Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1000 takich demotywatorów

poczekalnia

Polski folklor

Polski folklor – R E A K T Y W A C J A
Źródło: YouTube
archiwum

Nucenie do muzyki z radia jest bez sensu Artysta zawsze myli tekst

Nucenie do muzyki z radia jest bez sensu Artysta zawsze myli tekst –

Prawidłowo odśpiewana "Rota"

Prawidłowo odśpiewana "Rota" –

Japonia ma sieć dróg, które "grają" przyjemną muzykę, jeśli jedziesz po nich z odpowiednią prędkością Natomiast, gdy jedziesz wbrew przepisom jezdnia funduje ci Justina Biebera

Natomiast, gdy jedziesz wbrew przepisom jezdnia funduje ciJustina Biebera –

Michał Wiśniewski kończy właśnie 45 lat! Z tej okazji przypomnijmy sobie jakim mistrzem pióra zawsze był:

 –
archiwum

Fragment piosenki "Shape of You" zagrany na dwóch kalkulatorach

Fragment piosenki "Shape of You" zagrany na dwóch kalkulatorach – Można? Można.

Corey Taylor, wokalista rockowego Stone Sour przerwał swój występ, aby pomóc fanowi, który zasłabł

Corey Taylor, wokalista rockowego Stone Sour przerwał swój występ, aby pomóc fanowi, który zasłabł – Wokalista poprosił zgromadzonych, żeby zrobili miejsce dla opieki medycznej, która kierowała się w stronę młodego fana zespołu.Wokalista upewnił się, czy na pewno reszta publiki ma się dobrze i poprosił również, żeby poinformować zespół o stanie chłopaka, który musiał opuścić koncert.Niedawno także Brendan Ekstrom z Circa Survive zszedł ze sceny, by obronić dziewczynę napastowaną przez widza. Natomiast muzycy Attili pobili ochroniarzy, którzy zbyt agresywnie zachowywali się wobec fanów.Takim muzykom należy się szacunek!
archiwum

Gra o tron: Niesamowity utwór o Nocnej Straży

Gra o tron: Niesamowity utwór o Nocnej Straży – Polski utwór inspirowany Grą o tron. Piosenka skupia się na Nocnej Straży i słowach przysięgi, którą jej członkowie musieli wypowiedzieć aby wstąpić na mury.

Norweska fotografka, Johanna Siring przyjechała na festiwal Rosklide z jednym celem: aby sfotografować przypadkowych ludzi przed i po tym jak ich pocałuje. Takie są efekty jej pracy (11 obrazków)

Nie przepadam za techno, ale ktoś kto to napisał ma nieźle narąbane w głowie

 –  Czym jest techno? To jest element programu New World Order - niszczenia młodzieży. Ta muzyka została zaprojektowana w laboratoriach przez diabolicznych naukowców. Najbardziej destruktywnym elementem tej tzw. muzyki jest dudnienie (niskie dźwięki), które rozregulowują pracę serca. Według mnie nasi diaboliczni naukowcy przeprowadzili sobie na naiwnych imprezowiczach i miejscowej ludności TEST - Jak to działa? Można sobie wyobrazić jaki horror przeżywali starsi ludzie schorowani, przez całą noc ani chwili wytchnienia i przed tym dźwiękiem nie było ucieczki. Muzyka techno wprowadza w trans i otwiera na niższe diaboliczne światy. A żeby efekt był jeszcze mocniejszy naukowcy dopracowali odpowiednie narkotyki, które mają działanie synergiczne.

Jak bas działa na dziewczyny

Jak bas działa na dziewczyny –
Źródło: Włącz głos

Chłopiec chory na zespół Downa śpiewa hit Whitney Houston i podbija miliony serc

Chłopiec chory na zespół Downaśpiewa hit Whitney Houstoni podbija miliony serc – Muzyka sprawia przyjemność chyba każdemu. Niezależnie od tego, czy tylko jej słuchają, czy też śpiewają.Mały chłopiec z nagrania uwielbia i jedno i drugie, a do tego ma wielki talent. Chłopczyk urodził się z zespołem Downa, ale w niczym mu to nie przeszkadza. Tylko posłuchajcie jego głosu i zobaczcie jaką radość czerpie z tego, co robi!Whitney Houston byłaby dumna z takiego wykonania!

Heteroseksualny gość przez przypadek poszedł do najbardziej zboczonego klubu dla gejów w Berlinie i wystawił im recenzję na Yelpie. Uwaga: poniżej opisane są sceny nie dla wrażliwych odbiorców:

Heteroseksualny gość przez przypadek poszedł do najbardziej zboczonego klubu dla gejów w Berlinie i wystawił im recenzję na Yelpie. Uwaga: poniżej opisane są sceny nie dla wrażliwych odbiorców: – "Wybaczcie proszę długą recenzję, ale zamierzam podzielić się moimi doświadczeniami z Berghain. Byłem w Berlinie parę tygodni temu i, siedząc w hotelu, zacząłem rozmowę z paroma gośćmi z Londynu. Wyglądali normalnie i powiedzieli mi, że idą do najbardziej cool klubu w Berlinie i czy bym się z nimi nie wybrał. Pomyślałem, czemu nie, jest w końcu sobota wieczorem... Zapytałem, czy mogę iść z nimi, a oni stwierdzili, że jasne, nie ma problemu. Jeden z nich poinformował mnie, że powinienem się przebrać, bo trudno się dostać do środka, ale oni mają wtykę, więc damy radę. Zasugerowali mi czarny ubiór i prostotę. Bez guzików w koszuli i bez bluzy z kapturem. Powiedzieli, że jeśli mam czarny szalik, to byłoby super, bo gość stojący na bramce lubi czarne ubrania. Poszedłem się więc przebrać i zszedłem na dół do hotelowego lobby. Zamówiliśmy taksówkę i pojechaliśmy do tego miejsca nazywającego się Berghain. Gdy przyjechaliśmy, zaskoczyła mnie długa kolejka go budynku, który z zewnątrz wyglądał na jakiegoś rodzaju biurowiec. Coś jak galeria handlowa. W ogóle nic niezwykłego. Ci goście z Londynu powiedzieli mi, że jakoś sie przepchniemy. Zacząłem sprawdzać coś na telefonie, na co zwrócili mi w panice uwagę, żebym w żadnym razie tego nie robił, bo nas nie wpuszczą. W końcu dostaliśmy się pod drzwi, a tam stał dziwny starawy koleś, cały w tatuażach i kolczykach. Jakiś guru sceny klubowej czy coś w tym rodzaju. Wyglądał dziwnie i, tak, miał szalik na sobie. Ześwidrował mnie wzrokiem od dołu do góry i zachęcił do wejścia małym palcem u dłoni. I wtedy zaczęły się dziać naprawdę dziwne rzeczy... (Uwaga! Niżej znajdują się opisy gejowskiego seksu - czytacie na własną odpowiedzialność).Od razu jak wszedłem, stwierdziłem, że muzyka jest za głośno. Dosłownie bolało od tego w klatce piersiowej. Linia basowa zsynchronizowała się z biciem mojego serca, tak to czułem. Zaproponowałem tym gościom z Lonydnu piwo, to oni dziwnie na mnie popatrzyli i zaoferowali mi jakiegś pigułki. Odmówiłem. Obydwaj zażyli po parę i zaczęli się ze sobą całować. Nie mówię o zwykłym pocałunku, całowali się tak, jakby chcieli językiem dosięgnąć wzajemnie swoich jelit. Bardzo agresywnie i to sprawiło, że od razu poczułem się niekomfortowo. Nie wiedziałem w ogóle, że są gejami! Gdy rozejrzałem się wokół, to obok mnie było 3 do 4 gości kompletnie nagich z erekcją, tańczących jakiś szalony taniec. Zdecydowałem wziąć sobie piwo, myśląc, że to pewnie tylko część klubu jest gejowska, czy coś w tym rodzaju... Że może jestem w złej części klubu. Nie dla mnie. Ale cały klub to była sekcja gejowska! W drodze do baru spotkały mnie rzeczy, w które ciężko w ogóle uwierzyć. Widziałem jak jakiś brodaty koleś ostro rżnął w tyłek drugiego brodatego kolesia. Odwróciłem wzrok, ale w zasadzie gdziekolwiek popatrzyłem, tam było jeszcze gorzej. Był tam inny koleś, i, wcale nie żartuję, ani nie zmyślam, miał całą rękę prawie do łokcia wciśniętą w tyłek drugiego gościa. Z początku myślałem, że to jakaś magiczna sztuczka, ale nie, to się działo naprawdę. Ten gość nabity na tę rękę wyraźnie był z tej sytuacji zadowolony. Inny koleś był w tym czasie penetrowany przez dwóch gości. Pomyślałem, że do cholery, ale ja stąd się zmywam. Problem był taki, że ci londyńczycy mieli mój telefon. Musiałem ich odnaleźć. A trafiłem dosłownie w sam środek jakiejś gejowskiej orgii! Ssali się, wciskali sobie pięści w dupę, co tylko możesz sobie wyobrazić. Był tam gość ujeżdżający drugiego i krzyczący "Balles Tief!", co po niemiecku znaczy "Głęboko aż po jaja!".Tymczasem gość wyglądający na nazistę szedł prosto na mnie i wyglądał, jakby chciał mi wsadzić. Już się szykowałem do walki o swoją cnotę, a on, śmiejąc się ze mnie, podszedł, i zapytał słabym angielskim, czy chciałbym coś chemicznego, co mnie utrzyma na nogach i wprowadzi w ekstazę. Odpowiedziałem, że nie, nie, nie, a wtedy zaczęły wybrzmiewać syreny i cały klub po prostu zwariował! Zapytałem tego gościa, czy to jakiś alarm przeciwpożarowy czy coś w tym rodzaju, a on, że nie, że "zaczyna się ślizgawka!" I wszyscy goście zaczęli się masturbować i spuszczać na parkiet, a inni się na to rzucali i ślizgali! O Boże! Rzuciłem w stojącego obok mnie gościa butelką, który próbował się na mnie spuścić, i rzuciłem się do rozpaczliwej ucieczki. Ale przebiegłem koło jednego gościa, który wyglądał na kontuzjowanego i błagał o pomoc. Zapytałem go, co się dzieje, a on odwrócił się do mnie tyłem i zobaczyłem silikonowy obiekt, który utknął w jego zakrwawionym odbycie, tak, że ledwo wystawał. Myślał, że pomogę mu to wyciągnąć. Uciekłem! Dopchałem się do drzwi wyjściowych, zdążyłem jeszcze krzyknąć do gościa na bramce, że jest chory i wskoczyłem do taksówki. To było moje doświadczenie w "najbardziej cool klubie w Europie". Mogę znieść wiele, ale to było zdecydowanie za dużo. Nigdy więcej."
archiwum

żałować?

żałować? – żartować?
Źródło: yt
archiwum – powód

"Despacito"

"Despacito" – Jednak można zrobić ambitniej niż tylko cover dla beki
Źródło: YouTube

Śląska wersja "Despacito" w wykonaniu tria pań z grupy Frele! Jak wam się podoba "Dejta Cicho"?

Śląska wersja "Despacito" w wykonaniu tria pań z grupy Frele! Jak wam się podoba "Dejta Cicho"? –

Dwie Koreanki zachwycone wizytą w Warszawie! Młode kobiety przemierzyły długą drogę, by posłuchać w stolicy Polski muzyki Chopina, ale zastały tam wiele innych atrakcji

Dwie Koreanki zachwycone wizytą w Warszawie! Młode kobiety przemierzyły długą drogę, by posłuchać w stolicy Polski muzyki Chopina, ale zastały tam wiele innych atrakcji – Dla Koreanek wycieczka do Polski była na tyle egzotyczna, że po powrocie dziewczyny opowiedziały o swoich doświadczeniach w studiu koreańskiej telewizji. Pierwszą niecodzienną rzeczą, jaką zauważyły turystki, było pianino na lotnisku. – To miasto Chopina, dlatego tu jest – wytłumaczyła sobie jedna z dziewcząt.- Odnalezienie właściwej drogi jest łatwiejsze, niż myślałam – komentuje druga z dziewcząt, kiedy obie w końcu opuściły lotnisko. Kupowanie biletów w automacie i odnalezienie właściwego autobusu też nie sprawiło im większych trudności.- Nikt nie sprawdza wam biletów, możecie to zrobić same? - zastanawiał się jeden z prowadzących.- Co ciekawe, bilet możecie kupić też w autobusie – emocjonowali się w koreańskim studio.Dziewczęta zamierzały obejrzeć jeden z plenerowych koncertów z muzyką Fryderyka Chopina, który odbywał się w Łazienkach. Były podekscytowane, słysząc w oddali muzykę. Nie spodziewały się też, że na miejscu zastaną takie tłumy ludzi.Turystki były zachwycone widokiem aż tylu osób leżących dookoła na trawie i słuchających wspólnie w parku muzyki. – Muszą być naprawdę dumni z Chopina – komentowała jedna z dziewcząt.- W Seulu żyjemy tak szybko. Nie ma czasu, żeby tak usiąść i się zrelaksować – mówiła druga. Kiedy koncert się skończył, dziewczęta przespacerowały się po Łazienkach. Widok pawia na rabatce z kwiatami przyprawił je o szybsze bicie serca. Nie mogły uwierzyć, że jest prawdziwy i żyje w tym parku.Koreańscy eksperci w zaskakujący sposób wyjaśnili też, skąd pochodzi nazwa stolicy Polski. Zamiast polskiego "Warszawa" zaczęli przyglądać się angielskiemu "Warsaw" i uznali, że jest to miasto, które "widziało wojnę" (ang. saw a war). Co na to wielbiciele legendy o Warsie i Sawie?- Czuję się jak w średniowiecznym mieście – komentowała koreańska turystka, spacerując po Starówce. – To najbardziej romantyczne miejsce w Polsce. - Architektura i chmury wyglądają razem tak cudownie… i patrz na ten kosz na śmieci! – zaśmiewały się.

I ja im wtedy mówię: Brońcie demokracji!

I ja im wtedy mówię: Brońcie demokracji! –

19 dawnych ikon muzyki i to jak czas ich zmienił (20 obrazków)

archiwum – powód

Woodstock

Woodstock – Najpiękniejszy festiwal na świecie