Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1000 takich demotywatorów

poczekalnia

Tego się nie spodziewałem! 20 gifów z zaskakującym zakończeniem (21 obrazków)

poczekalnia

Wiek to tylko liczba

Wiek to tylko liczba –

Niedawno organizowali Onko Olimpiadę, teraz razem z Demotywatorami wysyłają grupę dzieciaków na wakacje. Proszę, pomóż i ty!

Akcja we współpracy z Fundacją Spełnionych Marzeń

Jak pomagamy i więcej szczegółów

Woda +35, powietrze -35

Woda +35, powietrze -35 –

Pełnia szczęścia i kwintesencja dobrej zabawy

Pełnia szczęścia i kwintesencjadobrej zabawy –

Zabawa hula-hoop robisz to dobrze

Zabawa hula-hooprobisz to dobrze –
archiwum

Twój aktualny procent baterii to twoje szanse na seks w tym tygodniu. Jaki masz wynik?

Twój aktualny procent baterii totwoje szanse na seks w tym tygodniu. Jaki masz wynik? – Podziel się nim w komentarzu
archiwum

Dawid kontra Goliat

Dawid kontra Goliat –

Bo liczy się dobra zabawa

Bo liczy się dobra zabawa –

Kiedy właściciel i operatorzy tych maszyn nie mogą wygrać to wiedz, że ty również nie dasz rady...

Kiedy właściciel i operatorzy tych maszyn nie mogą wygrać to wiedz, że ty również nie dasz rady... –
archiwum

Zabawa na dziś

Zabawa na dziś –  ZABAWA NA DZIŚ:Zastąp jedno słowo w tytulejakiegoś filmu/serialusłowem "TATA"
archiwum

Najzabawniejszy koń w internecie

Najzabawniejszy koń w internecie –

I zostaw tu facetów samych z dziećmi

I zostaw tu facetówsamych z dziećmi –
archiwum

List Natalii, która twierdzi, że nawiedzają ją duchy:

List Natalii, która twierdzi, że nawiedzają ją duchy: – - Na początku myślałam, że mam schizy, ale teraz jestem już pewna, że nie. Rok temu wywoływałam z koleżankami duchy na koloniach i najwyraźniej coś się do mnie przyplątało. To miała być niewinna zabawa. Kupiłyśmy „sprzęt” do wywoływania duchów w Internecie i równo o północy przystąpiłyśmy do akcji. Oczywiście śmiałyśmy się przy tym i traktowałyśmy akcję z dużym przymrużeniem oka, chociaż kierowała nami również ciekawość. Żartowałyśmy sobie do momentu, kiedy szklanka zaczęła się sama przesuwać po planszy i zgasły świece. Plansza leżała na podłodze, więc opcja, że ktoś przy tym majstrował odpada. Nie było też żadnego wiatru, gdy zgasły świece. Wszystkie zaczęłyśmy wrzeszczeć i pobiegłyśmy do domu chłopaków. Tam przetrwałyśmy noc i po jakimś czasie zapomniałyśmy o tym zajściu. Co prawda jedna koleżanka wydawała się naprawdę przerażona i mówiła, że babcia zawsze ją przed tym ostrzegała, ale nie słuchałyśmy jej. A może podświadomie ignorowałyśmy słowa Alicji, bo wewnątrz towarzyszył nam strach...Po tygodniach w życiu Natalii zaczęły dziać się dziwne rzeczy.Po pierwsze zaczęłam się bać. Tak zupełnie irracjonalnie. Piszę „irracjonalnie”, bo zawsze byłam dziewczyną, która twardo stąpała po ziemi. Oglądałam horrory o opętaniach i duchach bez zmrużenia oka. Nigdy się nie bałam. Nigdy nie miałam problemów z tym, aby sama spać w mieszkaniu. Po wywoływaniu duchów wszystko się zmieniło. Po pierwsze miałam wrażenie, że w mieszkaniu ktoś ze mną jest. Stoi za mną i obserwuje mnie. Czułam nawet zimny oddech na szyi. Zarówno w dzień, jak i wtedy, gdy kładłam się do łóżka. Czasami leżałam i czułam obecność drugiej osoby. Naprzeciwko. Zaciskałam mocno oczy i nie otwierałam powiek, bo bałam się, że zobaczę. Ją lub Jego... Cokolwiek to jest.Po pamiętnych wakacjach Natalia przeprowadziła się do innego miasta. Wynajęła mieszkanie z koleżanką. Tamta dziewczyna przyjeżdżała jednak tylko na weekendy, gdy miała zjazdy. W pozostałe dni Natalia nocowała w mieszkaniu sama.- Oprócz czyjejś obecności słyszałam także dźwięki. Niby nic, ale... Np. w korytarzu. Jakby biegało po nim małe dziecko. Kilka razy słyszałam też śmiech i szuranie krzesła w kuchni. Wierzcie mi, że to bardzo charakterystyczny dźwięk, bo krzesła mają metalowe nogi. Kolejne dziwne zjawisko to znikające przedmioty. Jednego dnia były, a innego już nie. Po kilku dniach jak gdyby nigdy nic pojawiały się z powrotem an swoim miejscu. Mój chłopak jest na to świadkiem. Po pewnym czasie bałam się tak bardzo, że poprosiłam go, aby od czasu do czasu przenocował.Natalia wyklucza problemy natury psychicznej bądź zwykły przypadek.- Ktoś mógłby powiedzieć, że zwariowałam, potrzebuję psychiatry, itd., ale naprawdę coś niedobrego dzieje się wokół mnie. Kilka razy czułam też, że ktoś siada na łóżku, gdy leżałam i nie mogłam zasnąć. Słyszałam też charakterystyczne skrzypnięcie. Nikomu nie życzę tego przeżycia. Serce biło mi jak szalone, nakrywałam głowę kołdrą i starałam się przeczekać. Bałam się wykonać telefon czy działać, w inny sposób, bo nie wiedziałam, jak to „coś” zareaguje. Kiedyś mój chłopak przyprowadził do nas swojego siostrzeńca, którym miał się zaopiekować. Dziecko przyniosło ze sobą małe autko, którym się bawiło. Zabawka była napędzana przez baterie. Pamiętam jak dziś, że po kilku godzinach mały płakał, bo w końcu się wyładowały. Mój facet je wyjął i położył na stoliku nocnym. Po pewnym czasie wszyscy położyliśmy się spać. Wyobraźcie sobie, że w nocy obudził nas hałas samochodziku, który sam jeździł po pokoju. Ja pierwsza oprzytomniałam i obudziłam mojego faceta. Razem patrzyliśmy jak oniemieli, a w końcu on krzyknął „k****” i złapał baterie ze stolika. Zabawka w tym momencie przestała działać. Samochód zatrzymał się. Jarek wziął go do ręki (pamiętam do dziś jak trzęsły mu się ręce) i pokazał mi puste miejsce po bateriach. Jak to możliwe, że zabawka jeździła bez nich? Oprócz mnie świadkami byli dziecko i mój chłopak.Kuliliśmy się potem na łóżku razem i tak doczekaliśmy do rana. To jednak nie koniec przygód. Jarek postanowił sprawdzić, co się dzieje.- Mój chłopak stwierdził, że nagra w nocy, jak śpię. Umieścił naprzeciw łóżka kamerę. Sam nocował w drugim pokoju.Mam ciarki nawet teraz, gdy o tym piszę. Przeglądaliśmy ten film i wszystko wygląda normalnie do pewnego momentu. Widać jak przewracam się z boku na bok, obraz jest ostry, ale dokładnie o 3:20 coś dziwnego zaczyna się dziać z moją twarzą. Wygląda jak zamazana, czarna plama. Z resztą ciała wszystko jest w porządku, Obraz nie jest niewyraźny ani nic. Popłakałam się, gdy to zobaczyłam. Kilka razy przewijałam film i zawsze to samo. Na różnych sprzętach. Wiem, że jak to opisuję, nie brzmi strasznie, ale gdybyście sami zobaczyli na oczy, przerazilibyście się. Pokazałam to Jarkowi i jeszcze kilku znajomym. Nawet ci sceptycznie nastawieni uważali, że to bardzo dziwne zjawisko. Jarek powiedział, że nie ma wyjścia, muszę iść do egzorcysty. Trzeba sprawdzić ten trop, bo on się o mnie boi. Sam był świadkiem zbyt wielu dziwnych zjawisk.Chciałam Was ostrzec tym wyznaniem. Nigdy nie wywołujcie duchów. Nie wiem, jak skończy się moja historia, ale mam nadzieję, że kapłan mi pomoże. Za tydzień jestem umówiona na wizytę. Bardzo się boję.
archiwum

Nadzwyczajna kasta jak zwykle mataczy i kombinuje.

Nadzwyczajna kasta jak zwykle mataczy i kombinuje. – Wszyscy pamiętamy wyczyn sędziego Pawła M. który ukradł w markecie element wiertarki. Został przyłapany przez sklepowych ochroniarzy. Wybuchł skandal, sędziego odsunięto od orzekania. Nadal nie poniósł kary, choć sprawa trafiła do sądu dyscyplinarnego. Ten jednak  dopatrzył się luk w materiale dowodowym i cztery dni temu zwrócił akta do rzecznika dyscyplinarnego.Ta zabawa w ciucubabkę potrwa zapewne do momentu aż sprawa się przedawni.Gdyby zaje...ał batonik,kalafior albo kostkę masła,sprawa zapewne byłaby mniej skomplikowana i siedziałby już w mamrze.No ale to przecież nie zwykły Kowalski czy Nowakowa,tylko nadczłowiek.
Źródło: internet

Dzieciństwo bez internetu

Dzieciństwo bez internetu –

Życie w wirtualnej rzeczywistości

Życie w wirtualnej rzeczywistości –
Źródło: Włącz dźwięk

Zgodnie z dyrektywą KE: Jutro robię w bloku imprezę na 300 osób

Jutro robię w bloku imprezę na 300 osób – Moi sąsiedzi w ramach solidarności będą musieli przyjąć w swoich mieszkaniach nadwyżki moich gości. Dzięki ci Timmermans! Taka będzie balanga!
archiwum

Życie na ogół jest zabawne, tylko trzeba na nie patrzeć pod innym kątem

Życie na ogół jest zabawne, tylko trzeba na nie patrzeć pod innym kątem –
archiwum

I ta ''zabawa'' w dopasowywanie wzoru dziurek na bilecie...

I ta ''zabawa'' w dopasowywanie wzoru dziurek na bilecie... –

Najlepszy sposób, by wzmocnić system immunologiczny twojego dziecka

 –