Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1000 takich demotywatorów

archiwum

Liceum

Liceum – tylko tutaj wierzysz, że nauką i studiami dziennymi cokolwiek osiągniesz

Każdy działkowiec ma swoje mroczne tajemnice:

 –  Piłem wczoraj na działkach. Wódkę.W kulminacyjnym momencie libacji poczułem, że mogę zaraz podać tyły ze szkodą dla mojej, i tak już nadwątlonej, reputacji. Postanowiłem więc przejść się działkowymi alejkami, zebrać myśli i nabrać sił do dalszej szermierki.Musicie wiedzieć, że mam słabość do ogródków działkowych i od lat pilnie badam subkulturę działkowców. Dlatego każdy spacer po nieznanych mi jeszcze działkach jest dla mnie jak wycieczka do obcego miasta o obcych obyczajach, rządzącego się obcymi regułami.Szwendałem się już dobre kilkanaście minut, obserwując różne grządki i rabaty, gdy nagle z działki na końcu alejki, zza imponującej, kutej bramki doszedł mnie szloch.Trochę się przestraszyłem, no bo wiadomo - gołda, noc i bagaż słabych horrorów obejrzanych w liceum.Ostrożnie podszedłem bliżej.Działka z której dobiegał płacz była inna od wszystkich. Nie rosły na niej żadne kwiaty ani warzywa, tylko równo przystrzyżona trawa, a na samym środku działki stała piętrowa altanka, w stylu przełomu Gierka i Jaruzelskiego.W drzwiach altanki, oświetlony zółtym światłem słabej żarówki, leżał starszy mężczyzna. Zwinięty w kłębek płakał i rwał z głowy resztki siwych włosów.-Nic Panu nie jest? - zapytałem nieśmiało. -Nic, po prostu jestem potworem i zwyrodnialcem - wyjęczał staruszek.Trochę mnie zatkało.-Nie no, nie może być tak źle - rzuciłem z wymuszonym uśmiechem. -Gorzej być nie może, to pewne - mówił mężczyzna starając się podnieść. -No ale co może być takiego złego na takich pięknych działkach? -Ja - odpowiedział głosem pełnym przejęcia patrząc mi prosto w oczy wzrokiem, który mnie zmroził. -Niech Pan się wygada, ulży Panu - powiedziałem, sam nie wiem dlaczego. -Wie Pan po co to zbudowałem? - powiedział starzec, ogarniając ręką imponującą altankę.-No żeby trzymać tam grabie? -Nie. Zbudowałem to, żeby ukryć moją tajemnicę. -Jaką tajemnicę? - zapytałem, chociaż wiedziałem, że powinienem był uciekać. -Wejdź, pokaże ci.Weszliśmy do altanki. Cały dolny poziom był jednym pomieszczeniem, w którym stał tylko stary stół i krzesło. Sciany były pomalowane białą farbą olejną, okna zakratowane, a jedynym źródłem światła była żarówka wisząca na kablu.-Czy wiesz co ja tu robię!? - dziadek wrzasnął nagle i złapał mnie za ramiona. -C.. co? - wyjąkałem. -Ja. Ojciec rodziny, katolik, przykładny pracownik i obywatel wchodząc tutaj zamieniam się w potwora. Żonie mówię, że jadę na delegację, a tak naprawdę przychodzę tutaj i oddaje się bez reszty swoim chorym żądzom. -Jezus Maria - pomyślałem. -Tak, od kilkunastu lat gdy obok rosą truskawki, zakwiatają kwiaty i jabłka spadają z drzew, ja zamykam się tutaj i zaprzeczam własnej człowieczej naturze. - krzyczał waląc pięścią w stół.Powoli zaczyąłem cofać się do drzwi. Dziadek to zobaczył i zastąpił mi drogę.-O nie. Wysłuchasz mnie do samego końca - wycedził przez zęby.Byłem w potrzasku.Dziadek zamknął drzwi i kazał mi usiąść na krześle. Przerażony wykonałem jego polecenie bez słowa.-Chłopcze, może wyglądam na niegroźnego starszego pana, ale od kilkunastu lat regularnie przychodzę tutaj, siadam na tym krześle i myślę sobię, że ludzie, z którymi kłócę się na forach internetowych... - tu głos mu się załamał i spuścił głowę.Zachwiał się na nogach i zatoczył pod żarówkę, tak że dokładnie widać było jego karykaturalną powykręcaną sylwetkę. Następnie naprężył wszystkie mięśnie i wrzasnął nieludzkim głosem:-MYŚLĘ, ŻE CI LUDZIE CZASAMI MAJĄ TROCHĘ RACJI, ROZUMIESZ!?Dreszcz obrzydzenia przebiegł całe moje ciało. Wezbrała we mnie wściekłość jakiej jeszcze nigdy w życiu nie czułem. Pomyślałem tylko, że nie zniose ani chwili dłużej w jednym pomieszczeniu z tym potworem. Z siłą, której się po sobie nie spodziewałem, odepchnąłem stół i potrącając dziadką z impetem wpadłem na drzwi, wyrywając je z zawiasów. Dwoma susami dobiegłem bramki, przeskoczyłem ją i puściłem się na oślep przez działki.Niech moja historia będzie dla was przestrogą.
Źródło: facebook.com/gdziekogo
archiwum

Bądź w 1 liceum, śmiej się z gimbusów

Bądź w 1 liceum, śmiej się z gimbusów – Wcale nim kiedyś nie byłeś ;-)
archiwum

Do nauczyciela w liceum mówimy: "Panie Psorze", chociaż jest tylko magistrem; Do lekarza: "Panie Doktorze", chociaż jest tylko lekarzem bez doktoratu. Do sprzedawcy w aptece: "Panie Magistrze", pomimo, że jest technikiem farmacji. Ekspedientkę w Biedronce wypada tytułować "Panią Prezes", chociaż jest kasjerką i nie pełni żadnych kierowniczych funkcji.

Ekspedientkę w Biedronce wypada tytułować "Panią Prezes", chociaż jest kasjerką i nie pełni żadnych kierowniczych funkcji. – Dlatego sądzę, ze nie dopuszczam się nadużycia, gdy mówię, że jestem dziewicą (chociaż miałam już czterdziestu partnerów sek*ualnych).

A wystarczyło być z nią od liceum...

A wystarczyło być z nią od liceum... –
archiwum

W końcu!

W końcu! – Zremiksowana zapowiedź wrocławskiego przystanku Arkady Capitol.

Pamiętacie małą Jadzię, która swoją rezolutnością ujęła widzów programu "Duże Dzieci"? Obecnie ma już 18 lat i tak się zmieniła: Jadwiga Nalepa obecnie uczy się w liceum. Interesują ją nauki ścisłe, pasjonuje się też architekturą. Nie żałuje, że jako dziecko wystąpiła w programie, ale nie planuje już kariery w telewizji

Jadwiga Nalepa obecnie uczy się w liceum. Interesują ją nauki ścisłe, pasjonuje się też architekturą. Nie żałuje, że jako dziecko wystąpiła w programie, ale nie planuje już kariery w telewizji –
archiwum

Imigranci z Syrii już w Polsce

Imigranci z Syrii już w Polsce – Grupa uczniów z liceum dostała możliwość nagrania samodzielnie filmu. Mimo pewnych błędów językowych film jest bardzo fajnie zrobiony jak na dzieło amatorów. Opowiada o dramacie wojny i rasizmu.

Pewien uczeń liceum przez przypadek dał nauczycielce kwiatek zrobiony z seksownej bielizny

Pewien uczeń liceum przez przypadek dał nauczycielce kwiatek zrobiony z seksownej bielizny –
archiwum

Mężczyzna w wieku 46 lat dowiedział się, że jego żona od dawna go zdradza. Podsumowuje swoje życie i dochodzi do smutnych wniosków, które jednak dla innych mogą być cenną nauczką

Mężczyzna w wieku 46 lat dowiedział się, że jego żona od dawna go zdradza. Podsumowuje swoje życie i dochodzi do smutnych wniosków, które jednak dla innych mogą być cenną nauczką – To jedna z historii, które równocześnie inspirują, dają do myślenia i zasmucają. Mężczyzna, który napisał list, który zaraz przeczytacie, idealnie wpisuje się w model współczesnego człowieka - od dwudziestu lat planuje zmiany w swoim życiu, tylko że ciągle coś mu staje na drodze. Dobra i stabilna praca w banku, kredyt na dom, ślub z kobietą, którą poznał jeszcze w liceum, wspólne dziecko. Myślał, że to wystarczy do szczęścia i jemu, i rodzinie, ale tak nie było. Gdy odkrył, że żona od dziesięciu lat umawia się na randki i spotyka z innymi mężczyznami, postanowił podsumować swoje dotychczasowe życie. Wnioski nie są łatwe, ale na pewno mądre!"Muszę odzyskać moje życie. Mam 46 lat, pracuję w banku i moje życie obrało zupełnie inny kierunek niż chciałem. Ostatnie 26 lat spędziłem w biurze pracując od 9 do 19 sześć dni w tygodniu. Przez ten cały czas zawsze wybierałem bezpieczną, pewną drogę, unikałem ryzyka i no cóż, zupełnie się zmieniłem. Dziś odkryłem, że moja żona zdradza mnie już od dziesięciu lat. Mój syn nic do mnie nie czuje. Zdałem sobie sprawę, że nie pojechałem na pogrzeb własnego ojca zupełnie bez powodu. Wyrzuciłem wszystkie moje marzenia do śmieci. Gdybym znowu był nastolatkiem, wymierzyłbym sobie porządny cios prosto w twarz za to, że zapomniałem o moich ideałach.""Wciąż pamiętam, jaki byłem, gdy miałem 20 lat. Mam wrażenie, że jeszcze wczoraj zdawało mi się, że zmienię świat. Ludzie kochali mnie, a ja byłem szczęśliwy. Byłem naprawdę pomysłowy, kreatywny, spontaniczny, nie bałem się podejmować ryzyka. Miałem marzenia. Po pierwsze chciałem napisać książkę, a po drugie marzyłem o podróżowaniu po świecie i pomaganiu innym. Już wtedy od czterech lat spotykałem się z moją przyszłą żoną. Uwielbiała moją spontaniczność, energię, zdolność rozśmieszania innych. Wiedziałem, że moja książka zmieni świat. Napisałem 70 stron mając zaledwie 20 lat. Wciąż mam tylko 70 stron, a właśnie skończyłem 46 lat. Mając 20 podróżowałem tylko z plecakiem po Nowej Zelandii i Filipinach. Miałem w planach zwiedzić w ten sposób Azję, Europę i potem Stany. Do dzisiaj byłem tylko w Nowej Zelandii i na Filipinach. Wszystko popsuło się i nawet wiem kiedy. To mój największy wyrzut sumienia.""Miałem tylko 20 lat, ale pomyślałem, że brakuje mi w życiu stabilizacji. Chciałem skończyć studia i znaleźć dobrą pracę. Nie wiem, gdzie miałem głowę myśląc, że praca jest życiem. Wspomniałem już, że spędzam w biurze każdy dzień od 9 do 19? Potem wracam do domu, jem kolację, przygotowuję się do pracy na kolejny dzień, idę spać o 22, bo muszę wstać o 6. Boże! Nawet nie pamiętam, kiedy ostatni raz kochałem się z żoną. Dziś przyznała, że mnie zdradza od długich dziesięciu lat. 10 lat... To dużo czasu, nie rozumiem, jak mogła to wytrzymywać. Nie czuła się przez to źle? Powiedziała, że nie mogła tak żyć, że zmieniłem się, że już nie jestem człowiekiem, w którym się zakochała. A co ja robiłem przez ostatnie 10 lat? Oprócz pracy nie przychodzi mi nic innego do głowy.""Kim jestem? Co mi się stało? Nie wiedziałem, czy mam chcieć rozwodu, rozpłakać się, awanturować. Nie czułem zupełnie nic. Teraz, gdy to piszę, po moich policzkach spływają łzy, ale nie dlatego, że żona mnie zdradza, tylko dlatego, że czuję, że umieram od środka. Co się stało z tym zabawnym i przebojowym chłopakiem, który miał zmienić świat? Pamiętam, jak raz najpopularniejsza dziewczyna w szkole zaprosiła mnie na randkę, a ja ją zbyłem dla mojej obecnej żony. Boże... Była niesamowita, najpopularniejsza także na studiach, ale ja byłem tym wiernym, nie eksperymentowałem, całymi dniami grzecznie uczyłem się. To, co napisałem o książce i podróżach to prawda, tyle że to były moje marzenia tylko na pierwszych latach studiów. Potem zacząłem pracę na pół etatu i, fakt faktem, trwoniłem wszystko, co zarabiałem. Teraz oszczędzam każdy grosz. Nie pamiętam, kiedy kupiłem sobie coś zabawnego albo po prostu coś tylko dla mnie. W sumie nawet nie wiem, co bym chciał. Mój ojciec zmarł 10 lat temu. Pamiętam, jak zadzwoniła mama mówiąc, że ojciec z każdym dniem czuje się gorzej. Chorował. Ja w tym czasie byłem zajęty dostaniem awansu. Cały czas przekładałem wizytę w domu, aż w końcu mój ojciec zmarł. A ja dostałem ten awans. Co ja miałem w głowie?!Żałuję tylu rzeczy... Żałuję, że nie poświęciłem ani trochę energii moim pasjom. Żałuję, że praca przejęła nade mną kontrolę. Żałuję, że zrobił się ze mnie beznadziejny mąż, maszyna do zarabiania pieniędzy.""Żałuję, że nie skończyłem mojej książki ani że nie podróżowałem po świecie. Żałuję, że nie byłem czułym ojcem dla syna, tylko cholerną skarbonką bez emocji. Dawałem pieniądze i tyle, obowiązek spełniony. Jeśli czytasz to i jeszcze masz życie przed sobą, proszę, nie odkładaj planów, nie rezygnuj z marzeń. Koncentruj się na Twoich pasjach. I naprawdę, zrób coś ze swoim życiem póki jesteś młody. Nie zapominaj o rodzinie, nie zapominaj, że masz przyjaciół. Nie zmarnuj życia tak jak ja. Nie bądź taki jak ja." Wiadomo, że bez pracy i pieniędzy nie da się żyć, ale ten mężczyzna ma rację - praca i pieniądze to nie wszystko. PS. Mając 46 lat można jeszcze wszystko zmienić! Mamy nadzieję, że ktoś mu to uświadomi...
archiwum

Kochający tata rozbawił córkę, podarowując jej ostatni szkolny lunch. Jego notka naprawdę wzrusza do łez!

Kochający tata rozbawił córkę, podarowując jej ostatni szkolny lunch. Jego notka naprawdę wzrusza do łez! – Meg Sullivan z Waszyngtonu skończyła juz 18 lat, ale wcale nie przeszkodziło to jej kochającemu tacie, Tomowi, w ciągłym przygotowywaniu jej lunchu do szkoły. Już od czasów przedszkola obierał córeczce pomarańcze, ale kiedy otworzyła swoje śniadaniowe pudełko podczas ostatniego dnia zajęć w liceum, jej owoce nadal były w całości. Dodatkowo towarzyszyła im notka: „Już czas, mała dziewczynko." oraz instrukcja obierania pomarańczy. Meg nie mogła powstrzymać się od uśmiechu i zamieściła zdjęcie swojego znaleziska na Twitterze. Post wzruszył tysiące intemautów zachwyconych postawą jej uroczego taty!

Babcia pewnego nastolatka zmarła, kiedy on miał 4 lata. Lecz zanim odeszła, napisała list do wnuka. List, który miał być mu wręczony w dniu ukończenia liceum. Do listu dołączone były pieniądze

Babcia pewnego nastolatka zmarła, kiedy on miał 4 lata. Lecz zanim odeszła, napisała list do wnuka. List, który miał być mu wręczony w dniu ukończenia liceum. Do listu dołączone były pieniądze – Ojciec przechowywał go przez 14 lat, by teraz wręczyć synowi
archiwum

Zakończenie roku w jednej z amerykańskich szkół

Zakończenie roku w jednej z amerykańskich szkół – Wszystkie notatki, jakie uczniowie uzbierali w trakcie liceum

John Bon Jovi jest rzadkim przykładem celebryty, który jest od lat wierny jednej kobiecie. Spędził z żoną 28 lat i teraz wyjawia sekret swojego małżeństwa

John Bon Jovi jest rzadkim przykładem celebryty, który jest od lat wierny jednej kobiecie. Spędził z żoną 28 lat i teraz wyjawia sekret swojego małżeństwa – Po raz pierwszy Jon Bon Jovi i jego żona Dorotheae Hurley spotkali się w swoim rodzinnym mieście w New Jersey. Zaczęli się spotykać jeszcze w liceum. Kilka lat później zaręczyli się i wzięli ślub. Jeśli sądzicie, że wesele pary było pełne dziennikarzy i znanych osobistości bardzo się mylisz! W przerwie między koncertami Jon i jego ukochana polecieli do Las Vegas i potajemnie wzięli ślub. Niedawno rockman postanowił podzielić się własnym przepisem na szczęśliwe małżeństwo. Wciąż są razem ponieważ:1. Docenia zasługi żonyWie, że jego żona ma pozytywny wpływ jego życie i nie ukrywa tego faktu. Mówi, że sam jest szalonym idealistą i to właśnie jego ukochana trzyma go w ryzach. 2. W ich związku nie ma miejsca na zazdrośćGdyby Dorothea była zazdrosna o tysiące fanek zespołu ich związek nie przetrwałby próby czasu.3. Mają wspólną przeszłośćObydwoje twierdzą, że fakt, że razem dorastali i znali się zanim Jon został sławny oraz obydwoje uczestniczyli w tym procesie pozwala im lepiej rozumieć siebie nawzajem. 4. Wie, kiedy mówić, a kiedy milczećJon Bon Jovi wie, że dla dobra małżeństwa musi być w stanie przewidzieć, kiedy nadszedł czas, aby milczeć, a kiedy nadszedł czas, aby mówić. Para w ten sposób unika niepotrzebnych kłótni, które tylko osłabiłyby ich związek.
archiwum

Uważaj kogo nazywasz brzydalem w liceum, bo na studiach możesz się zakochać

Uważaj kogo nazywasz brzydalem w liceum, bo na studiach możesz się zakochać –

Historia miłosnego listu odnalezionego w książce zakończona i to happy endem!

Historia miłosnego listu odnalezionego w książce zakończona i to happy endem! – Szczęśliwy finał poszukiwań autora i adresatki miłosnego listu sprzed lat. Chodzi o historię Grzegorza i Iwony. Korespondencja została odnaleziona w IV Liceum Ogólnokształcącym w Lublinie. Trafiła tam w książce, zakupionej przez internet. Po nagłośnieniu sprawy Iwona z Grzegorzem napisali list do uczniów szkoły. Tym razem jednak wysłali go tradycyjną pocztąGrzegorz i Iwona podkreślają, że "drugie życie" ich listu miłosnego sprzed lat, bardzo ich ucieszyło. Ofiarowują go szkole na pamiątkę.W korespondencji możemy przeczytać, że miłosny list, w którym mowa była o pierścionku zaręczynowym, miał szczęśliwy finał w postaci ślubu.Iwona i Grzegorz są małżeństwem od 25 lat i mają dwóch dorosłych synów. Byliśmy bardzo wzruszeni, gdy otrzymaliśmy ten list - mówi w rozmowie z reporterem RMF FM Maria Krupa wicedyrektor IV Liceum Ogólnokształcącego w Lublinie, gdzie zaczęła się cała historia.To właśnie pani wicedyrektor ucząca matematyki zamówiła w internecie używaną książkę o równaniach różniczkowych. Tam znalazła list sprzed lat. Można powiedzieć, że historia ma podwójne, szczęśliwe zakończenie.Nie dość, że udało się odnaleźć autora i adresatkę listu, to również okazało się, że wciąż są razem Drodzy poszukiwacze!Informacja o znalezionym liście wprowadziła w nasze życie sporo radości i uśmiechu.Nagłośniona przez media informacja bardzo nas zaskoczyła. Faktycznie mój list przez nieplanowany przypadek i dzięki waszym poszukiwaniom dostał nowe życie.
Źródło: o liście więcej tutaj: http://demotywatory.pl/4765120/Ksiazka-z-lat-…

Książka z lat 80' kupiona w internecie trafiła do IV Liceum Ogólnokształcącego w Lublinie. Skrywa w sobie jednak małą tajemnicę... Jak się okazało znaleziono między jej kartami list miłosny Grzegorza do Iwonki

Jak się okazało znaleziono między jej kartami list miłosny Grzegorza do Iwonki – To list miłosny. Z kontekstu wynika, że Grześ pisze z wojska, a Iwonka być może studiuje matematykę, bo książka to sugeruje. Jak było - nie wiadomo. Czułe słówka, słowa tęsknoty, zapowiedź pierścionka zaręczynowego. Wielka miłość pojawia się w tekście listu - mówi polonistka z IV LO, która usiłuje odnaleźć nadawcę i adresatkę.Polonistka przyznaje, że szkoła bardzo chciałaby odnaleźć tę parę. Ciekawe, czy są razem? Jak potoczyły się ich losy? Gdyby Iwonka i Grzegorz się odnaleźli, poznalibyśmy odpowiedź na najważniejsze pytanie: czy można tę historię zakończyć słowami "I żyli długo i szczęśliwie"… Mirosław Krzyżański Równania różniczkowe cząstkowe rzędu drugiego część IKochana Iwonko!Gdzie jesteś? Dziobku bardzo tęsknię za tobą, ciągle mam przytknięta do ust chusteczkę o Twoim dotyku jednym chociaż . Bardzo Cię kocham Iwonko. Jeżeli chodzi o pierścionek to Zawsze twój kochający Grzegorz Zatem z Bogiem i Maryją Kocham! Zając Grzegorz Iwonka Żmuda

Bądźcie ostrożni z tym, kogo nazywacie brzydkim w liceum

Bądźcie ostrożni z tym, kogo nazywacie brzydkim w liceum –
archiwum

Jak to było z zatrudnianiem w PO...na przykładzie Mai Rostowskiej.

Jak to było z zatrudnianiem w PO...na przykładzie Mai Rostowskiej. – Czyżby o posadzie w gabinecie ministra spraw wewnętrznych zadecydowały podobne czynniki jak przy zatrudnieniu trzy lata temu w MSZ 23-letniej Mai Rostowskiej, córki ministra Rostowskiego (obecnie obejmuje ona stanowisko analityka w związanym z resortem spraw zagranicznych Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych, PISM)? Jak widać PO wspiera młodych, ale tylko tych wybranych. Trudno bowiem uwierzyć w nadzwyczajne zdolności poniższych osób zatrudnionych jako doradcy szefa MSW:Paweł Polak – doradca w Gabinecie Politycznym Ministra Spraw Wewnętrznych, ur. w 1990 r. , zatrudniony od dnia 20 lutego 2013 r., pełny etat. Miejsce zatrudnienia w trzyletnim okresie przed zatrudnieniem politycznym: Exi Sport (sieć sprzedaży obuwia i odzieży sportowej).Adam Malczak – doradca w Gabinecie Politycznym Ministra Spraw Wewnętrznych, ur w 1992 r. , zatrudniony od dnia 1 lipca 2013 r., pełny etat. Miejsce zatrudnienia w trzyletnim okresie przed zatrudnieniem politycznym: Rada Rodziców przy II Liceum.
archiwum

TRÓJPODZIAŁ WŁADZY

TRÓJPODZIAŁ WŁADZY – ...z czym to się je?