobił ogromne wrażenie na internautach: – "Najlepsza przyjaciółka mojej córki nosi takie samo imię jak Ty, co oznacza, że słyszę je nieustannie. Wcześniej, kiedy tylko je słyszałam, kuliłam się w sobie. Moja córka jest taką słodką dziewczynką. Ilekroć słyszę od niej, jak świetnie bawi się ze swoją przyjaciółką, to – muszę przyznać – jestem wdzięczna, że mimo tego samego imienia nie jest to opowieść o Tobie.Dokładnie rok temu, tego właśnie dnia, przysłałaś mi maila, który miał ogromny wpływ na życie wielu ludzi. Moje, mojego męża, mojej córki, naszych rodziców, naszej rodziny, naszych przyjaciół. Często zastanawiam się, co chodziło Ci wtedy po głowie – na ile chciałaś się zemścić na moim mężu za to, że złamał Ci serce, a na ile byłaś przekonana, że postępujesz wobec mnie właściwie. Wydaje mi się, że te wszystkie detale, których mi nie szczędziłaś, miały mi po prostu zadać ból. Dobrze wiedziałaś, co musi usłyszeć żona, żeby dojść w swoim małżeństwie do punktu, z którego nie ma już odwrotu.Zastanawiam się, ile wtedy o mnie wiedziałaś. Czytałaś mojego bloga, śledziłaś mnie online, oglądałaś moje zdjęcia. Zastanawiam się, czy wiedziałaś, że tego dnia, kiedy otrzymałam maila zatytułowanego „Twój mąż”, będę w pracy. Tak, to mój mąż. Był nim i nadal jest. Zastanawiam się, czy myślisz o nim teraz jako o swoim byłym chłopaku. Czuję się dziwnie, kiedy uświadamiam sobie, że mężczyzna, z którym łączy mnie tak intymna więź, miał w swoim życiu drugą ważną dla niego kobietę, a ja o niej nie wiedziałam.Mówię zupełnie szczerze – nie wiedziałam. Chociaż pewnie powinnam była wiedzieć. Oczywiście, pytałam go o to, ale w głębi serca nie wierzyłam, że coś takiego mogłoby się nam przytrafić. Tworzyliśmy naprawdę silny związek – on i ja. Naprawdę tak myślałam. Mieliśmy sześciomiesięczną córkę, a jego często nie było w domu z powodu pracy. Pewnie, że było nam ciężko i nie byliśmy ze sobą w tak ścisłym kontakcie jak wcześniej, ale wierzyłam, że on to ze względu na mnie przetrzyma. I tak by się pewnie stało, gdybyś w tamtym momencie nie pojawiła się Ty.Czasem się zastanawiam, na ile on próbował odnaleźć w Tobie to, co stracił we mnie. Kiedyś byłam uroczą blondynką w krótkiej spódniczce, stojącą za barem w jego ulubionym pubie. Dziesięć lat później byłam mamą w spodniach dresowych, z siwymi odrostami i workami pod oczami po nieprzespanej z powodu choroby dziecka nocy. On powinien był kochać także taką wersję mnie. I kochał, ale jednocześnie tęsknił za dziewczyną, która po prostu miałaby czas, żeby nieustannie się nim zajmować i przekonywać go o swojej miłości. Ty mu to dałaś.W pewnym sensie się z tego cieszę. Było mi przykro, że spędza te wszystkie noce samotnie, w hotelu, z dala od rodziny. Ale on nie był sam. Był z Tobą. Z Tobą świętował swoje urodziny. To Ty go pocieszałaś, kiedy straciliśmy naszego ukochanego psa. Kocham tego mężczyznę na tyle, że cieszę się, że w tamtych momentach doświadczał miłości, chociaż ona pochodziła ze źródła, z którego pochodzić nie powinna.Jak wiele innych kobiet wierzyłaś, że mnie zostawi. Ale nie zrobił tego. Zostawił Ciebie. Nasza córka podrosła, już nie trzeba było przy niej ciągle czuwać w nocy. Mąż zaczął znowu widzieć we mnie kobietę, w której się zakochał wiele lat temu. Chciał, żeby nam się udało, żeby udało się naszej rodzinie. Idę o zakład, że to było dla Ciebie bardzo bolesne. Miałaś wybór. Mogłaś mu pozwolić naprawić nasze małżeństwo, pójść dalej albo mogłaś mu to wszystko odebrać. Wybrałaś opcję numer dwa.Staraliśmy się jakoś poskładać rozbite kawałki naszego małżeństwa, ale nie szło nam za dobrze. Zmieniłam się. Spowodowała to jedna mała rzecz: te słowa i obrazy z Twojego maila, które wryły mi się w pamięć. Myślę, że wiedziałaś, że tak właśnie się stanie. U nas – u mnie i u niego – wszystko w porządku. Właściwie to zbliżyliśmy się do siebie tak, jak nigdy wcześniej. W trakcie tego procesu dowiedzieliśmy się o sobie nawzajem bardzo wiele. I chociaż tyle przeszliśmy, ciągle darzymy się wzajemną miłością i szacunkiem, co ma pozytywny wpływ na naszą małą córkę. Tego nikomu nie uda się zniszczyć.Mam nadzieję, że Ty także jakoś poukładałaś sobie życie. Mam nadzieję, że też się czegoś z całej tej sytuacji nauczyłaś i że potrafisz znaleźć w sobie wewnętrzny spokój. Ja go znalazłam.Carlie"

Niezwykły 13-letni chłopiec szyje misie dla chorych na raka dzieci

Niezwykły 13-letni chłopiec szyje misie dla chorych na raka dzieci – Jak sam mówi, jego pierwszy miś był niechlujny. Dziś, piękne już misie, wysyła na cały świat. Materiały kupuje ze swojego kieszonkowego

Kiedy Scarlett Tipton miała 10 miesięcy, amputowano jej ramię. Pewnego dnia, kiedy dziewczynka skończyła 2 latka, jej mama postanowiła zabrać ją do schroniska

Kiedy Scarlett Tipton miała 10 miesięcy, amputowano jej ramię. Pewnego dnia, kiedy dziewczynka skończyła 2 latka, jej mama postanowiła zabrać ją do schroniska – Gdy dotarły na miejsce, były bardzo zszokowane…Powitał je kot, z którym od razu poczuły bardzo silną więź…

5 oznak, że spotykasz się z psycholem (6 obrazków)