Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Z nami od: 16 maja 2011 o 11:02
Ostatnio: 4 listopada 2017 o 0:17
Exp: 5539
Jest obserwowany przez: 331 osób
  • Demotywatorów na głównej: 3987 z 4778 (664 w archiwum)
  • Punktów za demoty: 1534746
  • Komentarzy: 97
  • Punktów za komentarze: 541
  • Obserwuje: 27 osób (pokaż demotywatory)
 
archiwum

"Nie tak szybko" - patriotyczna odpowiedź na "Wieśka Tico". Czyli kolejna polska parodia "Despacito"!

"Nie tak szybko" - patriotyczna odpowiedź na "Wieśka Tico". Czyli kolejna polska parodia "Despacito"! –
archiwum – powód

Efektowna i kontrowersyjna oprawa kibiców Legii podczas meczu eliminacyjnego Ligi Mistrzów

Efektowna i kontrowersyjna oprawa kibiców Legii podczas meczu eliminacyjnego Ligi Mistrzów – "Podczas Powstania Warszawskiego Niemcy zamordowali 160 tysięcy osób. Tysiące z nich stanowiły dzieci" Jak Wam się podoba?

Strażników gminnych z Ustki zapytano o najdziwniejsze zgłoszenia. Oto z czym muszą się zmagać:

Strażników gminnych z Ustki zapytano o najdziwniejsze zgłoszenia. Oto z czym muszą się zmagać: – I tak, oprócz prawdziwych problemów, wczasowicze zgłaszali np., że przeszkadza im piach nawiewany z plaży na promenadę. Proszono też o przyjazd na plażę, po której chodził bocian i wyglądał na smutnego. "Jedna z kobiet zgłaszała nawet, że nie może zasnąć, bo... morze za głośno szumi".Funkcjonariusze byli w tym roku wzywani przez gości jednego z pensjonatów, ponieważ zepsuła się antena satelitarna. Innym rozmówca relacjonował zaś sytuację chorego ptaka, który nie mógł odlecieć. Podczas którejś z kolei rozmowy interwencję odwołano, bo "wróbel odleciał". Straż stara się wyjaśniać "nie tylko w gminie Ustka, ale na całym świecie tak jest, że morze szumi". Jak dotąd jeszcze nikogo nie ukarali mandatem za złośliwe telefony

Tymczasem w Kołobrzegu wiedzą jak sprawić, aby utrzymać dyscyplinę wśród dzieci:

 –  NAJPIERW ŚCIĄGAMY BUCIKIDzieci zostawione bez opieki zostaną oddane do cyrku

33 najlepsze gify jakie ostatnio pojawiły się w sieci (34 obrazki)

Brytyjczyk, jako że w pracy otaczają go Polacy, postanowił nauczyć się języka polskiego. Głównie z polskich filmów - bardzo lubi stare, polskie komedie. Oto co udało mu się odtworzyć ze słuchu:

 –  To miało być tak pięknie...A little something to tie my tongue in knots!Nie mam kluczyka.Twój pech...
archiwum – powód

Dzieciaki w latach 90'tych. Zanim nadeszło pokolenie p*zdowatych gówniaków ze smartfonami i tabletami

Dzieciaki w latach 90'tych. Zanim nadeszło pokolenie p*zdowatych gówniaków ze smartfonami i tabletami –

Warszawa, ul. Wilcza 72. Nieremontowany przez długi czas budynek był świadkiem historycznych wydarzeń. Podczas II Wojny Światowej w trakcie Powstania kamienica znalazła się na linii walk i pozostawała w polskich rękach przez 63 dni

Warszawa, ul. Wilcza 72. Nieremontowany przez długi czas budynek był świadkiem historycznych wydarzeń. Podczas II Wojny Światowej w trakcie Powstania kamienica znalazła się na linii walk i pozostawała w polskich rękach przez 63 dni – Przy okazji remontu nowy właściciel postanowił oddać hołd bohaterom - fragment fasady ze śladami po kulach pozostawiono w pierwotnym stanie i zabezpieczono pancerną szybą. Dodatkowo przy bramie umieszczono pamiątkową tablicę przypominającą o wydarzeniach z 1944 roku
archiwum

Ławka rezerwowych Victorii Plizno:

 –

Ta mądra i niezwykle wzruszająca, historia krąży w internecie od lat. Jest jednak jak najbardziej prawdziwa, została spisana na podstawie wspomnień nowojorskiego taksówkarza, Kenta Nerburna, którego życie odmieniło się za sprawą jednej, wyjątkowej pasażerki

Ta mądra i niezwykle wzruszająca, historia krąży w internecie od lat. Jest jednak jak najbardziej prawdziwa, została spisana na podstawie wspomnień nowojorskiego taksówkarza, Kenta Nerburna, którego życie odmieniło się za sprawą jednej, wyjątkowej pasażerki – "Podjechałem pod wskazany adres i zatrąbiłem. Po paru minutach zatrąbiłem ponownie. To miał być mój ostatni klient przed końcem zmiany, więc pomyślałem, żeby po prostu odjechać, ale zamiast tego, zaparkowałem, podszedłem do drzwi i zapukałem.- Chwileczkę! - odpowiedział słaby, damski głos.Po dłuższej chwili, drzwi otworzyły się. Stała w nich drobna, starsza pani. Musiała mieć około 90 lat. Była ubrana w staromodną suknię i kapelusz z woalką, wyglądała niczym wyjęta z filmu z lat 40. Obok niej stała niewielka walizka. Mieszkanie wyglądało, jakby nikt nie mieszkał w nim od lat. Ściany były puste, a wszystkie meble okryte folią.- Pomógłby mi Pan zanieść bagaż do samochodu? - spytała staruszka.Zaniosłem walizkę do taksówki, potem wróciłem, żeby pomóc kobiecie. Wzięła mnie pod rękę i powoli poszliśmy w stronę auta.- Dziękuję. Jest Pan taki uprzejmy - powiedziała.- Nie ma za co - odparłem - po prostu staram się traktować swoich pasażerów w sposób, w jaki chciałbym, żeby inni traktowali moją mamę.- Jesteś dobrym chłopcem.Kiedy wsiedliśmy do taksówki, podała mi adres, a potem zapytała:- Czy moglibyśmy pojechać przez śródmieście?- To nie będzie najkrótsza droga...- Wiem, ale nie spieszy mi się. Jadę do hospicjum.Spojrzałem w lusterko, w jej oczach lśniły łzy.- Nie mam już żadnej rodziny - mówiła dalej łagodnym głosem - Lekarze mówią, że nie zostało mi wiele czasu.Sięgnąłem cicho do taksometru i wyłączyłem go.- Którędy mam jechać? - spytałem.Przez następne dwie godziny krążyliśmy po mieście. Pokazała mi sklepik, w którym kiedyś pracowała. Przejechaliśmy przez osiedle, na którym mieszkali z mężem jako nowożeńcy. Zatrzymaliśmy się przed fabryką mebli, gdzie kiedyś była sala balowa, w której tańczyła za młodu. Czasem prosiła, żebym zwalniał przy konkretnych budynkach i wpatrywała się w ciemność, nic nie mówiąc.- Jestem zmęczona. Jedźmy już - powiedziała nagle, gdy zza horyzontu wyszły pierwsze promienie słońca.W ciszy dojechaliśmy pod wskazany adres. Gdy tylko wysiedliśmy, pojawiło się dwóch sanitariuszy. Gdy wyjąłem z bagażnika niewielką walizkę, kobieta już siedziała na wózku inwalidzkim.- Ile jestem Panu winna? - spytała, sięgając do torebki.- Nic - odpowiedziałem.- Musi Pan z czegoś żyć.- Będę miał innych pasażerów - odpowiedziałem.Pochyliłem się i objąłem ją. Uścisnęła mnie mocno.- Dał Pan starej kobiecie chwilę radości. Dziękuję.Ostatni raz uścisnąłem jej rękę i odjechałem. Przez resztę dnia nie wziąłem już ani jednego pasażera. Jeździłem bez celu, zatopiony w myślach. Co by się stało, gdyby ta kobieta trafiła na niecierpliwego kierowcę, który chciałby jak najszybciej skończyć zmianę? Co, gdybym odmówił pojechania jej trasą albo zatrąbił tylko raz i odjechał?Kiedy teraz to wspominam, myślę, że nie zrobiłem w życiu niczego ważniejszego. Uczymy się myśleć, że nasze życie toczy się wokół ważnych wydarzeń. Ale ważne wydarzenia często zaskakują nas pod przykryciem przeżyć, które uważamy za małe i nieznaczące. Ludzie mogą nie pamiętać dokładnie, co zrobiliście albo powiedzieliście, ale będą pamiętać, jak się dzięki Wam poczuli."

Filip Chajzer po raz kolejny zorganizuje zbiórkę pieniędzy dla powstańców w trudnej sytuacji materialnej. W zeszłym roku zebrał 300 tys. zł. Tym razem bodźcem do działań była ta wiadomość, którą otrzymał:

Filip Chajzer po raz kolejny zorganizuje zbiórkę pieniędzy dla powstańców w trudnej sytuacji materialnej. W zeszłym roku zebrał 300 tys. zł. Tym razem bodźcem do działań była ta wiadomość, którą otrzymał: – "Witam Panie Filipie,ośmielam się do Pana napisać, ponieważ Pana szanuję i wiem, że nie jest Pan obojętny na ludzką krzywdę, a los Powstańców Warszawskich, zwłaszcza w tej porze roku, jest Panu bliski. Pracuję w kancelarii komorniczej w Warszawie jako asesor komorniczy, dziś przyszedł do nas Pan Zdzisław (ps. Ryś), rocznik '24, Powstaniec Warszawski, jeden z ostatnich żyjących, jeśli nie ostatni weteran walk na Ochocie, który ma nieszczęście bycia dłużnikiem jednego z operatorów komórkowych (spokojnie, nie Play). Sytuacja materialna Pana Zdzisława nie jest najlepsza, wiadomo jak wyglądają polskie emerytury... Pozwoliłem sobie do Pana napisać z pytaniem, czy może byłby Pan w stanie pomóc jakoś Panu Zdzisławowi? Kwota jego długu nie jest astronomiczna, wynosi trochę ponad 1000zł, natomiast dla emeryta ta kwota nie jest błahostką. Pana Zdzisława poznaliśmy dziś, ale wywarł na nas tak pozytywne wrażenie, biło od niego takie ciepło, że nie chcieliśmy pozostać obojętni na jego los i chcemy mu jakoś pomóc.Pierwszą osobą, o której pomyślałem, jest Pan. Ja ze swojej strony porozmawiam jutro z moim szefem i poproszę, by zrezygnował z pobierania opłaty egzekucyjnej. Jako rodowity Warszawiak staram się czcić pamięć Powstańców jak najlepiej i najgodniej. Czy byłby Pan w stanie jakoś pomóc? Ja niestety chwilowo nie mogę pozyskać takiej kwoty, a bardzo bym chciał pomóc Panu Zdzisławowi. Pan Zdzisław przyszedł dziś do nas w mundurze, co kompletnie mnie rozkleiło i sprawiło, że nie mogłem pozostaćobojętny na jego sytuację."Post na Facebooku Chajzera polubiło ponad 100 tys. osób! Link do całej akcji znajdziecie w komentarzu

Sukces młodych polskich matematyków! Na międzynarodowej olimpiadzie w Rio de Janeiro zdobyli 5 złotych medali i jeden brązowy! Startowało 600 uczniów ze 110 państw

Sukces młodych polskich matematyków! Na międzynarodowej olimpiadzie w Rio de Janeiro zdobyli 5 złotych medali i jeden brązowy! Startowało 600 uczniów ze 110 państw – Gratulacje!

12 śmiesznych opowieści, które rodzice opowiadali swoim dzieciom, aby uniknąć niezręcznych sytuacji (12 obrazków)

Poznajcie Scotty'ego - dzielnego psa, który jako szczeniak miał wypadek samochodowy, w wyniku którego miał zmiażdżone żebra, biodra i plecy. Pomimo dalszych przeciwności losu, Scotty się nie poddał i dalej potrafi się cieszyć życiem

Poznajcie Scotty'ego - dzielnego psa, który jako szczeniak miał wypadek samochodowy, w wyniku którego miał zmiażdżone żebra, biodra i plecy. Pomimo dalszych przeciwności losu, Scotty się nie poddał i dalej potrafi się cieszyć życiem – Bierzmy przykład ze Scotty'ego!

13 dziwnych przesądów z różnych części świata (14 obrazków)

Tak wygląda Rafał Majka po upadku na 9. etapie Tour de France: Szacunek dla Rafała za to, że miał siły dojechać do mety i dla Michała Kwiatkowskiego, który choć jeździ w konkurencyjnym zespole, to pomógł koledze dotrwać do mety morderczego etapu

Szacunek dla Rafała za to, że miał siły dojechać do mety i dla Michała Kwiatkowskiego, który choć jeździ w konkurencyjnym zespole, to pomógł koledze dotrwać do mety morderczego etapu – Rafał Majka stracił szansę na wysokie miejsce w generalce, ale jest szansa, że dalej będzie się ścigał, choć początkowo wydawało się to niemożliwe

Sąsiad wzywa policję i skarży się na zjeżdżalnię wodną ustawioną wzdłuż ulicy, która miała rzekomo blokować ruch i stwarzać hałas. Policja przybyła na miejsce i cóż... sprawy się nieco wymknęły spod kontroli

Sąsiad wzywa policję i skarży się na zjeżdżalnię wodną ustawioną wzdłuż ulicy, która miała rzekomo blokować ruch i stwarzać hałas. Policja przybyła na miejsce i cóż... sprawy się nieco wymknęły spod kontroli – Szacunek dla takich policjantów!

My też mamy swojego Harry'ego Pottera, Dumbledora i swój Hogwart. I w dodatku mieliśmy to jako pierwsi

My też mamy swojego Harry'ego Pottera, Dumbledora i swój Hogwart. I w dodatku mieliśmy to jako pierwsi –

Pamiętacie małą Jadzię, która swoją rezolutnością ujęła widzów programu "Duże Dzieci"? Obecnie ma już 18 lat i tak się zmieniła: Jadwiga Nalepa obecnie uczy się w liceum. Interesują ją nauki ścisłe, pasjonuje się też architekturą. Nie żałuje, że jako dziecko wystąpiła w programie, ale nie planuje już kariery w telewizji

Jadwiga Nalepa obecnie uczy się w liceum. Interesują ją nauki ścisłe, pasjonuje się też architekturą. Nie żałuje, że jako dziecko wystąpiła w programie, ale nie planuje już kariery w telewizji –

Philani Dladla, ten bezdomny 24-latek zamiast żebrać, siedzi na chodniku jednej z ulic Johannesburgu i zarabia na swojej pasji, którą jest czytanie książek

Philani Dladla, ten bezdomny 24-latek zamiast żebrać, siedzi na chodniku jednej z ulic Johannesburgu i zarabia na swojej pasji, którą jest czytanie książek – Dladla omawia przechodniom książki, które przeczytał, sprzedaje je i poleca ludziom autorów.Z wywiadów z Philani Dladla można się dowiedzieć, że żyjąc na ulicach zauważył ilu ludzi zarabia pieniądze żebrząc. Pomyślał, że może zrobić inaczej i faktycznie dać ludziom coś wartościowego - w zamian za pieniądze.Więc zaczął sprzedawać książki na ulicy - ale tylko te które wcześniej przeczytał i mógł polecić przechodniom.Wkrótce stał się znany jako "Chodnikowy Mól książkowy". Zaczął udzielać licznych wywiadów i podjął decyzję żeby przestać brać narkotyki.Philani postanowił podzielić się swoją miłością do czytania z dziećmi, więc założył klub czytelników w miejscowym parku, gdzie dzieci mogą spędzać czas po szkole, czekając na rodziców, którzy ich odbierają po skończonej pracy.Daje dzieciom książki, pod warunkiem, że wrócą i powiedzą mu, czego dowiedziały się z lektury