Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 823 takie demotywatory

Cudowna strona tytułowa ucznia liceum w zeszycie do historii:

 –  Cześć i Chwała Bohaterom Historia

Tak wyglądał zeszyt szkolny każdego fana rocka:

 –

Jaki jest najlepszy prezent dla feministki? Zeszyt ćwiczeń z matematyki. To dla niej jedyna szansa rozwiązania jakichkolwiek nierówności

Jaki jest najlepszy prezent dla feministki?Zeszyt ćwiczeń z matematyki. To dla niej jedyna szansa rozwiązania jakichkolwiek nierówności –

Zeszyt uczniowski, niby z XIII wieku

Zeszyt uczniowski, niby z XIII wieku – Tak, to jest kora brzozy. Ruś, Nowogród

Oryginalne bluzy w świetnych cenach!
Tylko brać, kupować i szpanować. ;-)

Oto lista osób, których zdanie na mój temat mnie obchodzi

Oto lista osób, których zdaniena mój temat mnie obchodzi –
archiwum – powód

Kard. Stefan Wyszyński tak przemawiał do wyświęconych kapłanów:

Kard. Stefan Wyszyński takprzemawiał do wyświęconych kapłanów: – „Otrzymaliście w tej chwilistraszliwą (!) władzę. To jest władzanie tylko nad szatanami, nie tylkonad znakami sakramentalnymi, aleprzede wszystkim – nad samym Bogiem!Jesteście przecież „spirituales imperatores”,a jako tacy, macie władzęrozkazywać nawet samemu Bogu. Ontego zapragnął, on tego od was chciał!Będziecie Mu rozkazywać, gdy na waszesłowa, zstępować będzie na ołtarze– Bóg żywy, choć zakryty, lecz prawdziwy...Kto ku Wam patrzy, widzi w WasBoga. Kto do Was się zbliża, nie szukaludzkiego, ale Bożego. Prawdziwie:Sacerdos, alter Christus! Kapłanjest drugim Chrystusem” (AteneumKapłańskie, Zeszyt 2, IX–X 1960 r.).

To był udany dzień

To był udany dzień –  Lekcja 11Temat: Co robiliśmy dzisiaj?Robiliśmy dzisiaj gofry. Zjadłem 8 gofrów. Zjadłem za dużo słodkiego i mi było niedobrze. Bardzo lubię gofry. Filip zamiast gofrów przyniósł naleśniki. Przyniosłem do gofrów bitą śmietanę, dwa rodzaje sosów. Pod koniec lekcji poszliśmy wymiotować.

Piękne i słuszne przemyślenia z dziecięcego zeszytu:

 –  Ciepły kocyk wcale nie jest ciepłyOn tylko izoluje nasze własne ciepłoTo MY jesteśmy ciepli.Nie dajmy się zwieść ułudzie.To nie kocyk jest fajny.Tylko MY!Jesteśmy fajni i tego się trzymajmy!

Wiek nie jest przeszkodą, choć czasem wyznaje, że trochę "nie nadąża manualnie za młodzieżą". Hubert Donnerstag z Katowic jest zapalonym graczem komputerowym i ma tylko 74 lata

Wiek nie jest przeszkodą, choć czasem wyznaje, że trochę "nie nadąża manualnie za młodzieżą".Hubert Donnerstag z Katowic jest zapalonym graczem komputerowym i ma tylko 74 lata – Pan Hubert jest Hubdonem i jeździ czołgiem w World of Tanks. "Mam specjalny komputerowy zeszyt i tu jest wszystko, co dotyczy komputera. E-maile i instrukcje, co robić, gdy mi się coś zawiesi. Tam mam najważniejsze rzeczy" - mówi Hubdon, chowając jeden notes do szuflady. "Drugi notes prowadzę po to, by analizować grę. Każdego dnia wpisuję liczbę bitew, zniszczone czołgi i uzyskane kredyty."
Źródło: wiadomosci/katowice/a/pan-hubert-jest-hubdonem-i-jezdzi-czolgiem-w-world-of-tanks

Chemia może być zabawna

Chemia może być zabawna –

Jeśli jesteś smutny, wyobraź sobie drzewo rosnące kilkadziesiąt lat, żeby skończyło jako zeszyt z Justinem Bieberem

Jeśli jesteś smutny, wyobraź sobie drzewo rosnące kilkadziesiąt lat, żeby skończyło jako zeszyt z Justinem Bieberem –

Na zeszyt u Pani Jadzi

Na zeszyt u Pani Jadzi – sprawdzony prototyp dzisiejszej karty kredytowej, bez BIK, bez zaświadczeń, 100% ściągalności długu

Perełki z uczniowskich zeszytów! (17 obrazków)

archiwum

Ta nieopisana radość

Ta nieopisana radość – gdy kolega zostawi zeszyt bez opieki
Źródło: anahi
archiwum

Dawne gry społecznościowe... ...które rankingi miały w zeszytach

...które rankingi miały w zeszytach –

I tylko okładki

I tylko okładki –

Każdy zna kogoś takiego, kto pisze tak ładnie, że aż nieczytelnie

Każdy zna kogoś takiego, kto pisze tak ładnie, że aż nieczytelnie –

Jak sztyletem w plecy po obfitującej w wydarzenia majówce

Jak sztyletem w plecy po obfitującej w wydarzenia majówce –
archiwum

- Baco, żenić się, czy iść do wojska? - Masz dwa wyjścia: albo się ożenić, albo pójść do wojska. Jak się ożenisz to przepadłeś, a jak pójdziesz do wojska to masz dwa wyjścia: albo wyślą cię na front, albo cię odeślą do domu.

- Baco, żenić się,  czy iść do wojska? - Masz dwa wyjścia: albo się ożenić, albo pójść do wojska. Jak się ożenisz to przepadłeś,  a jak pójdziesz do wojska to masz dwa wyjścia: albo wyślą cię na front,  albo cię odeślą do domu. – Jak cię odeślą do domu to przepadłeś,  jak cię na front wyślą to masz dwa wyjścia: albo przeżyjesz,  albo zginiesz.  Jak przeżyjesz,  to przepadniesz,  a jak zginiesz to masz dwa wyjścia: albo zakopią cię pod jodłą,  albo pod dębem.  Jak pod jodłą to przepadłeś,  a jak pod dębem to masz dwa wyjścia: albo wezmą cię na opał,  albo na papier.  Jak na opał to przepadłeś,  a jak na papier to masz dwa wyjścia: albo zrobią z ciebie zeszyt,  albo gazetę.  Jak na zeszyt to przepadłeś,  a jak na gazetę to masz dwa wyjścia: albo cię spalą,  albo zrobią z ciebie papier toaletowy.  Jak cię spalą to przepadłeś,  a jak na papier toaletowy to masz dwa wyjścia: albo trafisz do publicznej toalety,  albo do prywatnej.  Jak do prywatnej to przepadłeś,  a jak do publicznej to masz dwa wyjścia: albo trafisz do męskiej,  albo do damskiej.  Jak do męskiej to przepadłeś,  a jak do damskiej to masz dwa wyjścia: albo użyje ją z tyłu,  albo z przodu: jak z tyłu to przepadłeś,  a jak z przodu to... Jakbyś się ożen

Daj mocne, jeśli ty też tak robiłeś

Daj mocne, jeśli ty też tak robiłeś –
archiwum

,,Chodź otwórz mój zeszyt, a ja Ci otworzę duszę''

,,Chodź otwórz mój zeszyt, a ja Ci otworzę duszę'' –

Ostatnia strona zeszytu

Ostatnia strona zeszytu – Odzwierciedlenie stanu psychicznego
archiwum

Churchill powiedział kiedyś do Stalina: -Wiesz,kolekcjonuję dowcipy o sobie,mam ich cały zeszyt!

Churchill powiedział kiedyś do Stalina:-Wiesz,kolekcjonuję dowcipy o sobie,mam ich cały zeszyt! – A Stalin odparł:-Ja też,mam ich cały łagier.
archiwum

Zeszyt ćwiczeń

Zeszyt ćwiczeń – Bo hajs się musi zgadzać
Źródło: G.oogle grafika

Wy też tak macie/mieliście?

Wy też tak macie/mieliście? –
archiwum

Gdy za dużo rozmawia się przy dziecku o polityce.

Gdy za dużo rozmawia się  przy dziecku o polityce. –
Źródło: własne zdjęcie
archiwum

STUDENT

STUDENT – potrafi
archiwum

Andrzej, ale jak to - mówisz, że masz jeden zeszyt do religii, wos-u, historii i prawa?

Andrzej, ale jak to- mówisz, że masz jeden zeszyt do religii, wos-u, historii i prawa? –
Źródło: facebook.com

Panowie uważajcie

Panowie uważajcie – W jednym z barów ze striptizem znanej sieci, mężczyźni są upijani i okradani przez personel Postanowiłam napisać coś o klubach go go. A właściwie o pewnej sieci, pewnie możecie się domyśleć jakiej...Jakieś 2 lata temu podjęłam tam pracę na stanowisku barmanki. Generalnie nie było źle, bo tak naprawdę nie miałam z nikim kontaktu, poza kelnerkami. Zarobki były jednak znikome, postanowiłam więc przenieść się na kelnerkę, bo zarabiały (podobno) 2x więcej. I tutaj zaczęły się piekielności (mało powiedziane...).Praca kelnerki, jak się okazało, nie polegała jedynie na zbieraniu zamówień i roznoszeniu/zbieraniu drinków. Moim obowiązkiem było zajmowanie się klientem od początku do końca, poprzez nachalne namawianie go do kupowania drinków i szampanów tancerkom (ceny takich drinków zaczynały się od 50zł do 500zł a szampanów od 800zł do 17 tys. zł). 10 razy powiedział, że nie kupi? Kierowniczka każe iść kolejne 10 razy. Facet już się denerwuje na twój widok i niegrzecznie się do ciebie zwraca, żebyś już nie przychodziła? Spoko, kierowniczka wyśle inną kelnerkę i znów się zaczyna. Jeśli po jakiejś godzinie facet faktycznie jest nieugięty i nic tancerce nie postawi, traktowany jest gorzej niż śmieć i w końcu zostaje z klubu wyproszony. Jak zatem naciągnąć takiego faceta, żeby zaczął stawiać drogie alkohole? Zaczyna się od prostych i legalnych sztuczek: kierowniczka stawia na stół litra wódki "od klubu". Mężczyzna czuje się wyróżniony, iż jest taki fajny, że klub mu daje gratisy. G prawda. Chodzi o to, żeby jak najszybciej się upił bo wtedy puszczają hamulce. Tancerki tańczą mu na kolanach, wciskają twarz w biust i szepcą sprośne rzeczy do ucha. Im bardziej pijany, tym większa szansa, że zacznie sypać kasą. Często to wystarczyło. Cóż jednak zrobić gdy pieniążki się skończą... Kierowniczka podsuwała pod nos papierek, mówiący o tym, że może dziś "brać na zeszyt" a zapłaci później. Spisują dane z dowodu i wtedy hulaj dusza! Dziewczyny już wtedy zabierają menu ze stolika i przynoszą butelki szampanów bez zapytania o zgodę. Efekt jest taki, że panowie wychodzą z klubu ubożsi o kilkadziesiąt tysięcy. Niestety stosowane są także inne praktyki. Tancerki wrzucały facetom do drinków tabletki gwałtu, krople do oczu czy inne specyfiki. Podglądały pin, gdy płacił kartą i później same się obsługiwały gdy facet leżał półprzytomny, zasłaniały terminal, żeby pan nie zauważył, że zamiast 500zł płaci 5000 czy nawet zwyczajnie wyciągały pieniądze z portfeli. Zdarzało się, że przychodziła grupka studenciaków, którzy mieli w portfelu ostatnie 100 zł, płacili za wstęp, wypili po dwa piwa i urywał im się film. Kilka dni później przychodzi im rachunek na 20 tys. zł. O wielu tych rzeczach nie miałam na początku pojęcia, gdyż byłam nowa i kierowniczka powoli wdrażała mnie w metody postępowania klubu. Pracowałam jako kelnerka 3 tygodnie i dopiero w przeciągu ostatnich dwóch, może trzech dni zaczęłam zauważać co tu się dzieje. Nie wytrzymałam jednak w momencie gdy kierowniczka najzwyczajniej w świecie kazała mi okraść klienta. Dokładniej wyglądało to tak: za wszystko co kosztowało 500zł i więcej, trzeba było zapłacić z góry. Przyszedł jeden pan, młody, max 35 lat. Trochę pieniędzy miał, od razu zaczął stawiać, kierowniczka uznała, że trzeba wycisnąć z niego jak najwięcej. Oczywiście darmowa wódka na stół, chłopak się uchlał i zamówił sobie taniec prywatny oraz jakiś szampan. Gdy szedł do pokoju VIP z tancerką, ledwo trzymał się już na nogach. Po jakimś czasie wchodzę tam i pytam się czy czegoś sobie jeszcze życzy. Stwierdził, że już dziękuje, świetnie się bawił, ale już będzie uciekał i prosi o rachunek. Jako iż nie było z rzeczy które zamówił, nic tańszego niż 500zł, miał już wszystko zapłacone, widocznie za bardzo się upił i zapomniał. Już mu to chciałam powiedzieć, gdy podbiega do mnie tancerka i mówi, żebym go skasowała jeszcze raz (facet wydał już ponad 15 tys.)Odpowiedziałam jej, że to jest zwyczajne okradanie i tego nie zrobię. Kierowniczka podeszła do mnie i zagroziła, że jeśli go nie skasuję- zwolni mnie. Stwierdziłam, że nie ma co, niech mnie zwalnia! Ja jeszcze sumienie posiadam. Wydaje mi się, że kierowniczka sama poszła z terminalem i policzyła mu wszystko drugi raz, nie jestem jednak pewna bo ja już byłam w szatni i się przebierałam. Gdy wyszłam, kierowniczka z uśmieszkiem na twarzy podeszła do mnie i powiedziała: - No już nie bądź taka wrażliwa, nie zwolnię cię za to, ale następnym razem masz się mnie słuchać.- Niestety, ja już zostałam zwolniona, do widzenia.Piekielności i sposobów na wyłudzanie/kradzież pieniędzy było jeszcze wiele, w tym momencie nie przypomnę sobie niestety wszystkiego.Także panowie... Ja nie mam nic przeciwko klubom ze striptizem, chcecie sobie popatrzeć na gołe laseczki, proszę bardzo. Upewnijcie się zatem tylko, że nie jest to klub z sieci na C... (teraz w każdym mieście ich kluby mają inne nazwy, sprawdźcie zanim pójdziecie)[edit] Gdy pracowałam za barem, nic nie wiedziałam co się dzieje na sali. Bar był na końcu pomieszczenia, nieco schowany. Kelnerki i tancerki miały dbać o to, aby żaden klient tam nie siadał, tylko na loży w towarzystwie dziewczyn. Ja tam byłam tylko od tego, żeby podawać kelnerce zamówiony alkohol i rozliczać pieniądze. Co do tego czemu nie zwolniłam się od razu gdy zaczęłam zauważać podejrzane rzeczy? Chciałam tylko "dopracować" do końca miesiąca, żeby chociaż za ten trud mi zapłacono.