Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1000 takich demotywatorów

archiwum

Liceum - tu każdy magister jest profesorem

Liceum - tu każdy magisterjest profesorem –

Jak to jest, że po ukończeniu liceum przeciętny człowiek wie więcej o Rzymie, Grecji i Mezopotamii

Jak to jest, że po ukończeniu liceum przeciętny człowiek wie więcej o Rzymie, Grecji i Mezopotamii – Niż o Polsce podczas zaborów, okresie komunizmu i tym, co naprawdę wydarzyło się po roku 1989
Źródło: Dajmy sobie spokój z tym, co się działo 4 tysiące lat temu, albo zostawmy to jako ciekawostkę i pokażmy uczniom najnowszą historię, która ma większy wpływ na ich życie niż to, co jedli Rzymianie.

Opowiedz mi więcej

Opowiedz mi więcej – Jak to ciężko ci w życiu będąc w liceum...
archiwum

W I LO im J. I. Kraszewskiego w Białej Podlaskiej padło bardzo ważne pytanie: "Every night", czyli dawny przebój Mandaryny, który po latach stał się modny za sprawą internetowych żartów

"Every night", czyli dawny przebój Mandaryny, który po latach stał się modny za sprawą internetowych żartów –

Niespecjalnie przystojny licealista rozkochał w sobie połowę szkoły. Piękny gest młodego chłopaka

Niespecjalnie przystojny licealista rozkochał w sobie połowę szkoły. Piękny gest młodego chłopaka – 17-letni Hayden uczy się w liceum w Smithfield, w stanie Utah. Chłopak był lubiany, ale nigdy nie cieszył się szczególnym powodzeniem u dziewczyn. Do czasu. Hayden co roku w Walentynki nie mógł znieść widoku smutnych koleżanek, które nie dostawały żadnych walentynek. W końcu postanowił coś z tym zrobić. Żeby zarobić pieniądze na swój cel, pracował bez wytchnienia na 3 zmiany: w McDonald's, w lokalnym spożywczaku i w meksykańskiej restauracji. Zaoszczędził 450 dolarów, które 14 lutego przeznaczył na... kwiaty dla wszystkich dziewczyn w szkole. "Ten widok był bezcenny" - napisał później na swoim Facebooku. "Każda dziewczyna przechodziła korytarzem z kwiatkiem w dłoni". Hayden kupił 834 goździki, po jednym dla każdej uczennicy. Po takim geście wiele koleżanek oszalało na jego punkcie, ale Hayden ma już swoją ukochaną. Jego dziewczyna Lilyan mówi, że to wyjątkowy facet, który sprawił, że prawie 900 kobiet wyszło tego dnia ze szkoły z uśmiechem na buzi

Jak to jest być młodym lekarzem w Polsce:

 –  1. Kupujesz od kumpla seicento. Czujesz się królem życia. 2. Robisz pierwszą gastroskopię/zakładasz cewnik do dializ/diagnozujesz dystrofię mięśniową/przerywasz napad migotania przedsionków. Czujesz się królem życia.3. Nie udaje ci się zrobić pierwszej gastroskopii/założyć cewnika do dializ/rozpoznać dystrofii mięśniowej/odróżnić migotania od trzepotania przedsionków. Uważasz, że nie nadajesz się do tego zawodu.4. Nie umiesz niczego innego.5. Pospałbyś.6. Bardzo późnym wieczorem albo bardzo wczesnym rankiem ze zmęczenia odburkujesz albo pokrzykujesz na pacjentów. Nie lubisz się za to. Trzy lata temu obiecałeś sobie, że nigdy nie będziesz jednym z tych grubiańskich gnojków, którzy na izbach przyjęć drą się na Bogu ducha winnych chorych.7. Do perfekcji opanowałeś sztukę mówienia do pacjenta i pisania jednocześnie.9. Nabyłeś kompetencje w zakresie polubownego rozwiązywania sporów kolejkowych za drzwiami twojego gabinetu.10. Niespodziewanie umiera ci pacjent. Przez dwa kolejne popołudnia leżysz na tapczanie i patrzysz w sufit zastanawiając się, czy dało się zrobić coś inaczej.11. Może się dało, a może się nie dało. Nikt z tobą o tym nie gada (oprócz żony, która jednak jest klarnecistką albo politolożką i nie do końca umie wesprzeć cię merytorycznie).12. Raz na pół roku idziecie z rezydentami na piwo. Po trzecim zaczynacie opowiadać sobie historie o pacjentach, którzy wam umarli i nie wiecie, czy dało się zrobić coś inaczej. 13. Dwie i pół godziny później wciąż opowiadacie sobie historie o o pacjentach, którzy wam umarli i nie wiecie, czy dało się zrobić coś inaczej.14. Popracowałbyś mniej.15. Popatrzyłbyś na zdrowych ludzi.16. Z rozrzewnieniem wspominasz czasy, kiedy twój rytm dobowy nie był jeszcze rozregulowany.17. Masz jeden wolny weekend w miesiącu. W piątek wieczorem dzwoni do ciebie koleżanka, która ma jutro mieć dyżur. Jest chora i ma chore dziecko. Ty jesteś zdrowy. Nie masz dzieci. Lubisz tę koleżankę. Kiedyś ci pomogła. W tym miesiącu znów nie masz żadnego wolnego weekendu.18. Pracujesz na bloku operacyjnym, gdzie kręcili ten film o początkach kariery Religi. Na potrzeby filmu blok trzeba było nieco zmodernizować. 19. W robocie jest brzydko. Odpada tynk. Grzyb zjada sufit. W komputerze zepsuł się wentylator i głośno szumi. Na bloku operacyjnym buty są tylko w rozmiarze 37 albo 44. Klimatyzacja działa w lutym. Klimatyzacja nie działa w lipcu. 20. Już trochę nie robi na tobie wrażenia noszenie stetoskopu na szyi.21. Wciąż robi na tobie wrażenie, że w aptece wydają leki na receptę, pod którą się podbiłeś.22. Wciąż bardzo lubisz, kiedy pacjent powie do ciebie „dziękuję za pomoc”.23. Zaskakująco dużo czasu pochłania ci obsługa następujących urządzeń: dziurkacz, zszywacz, spinacz biurowy, klej, drukarka, długopis, pieczęć. Drukarka ciągle wciąga papier. 24. Czasem dostajesz do ręki koagulację, ssak albo laryngoskop. To miły czas, takie święto. Koagulacja nie działa. Ssak nie ssie. Laryngoskop mruga zamiast świecić.25. Rozwiązujesz trzydzieści problemów zdrowotnych w ciągu czterech godzin.26. O trzeciej trzydzieści znieczulasz do operacji kobietę z pękniętym wrzodem żołądka. Jesteś na nogach od siódmej rano. Od dziewiątej bez przerwy udzielasz świadczeń zdrowotnych. Odkręcasz tlen. Rozpoczynasz znieczulenie. Maska do wentylacji upada ci na ziemię. Za nią upada filtr antybakteryjny. Bardzo powoli schylasz się i podnosisz oba te przedmioty z ziemi. Wpatrujesz się w nie przez dobre trzydzieści sekund, żeby przypomnieć sobie, jak właściwie łączyło się je w jedną całość. W końcu się udaje. Czujesz się, jak byś był literalnie wypity. 27. Nie - nie jesteś wypity. Kiedy niby miałbyś pić, skoro nie udało ci się nawet zjeść niczego oprócz dwóch snickersów?28. Jedzenie jest super, choć oczywiście nie tak super jak sen.29. Uświadamiasz sobie, jak wiele problemów sprzętowych można rozwiązać przy użyciu przylepca i bandaża dzianego.30. Uświadamiasz sobie, że zajmujesz się w pracy rozwiązywaniem problemów sprzętowych przy użyciu przylepca i bandaża dzianego.31. Bardzo umiesz spać na siedząco.32. Masz gorączkę. Kaszlesz. Bolą cię mięśnie. Leci ci z nosa. Dzwonisz do ordynatora i informujesz go, że nie przyjdziesz przez najbliższe trzy dni do pracy. Po rozłączeniu się masz poczucie winy. W pracy bowiem wciąż powtarza się, że nie ma kim robić.33. W znajomych na fejsie masz koleżankę, która specjalizację rozpoczęła w Szkocju. Zaskakująco często wrzuca zdjęcia z zagranicznych wakacji. Ukrywasz ją, żeby się nie denerwować.34. Powiedziałeś ostatnio przez pomyłkę do profesora „panie doktorze”. Od tamtego czasu profesor patrzy na ciebie spod oka.35. Patryk Vega twierdzi, że koncerny farmaceutyczne sponsorują twoje wyjazdy na safari.36. Po dyżurze pojechałeś drugą klasą TLK do Bydgoszczy na piętnaście godzin, żeby odwiedzić brata.37. Koncerny farmaceutyczne przestają przynosić długopisy, więc zaczynasz kupować własne.38. Jak masz chwilę, to wystarcza ci mocy intelektualnych na obejrzenie skrótu meczu Arka Gdynia - Piast Gliwice albo newsów na Pudelku. 18-letnia kuzynka Kardashianek walczy o popularność na Instagramie. Będzie gwiazdą?39. Bardzo chciałbyś przeczytać książkę. W liceum czytałeś książki.40. W ogóle to tak jakbyś nieco schamiał, przedstawicielu inteligenckiego zawodu.41. Nie bierzesz łapówek.42. Nikt nie chce ci dawać łapówek (i to jest ok).43. Wczoraj po raz pierwszy od trzech tygodni wstałeś bez budzika. O dziewiątej. Wyspany. Nieprzyzwyczajony do takiego zasobu sił poważnie rozważałeś przebiegnięcie maratonu (z marszu) lub zdobycie ośmiotysięcznika (bez tlenu).44. Krzysztof Ziemiec mówi w „Wiadomościach”, że chodzi ci o to, żeby zarabiać ponad dziewięć tysięcy.45. W telewizyjnych relacjach z głodówki lekarzy co chwilę miga znajoma twarz. 46. Głodująca koleżanka wraca do pracy, bo ma dyżur. Pytasz koleżanki, czy podczas protestu podjadają na lewo kanapki w kiblu. Koleżanka zaprzecza.47. Oglądasz w telewizji Konstantego Radziwiłła. Pamiętasz go z czasów bycia prezesem NRL. Pamiętasz go z zajęć na uczelni. Pamiętasz go z kongresów naukowych. Bardzo rozsądny chłop. Był.48. Twoi starsi koledzy mówią „Młody musi zapierdalać”.49. Zapierdalasz.50. Popierasz protest głodowy lekarzy.
archiwum

Nieprzygotowani serial obyczajowy w Kablówce na Kanale You Tube serial o 17-latkach z Liceum

Nieprzygotowani serial obyczajowy w Kablówce na Kanale You Tube serial o 17-latkach z Liceum – Nieprzygotowani   polska wersja Beverly Hills, 90210
archiwum

Liceum

Liceum – tylko tutaj wierzysz, że nauką i studiami dziennymi cokolwiek osiągniesz

Każdy działkowiec ma swoje mroczne tajemnice:

 –  Piłem wczoraj na działkach. Wódkę.W kulminacyjnym momencie libacji poczułem, że mogę zaraz podać tyły ze szkodą dla mojej, i tak już nadwątlonej, reputacji. Postanowiłem więc przejść się działkowymi alejkami, zebrać myśli i nabrać sił do dalszej szermierki.Musicie wiedzieć, że mam słabość do ogródków działkowych i od lat pilnie badam subkulturę działkowców. Dlatego każdy spacer po nieznanych mi jeszcze działkach jest dla mnie jak wycieczka do obcego miasta o obcych obyczajach, rządzącego się obcymi regułami.Szwendałem się już dobre kilkanaście minut, obserwując różne grządki i rabaty, gdy nagle z działki na końcu alejki, zza imponującej, kutej bramki doszedł mnie szloch.Trochę się przestraszyłem, no bo wiadomo - gołda, noc i bagaż słabych horrorów obejrzanych w liceum.Ostrożnie podszedłem bliżej.Działka z której dobiegał płacz była inna od wszystkich. Nie rosły na niej żadne kwiaty ani warzywa, tylko równo przystrzyżona trawa, a na samym środku działki stała piętrowa altanka, w stylu przełomu Gierka i Jaruzelskiego.W drzwiach altanki, oświetlony zółtym światłem słabej żarówki, leżał starszy mężczyzna. Zwinięty w kłębek płakał i rwał z głowy resztki siwych włosów.-Nic Panu nie jest? - zapytałem nieśmiało. -Nic, po prostu jestem potworem i zwyrodnialcem - wyjęczał staruszek.Trochę mnie zatkało.-Nie no, nie może być tak źle - rzuciłem z wymuszonym uśmiechem. -Gorzej być nie może, to pewne - mówił mężczyzna starając się podnieść. -No ale co może być takiego złego na takich pięknych działkach? -Ja - odpowiedział głosem pełnym przejęcia patrząc mi prosto w oczy wzrokiem, który mnie zmroził. -Niech Pan się wygada, ulży Panu - powiedziałem, sam nie wiem dlaczego. -Wie Pan po co to zbudowałem? - powiedział starzec, ogarniając ręką imponującą altankę.-No żeby trzymać tam grabie? -Nie. Zbudowałem to, żeby ukryć moją tajemnicę. -Jaką tajemnicę? - zapytałem, chociaż wiedziałem, że powinienem był uciekać. -Wejdź, pokaże ci.Weszliśmy do altanki. Cały dolny poziom był jednym pomieszczeniem, w którym stał tylko stary stół i krzesło. Sciany były pomalowane białą farbą olejną, okna zakratowane, a jedynym źródłem światła była żarówka wisząca na kablu.-Czy wiesz co ja tu robię!? - dziadek wrzasnął nagle i złapał mnie za ramiona. -C.. co? - wyjąkałem. -Ja. Ojciec rodziny, katolik, przykładny pracownik i obywatel wchodząc tutaj zamieniam się w potwora. Żonie mówię, że jadę na delegację, a tak naprawdę przychodzę tutaj i oddaje się bez reszty swoim chorym żądzom. -Jezus Maria - pomyślałem. -Tak, od kilkunastu lat gdy obok rosą truskawki, zakwiatają kwiaty i jabłka spadają z drzew, ja zamykam się tutaj i zaprzeczam własnej człowieczej naturze. - krzyczał waląc pięścią w stół.Powoli zaczyąłem cofać się do drzwi. Dziadek to zobaczył i zastąpił mi drogę.-O nie. Wysłuchasz mnie do samego końca - wycedził przez zęby.Byłem w potrzasku.Dziadek zamknął drzwi i kazał mi usiąść na krześle. Przerażony wykonałem jego polecenie bez słowa.-Chłopcze, może wyglądam na niegroźnego starszego pana, ale od kilkunastu lat regularnie przychodzę tutaj, siadam na tym krześle i myślę sobię, że ludzie, z którymi kłócę się na forach internetowych... - tu głos mu się załamał i spuścił głowę.Zachwiał się na nogach i zatoczył pod żarówkę, tak że dokładnie widać było jego karykaturalną powykręcaną sylwetkę. Następnie naprężył wszystkie mięśnie i wrzasnął nieludzkim głosem:-MYŚLĘ, ŻE CI LUDZIE CZASAMI MAJĄ TROCHĘ RACJI, ROZUMIESZ!?Dreszcz obrzydzenia przebiegł całe moje ciało. Wezbrała we mnie wściekłość jakiej jeszcze nigdy w życiu nie czułem. Pomyślałem tylko, że nie zniose ani chwili dłużej w jednym pomieszczeniu z tym potworem. Z siłą, której się po sobie nie spodziewałem, odepchnąłem stół i potrącając dziadką z impetem wpadłem na drzwi, wyrywając je z zawiasów. Dwoma susami dobiegłem bramki, przeskoczyłem ją i puściłem się na oślep przez działki.Niech moja historia będzie dla was przestrogą.
Źródło: facebook.com/gdziekogo
archiwum

Bądź w 1 liceum, śmiej się z gimbusów

Bądź w 1 liceum, śmiej się z gimbusów – Wcale nim kiedyś nie byłeś ;-)
archiwum

Do nauczyciela w liceum mówimy: "Panie Psorze", chociaż jest tylko magistrem; Do lekarza: "Panie Doktorze", chociaż jest tylko lekarzem bez doktoratu. Do sprzedawcy w aptece: "Panie Magistrze", pomimo, że jest technikiem farmacji. Ekspedientkę w Biedronce wypada tytułować "Panią Prezes", chociaż jest kasjerką i nie pełni żadnych kierowniczych funkcji.

Ekspedientkę w Biedronce wypada tytułować "Panią Prezes", chociaż jest kasjerką i nie pełni żadnych kierowniczych funkcji. – Dlatego sądzę, ze nie dopuszczam się nadużycia, gdy mówię, że jestem dziewicą (chociaż miałam już czterdziestu partnerów sek*ualnych).

A wystarczyło być z nią od liceum...

A wystarczyło być z nią od liceum... –
archiwum

W końcu!

W końcu! – Zremiksowana zapowiedź wrocławskiego przystanku Arkady Capitol.

Pamiętacie małą Jadzię, która swoją rezolutnością ujęła widzów programu "Duże Dzieci"? Obecnie ma już 18 lat i tak się zmieniła: Jadwiga Nalepa obecnie uczy się w liceum. Interesują ją nauki ścisłe, pasjonuje się też architekturą. Nie żałuje, że jako dziecko wystąpiła w programie, ale nie planuje już kariery w telewizji

Jadwiga Nalepa obecnie uczy się w liceum. Interesują ją nauki ścisłe, pasjonuje się też architekturą. Nie żałuje, że jako dziecko wystąpiła w programie, ale nie planuje już kariery w telewizji –
archiwum

Imigranci z Syrii już w Polsce

Imigranci z Syrii już w Polsce – Grupa uczniów z liceum dostała możliwość nagrania samodzielnie filmu. Mimo pewnych błędów językowych film jest bardzo fajnie zrobiony jak na dzieło amatorów. Opowiada o dramacie wojny i rasizmu.

Pewien uczeń liceum przez przypadek dał nauczycielce kwiatek zrobiony z seksownej bielizny

Pewien uczeń liceum przez przypadek dał nauczycielce kwiatek zrobiony z seksownej bielizny –
archiwum

Mężczyzna w wieku 46 lat dowiedział się, że jego żona od dawna go zdradza. Podsumowuje swoje życie i dochodzi do smutnych wniosków, które jednak dla innych mogą być cenną nauczką

Mężczyzna w wieku 46 lat dowiedział się, że jego żona od dawna go zdradza. Podsumowuje swoje życie i dochodzi do smutnych wniosków, które jednak dla innych mogą być cenną nauczką – To jedna z historii, które równocześnie inspirują, dają do myślenia i zasmucają. Mężczyzna, który napisał list, który zaraz przeczytacie, idealnie wpisuje się w model współczesnego człowieka - od dwudziestu lat planuje zmiany w swoim życiu, tylko że ciągle coś mu staje na drodze. Dobra i stabilna praca w banku, kredyt na dom, ślub z kobietą, którą poznał jeszcze w liceum, wspólne dziecko. Myślał, że to wystarczy do szczęścia i jemu, i rodzinie, ale tak nie było. Gdy odkrył, że żona od dziesięciu lat umawia się na randki i spotyka z innymi mężczyznami, postanowił podsumować swoje dotychczasowe życie. Wnioski nie są łatwe, ale na pewno mądre!"Muszę odzyskać moje życie. Mam 46 lat, pracuję w banku i moje życie obrało zupełnie inny kierunek niż chciałem. Ostatnie 26 lat spędziłem w biurze pracując od 9 do 19 sześć dni w tygodniu. Przez ten cały czas zawsze wybierałem bezpieczną, pewną drogę, unikałem ryzyka i no cóż, zupełnie się zmieniłem. Dziś odkryłem, że moja żona zdradza mnie już od dziesięciu lat. Mój syn nic do mnie nie czuje. Zdałem sobie sprawę, że nie pojechałem na pogrzeb własnego ojca zupełnie bez powodu. Wyrzuciłem wszystkie moje marzenia do śmieci. Gdybym znowu był nastolatkiem, wymierzyłbym sobie porządny cios prosto w twarz za to, że zapomniałem o moich ideałach.""Wciąż pamiętam, jaki byłem, gdy miałem 20 lat. Mam wrażenie, że jeszcze wczoraj zdawało mi się, że zmienię świat. Ludzie kochali mnie, a ja byłem szczęśliwy. Byłem naprawdę pomysłowy, kreatywny, spontaniczny, nie bałem się podejmować ryzyka. Miałem marzenia. Po pierwsze chciałem napisać książkę, a po drugie marzyłem o podróżowaniu po świecie i pomaganiu innym. Już wtedy od czterech lat spotykałem się z moją przyszłą żoną. Uwielbiała moją spontaniczność, energię, zdolność rozśmieszania innych. Wiedziałem, że moja książka zmieni świat. Napisałem 70 stron mając zaledwie 20 lat. Wciąż mam tylko 70 stron, a właśnie skończyłem 46 lat. Mając 20 podróżowałem tylko z plecakiem po Nowej Zelandii i Filipinach. Miałem w planach zwiedzić w ten sposób Azję, Europę i potem Stany. Do dzisiaj byłem tylko w Nowej Zelandii i na Filipinach. Wszystko popsuło się i nawet wiem kiedy. To mój największy wyrzut sumienia.""Miałem tylko 20 lat, ale pomyślałem, że brakuje mi w życiu stabilizacji. Chciałem skończyć studia i znaleźć dobrą pracę. Nie wiem, gdzie miałem głowę myśląc, że praca jest życiem. Wspomniałem już, że spędzam w biurze każdy dzień od 9 do 19? Potem wracam do domu, jem kolację, przygotowuję się do pracy na kolejny dzień, idę spać o 22, bo muszę wstać o 6. Boże! Nawet nie pamiętam, kiedy ostatni raz kochałem się z żoną. Dziś przyznała, że mnie zdradza od długich dziesięciu lat. 10 lat... To dużo czasu, nie rozumiem, jak mogła to wytrzymywać. Nie czuła się przez to źle? Powiedziała, że nie mogła tak żyć, że zmieniłem się, że już nie jestem człowiekiem, w którym się zakochała. A co ja robiłem przez ostatnie 10 lat? Oprócz pracy nie przychodzi mi nic innego do głowy.""Kim jestem? Co mi się stało? Nie wiedziałem, czy mam chcieć rozwodu, rozpłakać się, awanturować. Nie czułem zupełnie nic. Teraz, gdy to piszę, po moich policzkach spływają łzy, ale nie dlatego, że żona mnie zdradza, tylko dlatego, że czuję, że umieram od środka. Co się stało z tym zabawnym i przebojowym chłopakiem, który miał zmienić świat? Pamiętam, jak raz najpopularniejsza dziewczyna w szkole zaprosiła mnie na randkę, a ja ją zbyłem dla mojej obecnej żony. Boże... Była niesamowita, najpopularniejsza także na studiach, ale ja byłem tym wiernym, nie eksperymentowałem, całymi dniami grzecznie uczyłem się. To, co napisałem o książce i podróżach to prawda, tyle że to były moje marzenia tylko na pierwszych latach studiów. Potem zacząłem pracę na pół etatu i, fakt faktem, trwoniłem wszystko, co zarabiałem. Teraz oszczędzam każdy grosz. Nie pamiętam, kiedy kupiłem sobie coś zabawnego albo po prostu coś tylko dla mnie. W sumie nawet nie wiem, co bym chciał. Mój ojciec zmarł 10 lat temu. Pamiętam, jak zadzwoniła mama mówiąc, że ojciec z każdym dniem czuje się gorzej. Chorował. Ja w tym czasie byłem zajęty dostaniem awansu. Cały czas przekładałem wizytę w domu, aż w końcu mój ojciec zmarł. A ja dostałem ten awans. Co ja miałem w głowie?!Żałuję tylu rzeczy... Żałuję, że nie poświęciłem ani trochę energii moim pasjom. Żałuję, że praca przejęła nade mną kontrolę. Żałuję, że zrobił się ze mnie beznadziejny mąż, maszyna do zarabiania pieniędzy.""Żałuję, że nie skończyłem mojej książki ani że nie podróżowałem po świecie. Żałuję, że nie byłem czułym ojcem dla syna, tylko cholerną skarbonką bez emocji. Dawałem pieniądze i tyle, obowiązek spełniony. Jeśli czytasz to i jeszcze masz życie przed sobą, proszę, nie odkładaj planów, nie rezygnuj z marzeń. Koncentruj się na Twoich pasjach. I naprawdę, zrób coś ze swoim życiem póki jesteś młody. Nie zapominaj o rodzinie, nie zapominaj, że masz przyjaciół. Nie zmarnuj życia tak jak ja. Nie bądź taki jak ja." Wiadomo, że bez pracy i pieniędzy nie da się żyć, ale ten mężczyzna ma rację - praca i pieniądze to nie wszystko. PS. Mając 46 lat można jeszcze wszystko zmienić! Mamy nadzieję, że ktoś mu to uświadomi...
archiwum

Kochający tata rozbawił córkę, podarowując jej ostatni szkolny lunch. Jego notka naprawdę wzrusza do łez!

Kochający tata rozbawił córkę, podarowując jej ostatni szkolny lunch. Jego notka naprawdę wzrusza do łez! – Meg Sullivan z Waszyngtonu skończyła juz 18 lat, ale wcale nie przeszkodziło to jej kochającemu tacie, Tomowi, w ciągłym przygotowywaniu jej lunchu do szkoły. Już od czasów przedszkola obierał córeczce pomarańcze, ale kiedy otworzyła swoje śniadaniowe pudełko podczas ostatniego dnia zajęć w liceum, jej owoce nadal były w całości. Dodatkowo towarzyszyła im notka: „Już czas, mała dziewczynko." oraz instrukcja obierania pomarańczy. Meg nie mogła powstrzymać się od uśmiechu i zamieściła zdjęcie swojego znaleziska na Twitterze. Post wzruszył tysiące intemautów zachwyconych postawą jej uroczego taty!

Babcia pewnego nastolatka zmarła, kiedy on miał 4 lata. Lecz zanim odeszła, napisała list do wnuka. List, który miał być mu wręczony w dniu ukończenia liceum. Do listu dołączone były pieniądze

Babcia pewnego nastolatka zmarła, kiedy on miał 4 lata. Lecz zanim odeszła, napisała list do wnuka. List, który miał być mu wręczony w dniu ukończenia liceum. Do listu dołączone były pieniądze – Ojciec przechowywał go przez 14 lat, by teraz wręczyć synowi