Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 145 takich demotywatorów

Naukowiec zbadał, czy koty mogą być płynem i... dostał za to nagrodę na Harvardzie!

Naukowiec zbadał, czy koty mogą być płynem i... dostał za to nagrodę na Harvardzie! – Koty uwielbiają wchodzić w różne dziwne miejsca. Działają wedle zasady im ciaśniej, tym wygodniej. Jeśli przyjrzymy się temu, co robią, zauważymy, że – podobnie jak woda – dostosowują własny kształt do formy, w której się znajdują. Pewien człowiek postanowił to zbadać… i dostał za to nagrodęIg Noble są przyznawane za najbardziej ekscentryczne odkrycia naukowe. Jak twierdzą organizatorzy, pozornie wydają się one niepotrzebne, dziwne, a nawet głupie. Przekonują, że z czasem skłaniają do refleksji. Ig Noble nazywane są tym niemniej często Antynoblami.W tym roku w kategorii fizyka nagrodę otrzymał Marc-Antoine Fardin z Lyonu. Miłośnika nauki do podjęcia nietypowego badania skłonił artykuł w internecie. Portal Borepanda.com sugerował bowiem, że koty są płynem, bo tak jak ciecze przyjmują kształt naczynia, w którym się znajdują. Fardni postanowił zbadać, czy kot może być jednocześnie ciałem stałym i płynem. Okazało się, że im kot starszy i bardziej leniwy, tym bardziej przypomina płyn. Pewnie dlatego, że wtedy stawia na największą wygodę.Fardin wykorzystał współczesną reologię – dział mechaniki, który zajmuje się zagadnieniami powstawania i narastania odkształceń ciał. Zbadał te zachowania ciał stałych, w których stają się one plastyczne i upodabniają się do cieczy. Próbował obliczyć dla kotów liczbę Debory – jednostka wykorzystywana w reologii do charakteryzowania płynności substancji. Trzy lata temu stworzył opracowanie na temat „płynności kotów”, które ukazało się w „Rheology Bulletin”
Źródło: innpoland.pl
archiwum

Czego Ryszard Petru mógłby uczyć w szkole?

Czego Ryszard Petru mógłby uczyć w szkole? – A jednak niektórzy wierzą w niego "wybitny naukowiec , wybitny twórca, wybitny bankier. Najlepiej mógłby  uczyć jakieś przedmioty biologiczne, bo on tam bardzo intensywnie te biologiczne sprawy...sie zna po prostu"
archiwum

W odwet za masowe egzekucje Polaków w ruinach dawnego getta w dniu 11 lipca 1943 dowódca okręgu Gwardii Ludowej Warszawa-Miasto Henryk Sternhel ''Gustaw'' podjął decyzję o przeprowadzeniu zamachów na niemiecką kawiarnię Café Club.

W odwet za masowe egzekucje Polaków w ruinach dawnego getta w dniu 11 lipca 1943 dowódca okręgu Gwardii Ludowej Warszawa-Miasto Henryk Sternhel ''Gustaw'' podjął decyzję o przeprowadzeniu zamachów na niemiecką kawiarnię Café Club. – W akcji udział wzięli członkowie Związku Walki Młodych - organizacji skupiającej młodzież o poglądach lewicowych.Lech Kobyliński wrzucił przez otwarte drzwi paczkę z wiązką granatów. Następnie grupa wycofała się z lokalu pod osłoną obstawy zewnętrznej.Uczestnicy akcji wycofali się bez strat.Straty niemieckie wyniosły 4 rannych.Jeden z uczestników tej akcji żyje do dziś - jest nim Lech Kobyliński polski naukowiec, specjalista w dziedzinie budowy okrętów, jeden z twórców polskiego okrętownictwa, wieloletni profesor Politechniki Gdańskiej,ma 94 lata - należy do historii która dziś jest historią niechcianą.Pamiętajmy o ludziach którzy bez względu na poglądy polityczne walczyli z Niemcami.Dziś mija 74 rocznica wydarzeń z kawiarni przeznaczonej "nur für Deutsche'' czyli tylko dla Niemców.Na zdjęciu - kamienica po lewej w której mieścił się Cafe Club.

Jacinto Convit - naukowiec, który wynalazł szczepionkę na trąd, jeszcze w swoje setne urodziny pracował nad szczepionką przeciwko rakowi. Wspaniały człowiek - nigdy nie wziął opłaty za pomoc lekarską

Jacinto Convit - naukowiec, który wynalazł szczepionkę na trąd, jeszcze w swoje setne urodziny pracował nad szczepionką przeciwko rakowi. Wspaniały człowiek - nigdy nie wziął opłaty za pomoc lekarską –

Producenci herbaty go nienawidzą. Poznaj tajemną technikę ograniczenia rachunków!

 –  Opowieść ta zdarzyła się dwa dni temu i jest głównie zasługą tej strony. Siedzę sobie pod salą i jak każdy przykładny student powtarzam materiały przed egzaminem zerowym, który mam mieć za około 30 minut. Po pewnym czasie, kiedy stało się to już męczące zrobiłem sobie małą przerwę na anonimowe, bo pomyślałem, że nie zaszkodzi. Wyciągam więc telefon, odpalam internet i zanurzam się w świcie wirtualnych opowieści. Moją uwagę przykuło wyznanie #PrddC, które opisywało magiczny sposób zrobienia dwóch saszetek herbaty lipton z jednej. Ciężko mi było w to na początku uwierzyć, bo napój tej marki piję od lat a nigdy nie widziałem, aby ktoś odprawiał takie szamańskie rytuały z torebką. Zaraz po tym jak uporałem się z trudami życia uczelnianego udałem się do wynajmowanego przeze mnie mieszkania, podchodzę do szafki i wyciągam rzeczoną saszetkę. Z dokładnością chirurga operującego bliźniaki syjamskie odklejam górną część herbacianej wkładki, potem dolną i rzeczywiście zdołałem podzielić ją na dwie części! Niczym szalony naukowiec, który przeprowadził jakiś chory eksperyment wrzucam połowę mojego dzieła do kubka, zalewam wrzątkiem i obserwuję jak woda przybiera właściwy herbacie kolor. Połówka saszetki była praktycznie tak samo mocna jak całość. Nie będąc samolubnym postanowiłem pokazać to mojemu współlokatorowi, z którym dzielę pokój i tak samo poszerzyć jego herbaciane horyzonty. Powtórzyłem przed nim ten magiczny obrządek, którego nie powstydził się Harry Potter i był tak samo zdziwiony jak ja. Szkoda, że pije on jakąś ziołową herbatę, więc jakoś ta wiedza mu się za wiele nie przyda, ale może kiedyś się nawróci.Wracam do rodziny na weekend, bo wiadomo jak się mieszka na wsi to trzeba trochę rodzicom pomóc na gospodarstwie i przy okazji parę maminych pyszności zabrać ze sobą w drodze powrotnej. Podzieliłem się tym przełomowym odkryciem z resztą mojej rodziny niczym biały człowiek przynoszący technologię Afryce w epoce kolonialnej. Od tego czasu wszyscy pijemy herbatę za połowę ceny.Chciałbym na końcu podziękować osobie, która wstawiła to wyznanie. Jesteś moim bohaterem przedsiębiorczości :).

80 lat temu zakopano głęboko w ziemi specjalną kapsułę dla ludzi z przyszłości. Mieliśmy ją otworzyć w roku 6939. Wśród różnych przedmiotów z tamtych czasów, znalazł się też list Alberta Einsteina. Tak brzmi jego treść:

80 lat temu zakopano głęboko w ziemi specjalną kapsułę dla ludzi z przyszłości. Mieliśmy ją otworzyć w roku 6939. Wśród różnych przedmiotów z tamtych czasów, znalazł się też list Alberta Einsteina. Tak brzmi jego treść: – Nasz czas jest bogaty w twórcze umysły, wynalazki, które mogłyby znacznie ułatwić nasze życie. Wykorzystujemy energię do przekraczania mórz. Dzięki maszynom człowiek nie musi już sam wykonywać ciężkiej fizycznej pracy. Nauczyliśmy się latać, możemy też za pośrednictwem fal elektrycznych bez trudu wysyłać wiadomości, które okrążają cały świat. Jednak produkcja i dystrybucja towarów jest całkowicie niezorganizowana, tak że wszyscy muszą żyć w strachu przed wyeliminowaniem z cyklu gospodarczego. Cierpią na brak wszystkiego – stwierdził wybitny fizyk.Ponadto, osoby mieszkające w różnych krajach zabijają się nawzajem w nieregularnych odstępach czasu, tak że również z tego powodu, każdy, kto myśli o przyszłości musi żyć w strachu i terrorze. Inteligencja i charakter mas są nieporównywalnie niższe niż inteligencja i charakter tych nielicznych, którzy wytwarzają rzeczy wartościowe dla społeczności. Ufam, że potomni będą czytać te wypowiedzi z poczuciem dumy i uzasadnionej wyższości – dodał naukowiec z nadzieją w sercu.Naukowiec był optymistą, uznał, że ci, którzy przyjdą po nas, będą mądrzejsi. – Ludzkość musi maszerować naprzód do osiągnięcia wspaniałości, które nam nie mieszczą się teraz w głowach. Do bogactwa, władzy, szczęśliwego życia. Mamy do wyboru uznać, że osiągnęliśmy szczyt, lub uwierzyć, że ludzie będą rozwiązywać problemy świata, że rasa ludzka zatriumfuje nad swoimi ograniczeniami i wszelkimi przeciwnościami, że przyszłość będzie chwalebna. Ludziom z tej chwalebnej przyszłości, zostawiamy swoje dziedzictwo – napisał Einstein.

Są ludzie, których kupić nie można

Są ludzie, których kupić nie można –  Stefan Banach (1892-1945).Był jednym z najwybitniejszych polskichmatematyków. W opublikowanej w 1922 roku pracy doktorskiej podał aksjomatyczną definicję przestrzeni, która na jego cześć została później nazwana przestrzenią Banacha.Z racji wybitnych osiągnięć Stefana Banacha, NorbertWiener - twórca cybernetyki, za pośrednictwemJohna Von Neumanna trzykrotnie próbował namówićpolskiego naukowca do emigracji do USA. Ostatniapróba miała miejsce we Lwowie w 1937 roku.Na pytanie Banacha;- Ile daje profesor Wiener?, Neumann odparł:- Oto czek, na którym profesor Wiener wpisał jedynkęi złożył swój podpis. Proszę dopisać taką ilość zer,jaką uzna Pan za stosowną.Po krótkim namyśle, Banach odrzekł:- To za mała suma, jak za opuszczenie Polski.
archiwum

"Obrońcy demokracji" IIIRP po raz kolejny pokazali swoją totalitarną, zomowską mordę. To jest memento dla nas wszystkich: Ta mafia pełna żuli politycznych, sama siebie mianująca "elitą", NIGDY więcej nie powinna już wrócić do władzy.

"Obrońcy demokracji" IIIRP po raz kolejny pokazali swoją totalitarną, zomowską mordę.To jest memento dla nas wszystkich: Ta mafia pełna żuli politycznych, sama siebie mianująca "elitą", NIGDY więcej nie powinna już wrócić do władzy. – Polityk: "Na nich potrzeba bejsbola"Naukowiec-humanista: "To będzie krwawa vendetta. Ludzie PiS zostaną wycięci do kości"
archiwum

Jesteś dobrym, czy złym człowiekiem? Zasługujesz bardziej na niebo, czy piekło? Ta przypowieść pokazuje, że nic nie jest takie jednoznaczne:

Jesteś dobrym, czy złym człowiekiem? Zasługujesz bardziej na niebo, czy piekło? Ta przypowieść pokazuje, że nic nie jest takie jednoznaczne: – "- Czy ja umarłem? – zapytał człowiek.- Tak. – skinął głową Kronikarz, nie odrywając oczu od wielkiej księgi. – Umarłeś. Niewątpliwie.- Człowiek niepewnie przesunął się nieco do przodu.- I co teraz?Kronikarz spojrzał na człowieka i ponownie zajął się studiowaniem księgi.- Teraz musisz iść tam, - powiedział, wskazując palcem niepozorne drzwi. – Albo tam, - palec Kronikarza zwrócił się w stronę innych, identycznych, drzwi.- A co tam jest? – zainteresował się człowiek.- Piekło, - odpowiedział Kronikarz. – Albo raj. Zależnie od okoliczności.Człowiek stał i patrzył raz na jedne drzwi, raz na drugie, nie mogąc się zdecydować.- A ja dokąd mam iść?- To ty sam nie wiesz? – Kronikarz uniósł brew.- No… - zawahał się człowiek. – Nie wiem. Chyba tam, gdzie mnie skierujecie, zgodnie z moimi czynami…- Uhm. – Kronikarz włożył do księgi zakładkę i po raz pierwszy dokładnie przyjrzał się człowiekowi. – Czynami, powiadasz…- No bo jak inaczej?- Dobrze, - Kronikarz otworzył księgę na pierwszych stronach i zaczął czytać nagłos. – Tu jest napisane, że w wieku dwunastu lat przeprowadziłeś staruszkę przez jezdnię. To prawda?- Prawda, - potaknął człowiek.- To dobry uczynek czy zły?- Dobry!- Zaraz sprawdzimy… - Kronikarz przerzucił stronę. – Pięć minut później ta staruszka wpadła pod tramwaj na następnej ulicy. Gdybyś jej nie pomógł, to minęłaby się z tramwajem i żyła by jeszcze jakieś 10 lat. Więc?Człowiek słuchał z przerażeniem.- Albo tutaj, - Kronikarz otworzył księgę na kolejnej stronie, - w wieku dwudziestu trzech lat wraz z kolegami pobiliście kilku chłopaków.- To oni zaczęli!- Ja mam tu napisane co innego, - zaprotestował Kronikarz. – Tak czy inaczej, złamałeś siedemnastolatkowi dwa palce i nos. Za nic. To dobrze czy źle?Człowiek milczał.- W wyniku czego chłopak nie mógł już grać na skrzypcach, a zapowiadał się całkiem dobrze. Zniszczyłeś mu karierę.- Niechcący… - wyszeptał człowiek.- No jasne, - przytaknął Kronikarz. – Szczerze mówiąc, chłopak nienawidził tej gry na skrzypcach od dziecka. Po waszej bójce został zajął się sztukami walki, żeby umieć się bronić, a po latach został mistrzem świata. Kontynuujemy?Człowiek skinął głową.- Uwiodłeś dziewczynę. Zaszła z tobą w ciążę, a ty uciekłeś. To było dobre czy złe?- Ale…- Urodził się chłopczyk. Został chirurgiem i uratował życie setek ludzi. Dobrze czy źle?- Chyba dobrze…- Wśród uratowanych osób był zabójca-psychopata. Dobrze czy źle?- Przecież…- Ten zabójca wkrótce udusi kobietę, która mogła zostać matką wielkiego naukowca. Dobrze? Źle?- Ja…- Naukowiec, gdyby się urodził, skonstruowałby bombę, mogącą unicestwić połowę kontynentu. Źle? Czy dobrze?- Ale ja przecież nie mogłem tego wiedzieć! – krzyknął człowiek.- No jasne, - przytaknął Kronikarz. – Albo tutaj, strona 272, - nadepnąłeś na motylka!- I co z tego?Kronikarz w milczeniu przewrócił kilka kartek i pokazał człowiekowi zapisaną stronę. Człowiek przeczytał i włosy stanęły mu dęba na głowie.- Co za koszmar… - wyszeptał.- A gdybyś nie rozdeptał motylka, to byłoby tak, - Kronikarz wskazał kolejną stronę.Człowiek spojrzał i zamarł.- Wygląda na to, że uratowałem świat?- Tak. Cztery razy, - powiedział Kronikarz. – Kiedy nadepnąłeś na motyla, kiedy popchnąłeś staruszka, kiedy zdradziłeś przyjaciela i kiedy ukradłeś babci portmonetkę. Za każdym razem zapobiegłeś katastrofie, ocaliłeś miliony ludzi.- A… - człowiek zaczął się jąkać. – A do tej katastrofy to ja też się przyłożyłem…?- Tak, ty, bez wątpienia. Dwa razy. Kiedy nakarmiłeś głodnego kociaka i kiedy uratowałeś tonącą kobietę.Pod człowiekiem ugięły się nogi.- Nic nie rozumiem, - powiedział kompletnie zbity z tropu. – Wszystko, co zrobiłem w życiu… wszystko, z czego byłem dumny i czego się wstydziłem… wszystko odwrotnie, do góry nogami, na lewą stronę… nic nie jest tym, czym się wydaje…- Dlatego właśnie nie możemy w żaden sposób sądzić cię według czynów, - powiedział Kronikarz. – Tylko według intencji… ale w tym zakresie sam sobie jesteś sędzią.Kronikarz zamknął księgę i odstawił ją na regał, między inne księgi.- Więc jak się zdecydujesz, dokąd iść, to wejdziesz w te drzwi, które wybierzesz. A ja muszę już iść, mam masę pracy.Człowiek podniósł głowę i spojrzał na Kronikarza.- Ale ja nie wiem które drzwi są do piekła, a które do raju.- A to już zależy od tego, co wybierzesz. – odpowiedział Kronikarz". Piotr Bormor.
archiwum

sama prawda

sama prawda – słynny naukowiec Izaak Newton zainwestował dużą ilość pieniędzy na giełdzie , jak się okazało spółka która obstawiał Newton upadła a on stracił cała kwotę .... podsumował to wydarzenie słowami "jestem w stanie obliczyć i przewidzieć ruchy ciał niebieskich ale nie szaleństwo ludzi "
archiwum

Prawidłowa kolejność.

 – Najpierw: CZŁOWIEK. Później: biały, czarny, ateista, wierzący, patriota, nie patriota, mądry, głupi, bogaty, biedny, sprzątacz, biznesmen, religijny, naukowiec itd. itd. I od tego trzeba zacząć!
archiwum – powód

Naukowiec - ateista trafnie i szybko rozprawia się z ludźmi wierzącymi:

 –
Źródło: E=mc2
archiwum

Naukowiec nie zgadza się z jedynym słusznym światopoglądem wtłaczanym widzom TVNu

Naukowiec nie zgadza się z jedynym słusznym światopoglądem wtłaczanym widzom TVNu – wtedy nazywa się go "pseudonaukowcem". Na obrazku 4-osobowa pikieta wspierająca TVN

Prof. Marek Świtoński, polski genetyk, Polska Akademia Nauk w Poznaniu

Prof. Marek Świtoński, polski genetyk, Polska Akademia Nauk w Poznaniu – "Z całą pewnością jesteśmy zgodni co do jednego: od kiedy zaczyna się życie. Zarówno teolodzy jak i naukowcy są zgodni, że zaczyna się od połączenia komórek męskiej i żeńskiej. Problem pojawia się, gdy mamy zdecydować kiedy to życie uznać za człowieka. Jako naukowiec nie uważam, że są takie cezury w rozwoju zarodka, kiedy można mówić "o, odtąd ten zarodek staje się bardziej ludzki". W niektórych krajach rząd uznał, że jest to kilkanaście dni po zapłodnieniu. Jako genetyk nie jestem w stanie odpowiedzieć dlaczego akurat tyle, na jakiej podstawie tak zdecydowano. Rozwój zarodka to pewien proces. Nie potrafiłbym powiedzieć, czy jest bardziej "ludzki" od momentu wyklucia zarodka z blastocysty, czy zagnieżdżenia w macicy."

Projekt ” pozornie niemożliwy do zrealizowania” – pionierski laser polimerowy opracowany przez Polaków

Projekt ” pozornie niemożliwy do zrealizowania” – pionierski laser polimerowy opracowany przez Polaków – Naukowcy z całego świata od dawna rywalizowali, kto pierwszy skonstruuje polimerowy laser zasilany bezpośrednio prądem elektrycznym. Nie za bardzo wiedziano, jak sprawić, żeby sztuczne tworzywo pod wpływem prądu elektrycznego zaczęło emitować uporządkowaną laserową wiązkę światła. Ten nie lada wyczyn udał się jednak zespołowi prof. Jerzego Langera z Wydziału Chemii UAM. Polimerem, który udało się zmusić do emitowania wiązki laserowej, jest polianilina. – To pierwszy polski polimer przewodzący. Zaprojektowałem go jako materiał o oczekiwanym wysokim przewodnictwie elektrycznym na podstawie analizy dostępnych informacji o strukturze i otrzymałem już na przełomie 1974/1975 roku – opowiada profesor.Na razie Polacy jako pierwsi na świecie pokazali, że laser polimerowy stymulowany prądem elektrycznym da się zbudować. Aby można to było wykorzystać, potrzebne są dalsze badania.– Przed nami opracowanie technologii wytwarzania takich laserów, żeby były one stabilne i wygodne w użyciu – mówi naukowiec
archiwum

Zmarł por. prof. Marian Rutkowski ps."Osa" - weteran Brygady Świętokrzyskiej NSZ

Zmarł por. prof. Marian Rutkowski ps."Osa" - weteran Brygady Świętokrzyskiej NSZ – Weteran Brygady Świętokrzyskiej Narodowych Sił Zbrojnych, działacz wrocławskiej Solidarności, profesor doktor habilitowany, wybitny naukowiec z zakresu technologii nafty i paliw płynnych. Wyróżniony Medalem Komisji Edukacji Narodowej, Krzyżem Kawaleryjskim, Oficerskim i Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.Cześć i chwała bohaterom!!

Jebb, już w czasie studiów dał się poznać jako zapalony naukowiec

Jebb, już w czasie studiów dał się poznać jako zapalony naukowiec – A Ty nadal bezpiecznie siedzisz przed komputerem?
archiwum

Zagadka dzieciństwa

Zagadka dzieciństwa – Taki genialny, pomysłowy i zaradny nie potrafiłby wydestylować benzyny?
Źródło: Internet
archiwum

Prawdziwym Jedi i Ty zostać możesz młody padawanie.

Prawdziwym Jedi i Ty zostać możesz młody padawanie. –
archiwum

Mystery Hunters Wehikuł r.90

Mystery Hunters Wehikuł r.90 – Mystery Hunters | Łowcy TajemnicW której skład wchodzi dwójka nastolatków i szalony naukowiec serial popularno naukowy z lat 90.