Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1000 takich demotywatorów

poczekalnia

Prorok Morawiecki o przyszłości swojej i Polaków: Będziemy zapi***** i rowy, ku***, kopać, a drudzy będą zasypywać, będziemy zadowoleni.

Prorok Morawieckio przyszłości swojej i Polaków: Będziemy zapi***** i rowy, ku***, kopać, a drudzy będą zasypywać, będziemy zadowoleni. – Zapis rozmowy Mateusza Morawieckiego w restauracji Sowa & Przyjaciele zarejestrowany na słynnych "taśmach prawdy". W exposé tego nie powtórzył.
Źródło: własny

20 rozmów internetowych, które gwarantuję, że cię rozbawią (21 obrazków)

archiwum

Rosja będzie pracować nad autonomicznymi zabójczymi robotami. Nawet mimo potencjalnego zakazu ONZ

Rosja będzie pracować nad autonomicznymi zabójczymi robotami. Nawet mimo potencjalnego zakazu ONZ – W 2018 roku mogą zacząć się rozmowy mające na calu zakazanie prac nad autonomicznymi zabójczymi robotamiReprezentanci 86 krajów świata spotkali się niedawno na zaproszenie Organizacji Narodów Zjednoczonych, by dyskutować o współczesnych systemach zbrojeniowych. Najciekawszym punktem rozmów była propozycja 22 państw, by zakazać prac nad autonomicznymi zabójczymi robotami. Chodzi o systemy, które samodzielnie – lub bez znacznego ludzkiego czynnika – wybierają cele, a następnie je likwidują.Rosja nie przejmuje się potencjalnymi zakazami
Źródło: Info.biznes
archiwum

Hipokryzja level - UE

Hipokryzja level - UE – Jak podają zagraniczne media, w tym między innymi Daily Mail - tuż po tym, jak bolszewicka Komisja Europejska postanowiła ogłosić, że ukarze Polskę za wycinkę drzew w puszczy, nie zwracając uwagi na argumenty leśników i woląc jak zwykle ślepo wierzyć swoim bolszewickim kolegom z ,,GW" - niemiecki sąd w Kolonii wydał zgodę na wycięcie w pień całego, pradawnego, dziewiczego, liczącego 12 tysięcy lat lasu Hambach.Miejscówę upatrzyła sobie największa spółka energetyczna w Niemczech, RWE, która chce sobie tu otworzyć kopalnię węgla. Sąd odrzucił protesty aktywistów. Rżnijcie, chłopaki, aż wióry polecą.Będzie jakiś kwik medialny? Eurodebaty? Rozmowy o kondycji demokracji w Niemczech? Litości.Przepisy? Środowisko? Ochrona? Unia? Zakazy? Komisje?Bitch, please. Jesteśmy Niemcami.Rozkazywać i zakazywać to MY, a nie nam.

Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, gdy się ją dzieli

Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, gdy się ją dzieli – W pewnym szpitalu, na jednej sali, ramię w ramię leżeli dwaj zaawansowani wiekiem mężczyźni, których stan sugerował raczej zbliżającą się wcześniej niż później podróż na drugą stronę. Mężczyzna, który leżał bliżej okna, mógł przez godzinę siedzieć, bo dzięki temu z jego płuc łatwiej odprowadzano płyn. Drugi z pacjentów musiał przez cały czas leżeć na plecach. Panowie – zupełnie jak nie panowie – bardzo wiele ze sobą rozmawiali. O byłym życiu, o minionych latach, żonach (byłych i minionych), pracach, wojnach, wakacyjnych wyjazdach. O wszystkim, o czym tylko ci dwaj byli jeszcze w stanie pomyśleć. Jedynym wyjątkiem od rutyny była godzina, w której jeden z mężczyzn mógł siedzieć przy oknie. Wtedy dotychczasowe rozmowy ustawały. Mówił tylko siedzący.Opowiadał drugiemu o wszystkim, co dostrzegł za oknem. Opisywał każdy najdrobniejszy szczegół, tak żeby ten drugi, który nie mógł patrzeć, był w stanie wszystko dokładnie sobie wyobrazić. To, co działo się za oknem, było oczywiście dużo ciekawsze od codziennych rozmów o tym samym. W końcu ile można opowiadać o swoim życiu? Z czasem unieruchomiony pacjent z coraz większą niecierpliwością wyglądał odpowiedniej godziny. Tylko zaokienne opowieści drugiego sprawiały mu radość. Żył wszystkim, co usłyszał. Każdym wydarzeniem, każdym kolorem, każdym zjawiskiem.Mijały kolejne godziny i mężczyzna dowiadywał się coraz więcej. O parku za szpitalnym oknem i o brzegu jeziora widocznego tuż obok. O kaczkach i łabędziach pływających tuż obok puszczanych przez dzieci papierowych łódek. O zakochanych parach wędrujących ramię w ramię wśród kwiatów. Wreszcie o panoramie miasta widocznej w oddali.Gdy jeden z pacjentów otwierał oczy i wyglądał przez okno, drugi zamykał je, by wszystko widzieć oczami wyobraźni. Któregoś popołudnia siedzący opowiedział o paradzie przechodzącej pod oknem. I choć drugi z mężczyzn nie był w stanie usłyszeć jej prawdziwych dźwięków, w jego wyobraźni odgrywała się cała symfonia. Mijały dni, tygodnie. Minął miesiąc i kolejny. Jak co dzień do sali zajrzała pielęgniarka, przynosząc pacjentom wodę do mycia. Tym razem jednak na jej powitanie odpowiedział tylko jeden z mężczyzn. Drugi, ten, który leżał bliżej okna, odszedł cicho we śnie. Po krótkim pożegnaniu ciało zabrano.Gdy upłynęło wystarczająco czasu, by takiej prośby nie uznać za niestosowną, mężczyzna dotąd leżący daleko od okna zapytał, czy mógłby przenieść się na drugie miejsce. Prośbę chorego spełniono. I gdy tylko został w sali sam, postanowił złamać zalecenia lekarzy. Powoli, z ogromnym wysiłkiem i bólem uniósł się na łokciach, by pierwszy raz od bardzo dawna na własne oczy ujrzeć świat poza murami szpitala. Z obawą, ale i podekscytowaniem odwrócił głowę i wyjrzał...Za oknem była tylko blada ściana kolejnego z budynków szpitala.Zdumiony pacjent próbował dowiedzieć się od pielęgniarki, co się stało z tym, co widział zmarły chory.- Nic się nie stało - odpowiedziała pielęgniarka i wyjaśniła, że zmarły był od dawna niewidomy i nie był w stanie zobaczyć nawet tej ściany za oknem. - Wymyślał, bo chciał sprawić ci radość

Na ulicach Warszawy mają stanąć publiczne alkomaty. Takiego czegoś nie było jeszcze nigdzie na świecie!

Na ulicach Warszawy mają stanąć publiczne alkomaty. Takiego czegoś nie było jeszcze nigdzie na świecie! – Warszawscy urzędnicy chcą, by rozwiązaniem problemu nietrzeźwych za kierownicą stały się publiczne alkomaty. O innowacyjnym pomyśle poinformował na Facebooku Robert Kempa, burmistrz Ursynowa. Urządzenia do badania poziomu alkoholu zostaną umieszczone w tzw. citylightach - reklamach ulicznych, gdyż wytwarzają one ciepło potrzebne do utrzymania prawidłowej temperatury w alkomacie. Wkrótce mają rozpocząć się rozmowy z firmami, które mogłyby stworzyć prototyp maszyny. Najprawdopodobniej nietypowe alkomaty staną w pobliżu pubów i restauracji, a także dużych parkingów osiedlowych. Skorzystanie z nich nie będzie jednak darmowe - według pierwszych ustaleń opłata ma wynosić złotówkę. Rozwiązanie, które proponują urzędnicy z Warszawy, nie było stosowane dotąd w żadnym kraju na świecie! Mieszkańcy na razie podchodzą do tego projektu z dystansem. Niektórzy piszą, że to "debilny pomysł". Urzędnikom marzy się, by pierwsze alkomaty pojawiły się na ulicach miasta do przyszłych wakacji. Co myślicie o takiej profilaktyce antyalkoholowej? Alkomat Zbadaj się przed jazdą

20 rozmów internetowych, które gwarantuję, że cię rozbawią (21 obrazków)

Staruszek kocha spacerować, jednak zdrowie coraz bardziej mu to utrudnia. Z pomocą przyszli sąsiedzi. Takie drobne gesty są na wagę złota

Staruszek kocha spacerować, jednak zdrowie coraz bardziej mu to utrudnia. Z pomocą przyszli sąsiedzi. Takie drobne gesty są na wagę złota – Drobne przechadzki od 65 lat urządzał sobie Harvey Djerf z Plymouth w Minnesocie. Staruszek dwa razy dziennie udawał się na swoje tradycyjne spacery po okolicy. Zwykle przemierzał około mili (1,6 km), po czym wracał do domu. Była to świetna okazja do zaczerpnięcia świeżego powietrza i rozmowy z sąsiadami. Hobby Harveya stawało się jednak coraz bardziej wymagające. Leciwy mężczyzna znacznie częściej robił sobie postój, by zaczerpnąć tchu. W trakcie kolejnych takich odpoczynków musiał przyuważyć go któryś z sąsiadów, bo po jakimś czasie, przy trasie staruszka pojawiły się specjalne „punkty”.Pierwsze krzesło pojawiło się kilka lat temu. Dziś przy trasie staruszka stoi ich już 12! – Zaczęło się od jednego, a potem poszło, jak kula śnieżna. Pewnie zobaczyli, jak odpoczywam i zrobiło się im żal staruszka – mówi ze śmiechem na ustach Harvey. W tym jednym się myli, to nie żal, a dobroć stała za gestami sąsiadów. Dzięki ich małej pomocy Harvey nie ustaje w spacerowaniu.Jego codzienny rytuał trwa jednak znacznie dłużej, bo na każdym z krzeseł przysiada choćby na chwilę, pyta o zdrowie sąsiadów, wypija kawę, częstuje się jakimś smakołykiem. To cudowne, że gdzieś na świecie jest jeszcze miejsce, gdzie ludzie odwiedzają się bez zapowiedzi, a wizyty sąsiadów są mile widziane i wręcz pożądane
archiwum

Minister Waszczykowski: Ukraińcy o skrajnie antypolskim stanowisku nie wjadą do Polski…

Minister Waszczykowski: Ukraińcy o skrajnie antypolskim stanowisku nie wjadą do Polski… – Potrzeba szerszej rozmowy o relacjach polsko-ukraińskich, szczególnie w kwestii historii. (…) Nie godzimy się na agresję wobec Ukrainy, ale w relacjach dwustronnych będziemy stosować symetrię — podkreślił Witold Waszczykowski, który był gościem „Kwadransa politycznego” w TVP1.W tej chwili uruchamiamy procedury, które nie dopuszczą ludzi, którzy zachowują skrajnie antypolskie stanowisko, do przyjazdu z Ukrainy do Polski - powiedział w czwartek minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski, zapytany o relacje polsko-ukraińskie. Szef MSZ powiedział też w TVP1, że będzie się zastanawiał, „czy rekomendować polskiemu prezydentowi wizytę na Ukrainie w tej chwili”. Witold Waszczykowski, pytany o relacje Polski z Ukrainą, podkreślił, że oba te kraje „mają inną koncepcję pojednania”.I to jest dobra zmiana, gdyż bezczelność Ukraińców jest coraz większa, mimo iż są na naszym utrzymaniu, to oni nam dyktują, co my mamy robić u siebie, min. odbudować zburzony pomnik UPA, który był postawiony nielegalnie w POLSCE, w kraju, który najbardziej ucierpiał od bydła z UPA.

Myślisz, że twój związek ma problemy? Poznaje pewne dwie pary z Rozmów w Toku:

 –  Wojtek, 25 lat • raz widział Stefcię w sukience z dekoltem, ale kazał jej się przebrać, bo go to podnieciło Y Wojtek, 25 lat nie caluje Stefci rano, bo wtedy jest bardziej pobudzony i kusi go do złego ro ZMOWY Stefcia, 19 lat nie pływa, bo nie znalazła jeszcze stroju kąpielowego, który dostatecznie by ją zakrywał ro ni o Lucjan, 31 lat kiedy zdarzy mu się zbyt długo przytulać do Sylwii, musi iść do spowiedzi Sylwia, 22 lata ma na szyi strefy erogenne, dlatego spisała dekalog, 7 żeby Lucjan nie /agalopowat się w tamte rewiry Sylwia, 22 lata dopiero po ślubie pokaże się Lucjanowi w bielitnie Lucjan, 31 lat zdeklarował się, że do ślubu nie będzie mial nieczystych myśli na temat Sylwii
archiwum

Podczas rozmowy kwalifikacyjnej: Pracodawca: "Dziękujemy. Jeszcze się odezwiemy"

Pracodawca: "Dziękujemy. Jeszcze się odezwiemy" –

Gdyby Robert Kubica powrócił do F1, to byłby to gotowy materiał na świetny scenariusz filmowy. Ja tak to widzę:

Gdyby Robert Kubica powrócił do F1, to byłby to gotowy materiał na świetny scenariusz filmowy. Ja tak to widzę: – Na początku pokazują młodego chłopaka ledwo po upadku komuny, jak to tam widzi jakiś gokart i nie chce z niego wyjść mimo namów ojca. Później zaczyna trenować, ojciec z trudem szuka kasy i sponsorów (brak wsparcia z PL), odnosi sukcesy, trafia do Włoch, gdzie wygrywa puchar jako pierwszy zagraniczny kierowca. Gdzieś tam pokazane, że inne ekipy mają duże budżety, a on z jakąś przyczepką tylko. Później pnie się na szczyt, trafia do F1, jakieś lepsze momenty z wyścigów F1, podia i nagle wypadek w Kanadzie. Tutaj dramaturgia niezła, nie wiadomo czy przeżyje itp. Wielki powrót i zwycięstwo na tym samym torze, na którym miał wypadek. (Jak siedzi w bolidzie to ma flashbacki z wypadku). Później pokazują jak jeździ, jakie wskazówki daje inżynierom, rozwój auta itp. Jakiś konflikt między nim a ekipą w sprawie brania udziału w rajdach, nagle wypadek. Lekarze zastanawiają się czy nie amputować ręki, ściągnięcie najlepszego chirurga, operacja. Tutaj pokazana walka Kubicy o powrót do zdrowia, gdzieś tam w tle rozmowy innych, że nigdy już nie wróci do ścigania. Powrót do WRC, jakieś wypadki, ostatecznie wygrana w WRC2. Dalsza walka o powrót do F1 i końcowy kadr: Kubica siedzi w bolidzie, widok z pierwszej perspektywy na ręce na kierownicy, zegar odmierza czas, światła zmieniają się z czerwonych na zielone, obraz się przyciemnia, słychać tylko dźwięk przyspieszania bolidów. KONIEC

Nie cierpię, kiedy ułożę sobie w głowie przebieg rozmowy, a ludzie nie trzymają się scenariusza

 –

Poruszający wpis matki do córki, której pozwoliła żyć własnym życiem:

 –  11.10.1999 - moja córka Oliwia Małkowska skończyłaby dziś 18 lat- piękny wiek wkraczania w dorosłe życie.Codziennie myślę jakby wyglądała, Byłaby wyższa? Szczuplejsza? Jakie miałaby wartości? Jakie pasje? Czy przyprowadziłaby nowego chłopaka, a może przygarnęłaby kota? Zawsze o tym marzyła…Co chciałaby dostać na swoje 18 urodziny? Nie wiem i nigdy się tego nie dowiem bo zdecydowała inaczej Piszę ten post bo bardzo czuję, że jestem jej to winna. Wiem , że by sobie tego życzyłaSkąd wiem? Matka takie rzeczy po prostu wieDlaczego FB? Bo wiele osób może ten post przeczytać i wielu osobom ten post może pomóc albo otworzyć oczy ..Oliwia była wyjątkowa, zawsze pod prąd, zawsze swoimi drogami, na pozór bardzo silna – nauczyciele mówili bezczelna. Potrafiła uciąć rozmowę ciętą ripostą a dla przyjaciół zrobiła by wszystko, pod warunkiem, że zasłużyli na jej przyjaźń a wiem, że to nie było łatwe i szybko można było wypaść z listy …A ona była krucha i wrażliwa, delikatna tak, że nie udźwignęła życia..W zasadzie dedykuję ten post wszystkim rodzicom Kochani – nigdy nie zapominajcie o wyjątkowości swoich dzieci, o tym , że są cudem nawet jeśli w tej chwili właśnie powiedziały Wam coś przykrego. Jeśli tak właśnie się stało to nie dotyczy to w ogóle Was- one mają swój świat i wszystkie problemy odreagowywują właśnie w ten sposób, na Was- bo wiedzą że mogą sobie na to pozwolićNie są gorsze bo nie potrafią się dobrze wysłowić, nie są też gorsze gdy matematyka idzie im jak krew z nosaWasze dzieci są wyjątkowe właśnie dlatego, że są.. że wybrały kiedyś Was aby uczyć się z Wami iść przez życie, doświadczaćPozwólcie im na popełnianie błędów inaczej nie nauczą się życia..Nie przynudzajcie próbując im wcisnąć swoje prawdy- jak mówił Janusz Korczak- po 5 minutach dziecko przestanie was słuchać nudząc się przy tym okrutnie Nie mówcie im jak mają żyć – tylko żyjcie tak abyście swoim zachowaniem inspirowali je do tego co dobre. Nie przeżyjecie za nich ich życia, więc nawet nie próbujcieNie wymuszajcie dobrych ocen gdy czujecie że ten właśnie przedmiot to nie ich bajka.. nie muszą być orłami ze wszystkiego- przecież Wy też nie jesteścieUczestniczcie w ich życiu będąc ale nie nadmiernie kontrolując – inaczej zrobią wszystko aby Was przechytrzyć.. po co?Uczcie się dzieci – czytajcie książki jeśli nie rozumiecie swoich dzieci .Ja czytałam aby pojąć fenomen inności Oliwii - często przechwytywała te książki - czytała i mówiła: Matka widzę, że się starasz, nieźle Ci idzie.. jaki to był komplement.Krzyś Bazyl – zawsze gdy się spotykamy powtarza- Aneta Twoje dziecko to piękna i dojrzała dusza- ono przyszło na świat aby czegoś się nauczyć i czegoś doświadczyć, ale ma mądrość o której nie masz zielonego pojęcia Ty bądź po prostu - ucz swoje dziecko szacunku do innych –sama mając w swojej postawie szacunek do każdego.. do Pana przy szlabanie i Pani która sprząta Twoje biuro. Kłaniaj się nisko- dziecko to widzi..Niech Twoje dziecko wie, że nie może naśmiewać się z innych. Ty jesteś za to odpowiedzialny!!!!Ja zawsze uczyłam moje dzieci szacunku. Kiedyś syn przyszedł i opowiedział o dziwnym koledze co to chodzi po korytarzu i cały czas rozmawia przez telefon-(dla syna to było takie zabawne…)miałam łzy w oczach- poprosiłam aby wszedł w jego skórę – w skórę chłopaka który boi się odtrącenia dlatego udaje być może rozmowy przez telefon aby w oczach rówieśników nie wyjść na takiego co nie ma nikogo.. Wziął do serca, Olina pomagała swoim przyjaciołom jak tylko umiała.. śmiała się, że zaraziłam ją tym i trzeba będzie z tym przekleństwem żyć a ja byłam szczęśliwa..Gdy jeszcze była, pomagała mi kupować ubrania dla dzieciaków z domów dziecka Dziś nie ma Oliwii – została wielka tęsknota codziennie, ale to co mi zostawiła jest bezcenne – bo nauczyła mnie swoim odejściem wielkiego szacunku do drugiego człowieka- jego odmienności i innościMam syna dorosłego, mam też siostrę którą wychowuję- o ile o 19 latce mogę tak powiedziećObydwoje tak jak Oliwia są niesamowici – każde na swój sposób, jestem z nimi i dla nich ale nigdy nie narzucam, wierzę w ich mądrość i wierzę, że sobie poradzą …Czasem widzę jak się męczą rozkminiając swoje bardzo ważne problemy ( pamiętajcie – ich problemy są baaaaardzo ważne, nawet jeśli dla Ciebie trywialne) ale wiem że sobie poradzą – ja jestem – i jeśli tylko zechcą mogę z nimi porozmawiać, opowiedzieć o swoich podobnych doświadczeniach z wieku dorastania – ale decyzja i ostatnie słowo jak rozwiązać problem- należą do nich.11.12 2014 –miną trzy lata odkąd Oliwia jest w innym wymiarzePrzeczytałam kilkadziesiąt książek, byłam na wielu warsztatach, obejrzałam mnóstwo filmów, przeprowadziłam setki godzin rozmów z przyjaciółmi aby ją odnaleźć bo szukałam wszędzie i aby zrozumieć :DLACZEGO? Nie znam odpowiedzi, ale po tych trzech prawie latach mam akceptację dla jej decyzjiDziś jestem dla wielu młodych ludzi tu – kocham młodzież !!! bo jest wyjątkowa- mam przyjemność i wielki zaszczyt współpracować z nimi . Zarażają mnie swoimi pasjami, są kreatywni , otwarci, gotowi do pomocy … Jestem mimo wszystko wielką szczęściarą w swoim Nowym życiu bez OliwiiW sierpniu tego roku dzięki Ewie Foley dałam sobie oficjalne prawo do bycia szczęśliwą, chcę przeżyć to życie tak aby pod koniec powiedzieć – nie spieprzyłaś, wykorzystałaś nawet jeśli nie byłaś doskonałaCzuję, że moje dziecko odetchnęło dziś z ulgą . To taki prezent dla MOJEJ PRINCIPESSY na 18 urodzinyNa zdjęciu Oli - wierzę, że wreszcie znalazła wolność
archiwum

Jak zostać pilotem w liniach Ryanair?

Jak zostać pilotem w liniach Ryanair? – 1. Możesz zacząć latać zaraz po ukończeniu szkoły pilotażu.2. Zapłać za możliwość rozmowy kwalifikacujnej 300 euro.3. Jeżeli przeszedłeś pozytywnie rozmowę kwalifikacyjną, zapłać 29500 euro za możliwość "wylatania" godzin, które dadzą ci możliwość latania na większych maszynach w innych liniach lotniczych (tych które więcej płacą).4. Podpisz "Zero-hour contract" (kontrakt bez gwarancji minimalnej ilości godzin).5. Czekaj na swoją pierwszą wypłatę 6 miesięcy.6. Zarabiaj 20 euro na godzine, ale tylko za te godziny, które faktycznie spędzasz w powietrzu. Średnio 1500 euro miesięcznie.7. Płać za swoje hotele oraz za jedzenie i picie w samolocie.8. Start od zaraz :)

A jakie ma pan doświadczenie? Dwa lata rozmów kwalifikacyjnych

Dwa lata rozmów kwalifikacyjnych –
archiwum

Śmieszne rozmowy

Śmieszne rozmowy – Chyba każdy w XXI wieku chociaż raz tak dzownił

Pamiętaj! Kobieta słyszy, kiedy podczas rozmowy przez telefon wywracasz oczami!

Kobieta słyszy, kiedy podczas rozmowy przez telefon wywracasz oczami! –

Niedawno, kiedy pracowałam w ogródku, moi sąsiedzi, wracający ze spaceru, zatrzymali się na pogawędkę. Podczas rozmowy zapytałam ich córeczkę, kim chciałaby być, gdy dorośnie. Powiedziała, że chce zostać prezydentem

Niedawno, kiedy pracowałam w ogródku, moi sąsiedzi, wracający ze spaceru, zatrzymali się na pogawędkę. Podczas rozmowy zapytałam ich córeczkę, kim chciałaby być, gdy dorośnie. Powiedziała, że chce zostać prezydentem – Jej rodzice oboje są postępowymi demokratami, zapytałam więc: "Gdybyś była prezydentem, co zrobiłabyś w pierwszej kolejności?" Odpowiedziała: "Dałabym jedzenie i domy wszystkim bezdomnym ludziom." Jej rodzice nie kryli dumy! "Cóż za szczytny cel! - powiedziałam - Ale nie musisz zwlekać, aż zostaniesz prezydentem, by to uczynić!". "Jak to?" - zapytała. Odpowiedziałam jej: "Możesz przyjść do mnie, skosić mój trawnik, powyrywać chwasty i przyciąć żywopłot, a ja zapłacę ci 50 dolarów. Potem będziesz mogła pójść pod supermarket, gdzie kręci się bezdomny i dać mu te 50 dolarów, by odłożył na jedzenie i dom."Dziewczynka zastanowiła się przez chwilę, po czym spojrzała mi prosto w oczy i zapytała: "A dlaczego ten bezdomny nie przyjdzie do pani i nie zrobi tych wszystkich rzeczy, a pani po prostu jemu da te pieniądze?" Powiedziałam "Witaj w Partii Republikańskiej!". Jej rodzice już się do mnie nie odzywają

Policjanci są rozliczani z wyników. Dobrym wynikiem jest duża ilość mandatów Przykładem tego jest mł.insp. Wioletta Pawluk z Komendy Powiatowej Policji we Włodawie, która rozlicza policjantów z wyników ich pracy - jeśli są mało efektywni i przynoszą za mało mandatów, nakazuje przeprowadzać rozmowy dyscyplinujące

Przykładem tego jest mł.insp. Wioletta Pawluk z Komendy Powiatowej Policji we Włodawie, która rozlicza policjantów z wyników ich pracy - jeśli są mało efektywni i przynoszą za mało mandatów, nakazuje przeprowadzać rozmowy dyscyplinujące – Brak ustawowej przerwy między służbami oraz zakładanie z góry w grafiku 12 służb nocnych (max 10 dozwolonych) w miesiącu to standard w tej komendzie. Policjanci mają tego dość, ale boją się o tym mówić, aby nie stracić pracy. Nieoficjalnie wiemy, że prawie w każdej komendzie w Polsce przełożeni szeregowych policjantów kładą nacisk na statystykę - nie liczy się bezpieczeństwo a ilość wypisanych mandatów.Dawniej to drogówka zatrzymywała kierowców, obecnie robią to też masowo patrole z prewencji. Wszystko po to aby założona przez komendanta statystyka "zgadzała się". Jeśli policjant nie wywiązuje się z nałożonego na niego "planu" zostaje przeniesiony do gorszego wydziału lub innej jednostki Od: Wioletta Pawluk/LWPolltta Do: Data: Wtorek, 18 Kwi 2017 09:54 Temat: polecenie Biorąc pod uwagę wyniki osiągnięte przez policjantów w ostatnich dniach i zauważany spadek efektywności służb POLECAM w czasie odpraw do służby zadaniować policjantów do aktywnego pełnienia służby, ujawniania wykroczeń i ścigania ich sprawców, legitymowania osób, ujawniania przestępstw i zatrzymywania ich sprawców. Proszę zadaniować policjantów i rzetelnie rozliczać z wykonanych czynności, z wyników osiągniętych w służbie. W razie stwierdzenia niskiej efektywności i braku zaangażowania ze strony policjantów -przeprowadzać stosowne rozmowy. Proszę o rzetelne potraktowanie niniejszego zagadnienia, bieżący, sprawny nadzór nad policjantami. podinsp. Wioletta Pawluk '