Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 602 takie demotywatory

Tak policja zachęca do wstąpienia w jej szeregi: "Dołącz do drużyny Kulsona!"

"Dołącz do drużyny Kulsona!" – Na oficjalnym profilu Policja Warszawa na Twitterze pojawił się obrazek, zachęcający do wstąpienia w szeregi stróżów prawa. Akcja reklamowana jest popularnym ostatnio pseudonimem - "Kulson". Napis na zdjęciu brzmi: "Dołącz do drużyny Kulsona. Z nami rozbijesz niejeden gang". Rzecznik stołecznej komendy, Sylwester Marczak, zapytany o to, czy można żartować z takiej sytuacji? "Hasło należy traktować żartobliwie, biorąc pod uwagę samą sytuację z Kulsonem. Mamy do czynienia z sytuacją, która nie była poważna" - wyjaśnia Marczak. "Początkowo tak wyglądała, zaczęła być niezwykle popularna i być traktowana w sposób humorystyczny, szczególnie w internecie. I w to też chcieliśmy się wpisać. Nawet w poważnych instytucjach czasem trzeba się uśmiechnąć" - dodaje rzecznik komendy z Warszawy Dołącz do drużyny Kulsona!

Marketing prosto z Poznania. Mnie przekonuje Konsumpcja w samoobronie

Konsumpcja w samoobronie –  Szczupłych łatwiej porwać! Broń się pij piwo i jedz pizzę Konkret samoobrona

Na taką zupę zawsze się skuszę

Na taką zupę zawsze się skuszę –

Najlepszy sposób na zwiększenie sprzedaży:

 –

Mistrzowie marketingu:

 –  ARKA GDYNIA KURCZAK ŚWINIA

Mistrzowie marketingu:

 –

Reklama celowana

Reklama celowana –  Patrz w polityce prywatności jest taki punkt: Zapamiętujemy dokonane przez ciebie zakupy, aby w przyszłości wyświetlać najkorzystniejsze oferty dopasowane do twoich zainteresowańTo świetnie działa Tę lodówkę cośmy kupili za 1000 zł to mi teraz reklamują, że w innym sklepie jest za 900

Początek października, a już niektóre firmy i galerie handlowe prowadzą świąteczny marketing

Początek października, a już niektóre firmy i galerie handlowe prowadzą świąteczny marketing – Czy tylko mnie to obrzydza? Zestawy  upominkowe i bony towaroweBoże Narodzenie 2017

Bardziej potrzebny banknot niż ten 500-złotowy

Bardziej potrzebny banknot niż ten 500-złotowy –

Zachęta czy groźba?

Zachęta czy groźba? – Poznań

To się nazywa marketing: Już widzę te pytania: "Czy można kupić świeżaka bez auta?"

Już widzę te pytania: "Czy można kupić świeżaka bez auta?" –  83 900 PLNMercedes-Benz Klasa A Merces Benz klasa A W 176 Linia AMG
archiwum – powód

Zauważono po zmianie kształtu butelki wzrost sprzedaży szamponu. Ktoś wie dlaczego?

Zauważono po zmianie kształtu butelki wzrost sprzedaży szamponu.Ktoś wie dlaczego? – MARKETING 2 w 1

Marketing, który przemawia do każdego

Marketing, który przemawia do każdego –  GŁODNY?MAMY PRZEKĄSKISPRAGNIONY?MAMY ALKOHOLSAMOTNY?MAMY ALKOHOL
archiwum – powód

Mistrzowie marketingu znowu w akcji

Mistrzowie marketingu znowu w akcji –

W Bydgoszczy otwiera się Starbucks. Tymczasem jedna z kawiarni reklamuje się w taki oto sposób. To się nazywa marketing

W Bydgoszczy otwiera się Starbucks. Tymczasem jedna z kawiarni reklamuje się w taki oto sposób. To się nazywa marketing –

Oto największy poziom marketingu:

 –

Dobry marketing można robić nawet w księgarni

Dobry marketing można robićnawet w księgarni –  zamiast polować na świeżaki pokaż dziecku kto to taki

Kiedy marketingowiec idzie do piekła, diabły wsadzają mu w dupę kołek o długości ''tylko'' 99,99 cm

Kiedy marketingowiec idzie do piekła, diabły wsadzają mu w dupę kołek o długości ''tylko'' 99,99 cm –

Młody chłopak z Mazur przeprowadził się do Trójmiasta. Robert udał się do olbrzymiej Galerii Handlowej w poszukiwaniu pracy

Młody chłopak z Mazur przeprowadził się do Trójmiasta. Robert udał się do olbrzymiej Galerii Handlowej w poszukiwaniu pracy – „Masz jakieś doświadczenie w sprzedaży”- zapytał menager„Tak. Zajmowałem się sprzedażą odkurzaczy”odpowiedział chłopakSzef nie był do końca pewny, czy to dobre posunięcie, ale polubił tego chłopakai postanowił dać mu szansę. „Zaczynasz od jutra. Przyjdź wieczorem po zamknięciu, żebyśmy mogli omówić parę kwestii.” Pierwszy dzień w pracy był ciężki, ale udałomu się wytrwać. Po zamknięciu sklepu szef przyszedł do sali sprzedaży. „Ilu klientów dziś coś od Ciebie kupiło?” Chłopak po cichu odpowiedział:„Jeden”Szef bardzo zdziwiony odparł:„Tylko jeden klient?! Nasi pracownicy obsługują od 20 do 30 klientów dziennie!To musi się wkrótce zmienić, jeśli chcesz nadal tu pracować. Mamy bardzo rygorystyczne normy, wedle których musimy pracować, jeśli chcemy coś osiągnąć. Taki wynik jak Twój może był akceptowany na Mazurach, ale nie tutaj chłopcze.” Robert był przerażony i cały czas wpatrywał się w swoje buty. Kierownikowi zrobiło się go szkoda, że pierwszego dnia tak ostro go potraktował. Zapytał więc sarkastycznie:„To powiedz, ile udało Ci się utargować u tego jednego klienta?” Chłopak spojrzał na szefa i powiedział:„198 969,99 złotych”Szef aż się zakrztusił i krzyknął z wrażenia:„198 969,99 złotych, to co Ty do cholery sprzedałeś?” Robert zaczął mówić:„Cóż, na początku sprzedałem kilka haczyków do wędki. Później do tego doszła wędka. Zapytałem, gdzie zamierza wędkować. Odparł, że w okolicy Gdańska, więc powiedziałem mu, że będzie potrzebował do tego łódki. Poszliśmy więc do odpowiedniego działu i sprzedałem mu podwójny silnik Chris Craft. Mężczyzna jednak stwierdził, że jego Honda Civic nie będzie w stanie tego wszystkiego zabrać, więc zaproponowałem mu w dziale motoryzacyjnym Jeepa z napędem 4×4.”Szef zdumiony zapytał:„Klient przyszedł, żeby kupić haczyki, a Ty mu sprzedałeś łódkę i SAMOCHÓD?!”Chłopak odparł:„Nie, ten człowiek przyszedł po tampony dla żony, więc mu powiedziałem, że weekend ma z głowy i lepiej żeby wybrał się na ryby”