Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 973 takie demotywatory

archiwum – powód

Wprowadzić klauzulę sumienia

Wprowadzić klauzulę sumienia – Dla lekarzy którym sumienie nie pozwala leczyć szkodników z PiSu
poczekalnia

Tak może zakończyć się wstrzymywanie przed kichnięciem: 34-letni Brytyjczyk próbując stłumić kichnięcie, zakrył nos i usta dłonią, czego szybko pożałował...

34-letni Brytyjczyk próbując stłumić kichnięcie, zakrył nos i usta dłonią, czego szybko pożałował... – Natychmiastowo odczuł potworny ból, miał problemy z oddychaniem i nie mógł wydobyć z siebie słowa. Kiedy trafił do szpitala, okazało się, że ma rozerwaną tkankę wokół gardła. Po tygodniowym nadzorze wrócił do domu z odynofagią. Jego przypadek powinien być przestrogą dla innych, a także nauczką na przyszłość. Jak ostrzegają lekarze, powstrzymywanie kichnięcia może skończyć się znacznie gorzej - poważnymi komplikacjami zdrowotnymi, a nawet śmiercią
archiwum – powód

Boję się że PIS zawłaszczy Polskę. Wyprowadzi nasz kraj z Unii Europejskiej. Pozamyka niewygodne gazety,radia i TV. Znacjonalizuje gospodarkę. Największa kasa będzie szła dla kościoła.

Boję się że PIS zawłaszczy Polskę.Wyprowadzi nasz kraj z Unii Europejskiej.Pozamyka niewygodne gazety,radia i TV.Znacjonalizuje gospodarkę.Największa kasa będzie szła dla kościoła. – Skrajna prawica będzie biła ludzi o innych poglądach, wyznaniu ,wyglądzie czy orientacji seksualnej.Edukacja seksualna będzie zakazana, a lekarze i aptekarze  będą zmuszani do podpisywania deklaracji wiary.Wtedy będzie jak w średniowieczu.
archiwum

Opracowanie dotyczące pracy i kształcenia lekarzy do momentu zrobienia specjalizacji. Warto dodać, że zgodnie z tym co twierdzą protestujący głównym postulatem nie jest wzrost ich pensji, tylko wzrost nakładów na służbę zdrowia.

Warto dodać, że zgodnie z tym co twierdzą protestujący głównym postulatem nie jest wzrost ich pensji, tylko wzrost nakładów na służbę zdrowia. – Bibliografia i moje uwagi zostały zamieszczone w komentarzu.

Koniec papierowych zwolnień lekarskich. L4 przez internet pozwoli skuteczniej kontrolować pracownika

Koniec papierowych zwolnień lekarskich. L4 przez internet pozwoli skuteczniej kontrolować pracownika – Od 1 lipca lekarze nie będą mogli wystawiać tradycyjnych papierowych zwolnień - zastąpią je elektroniczne. O tym, że pracownik dostał zwolnienie, pracodawca dowie się więc praktycznie natychmiast, a to pozwoli znacznie skuteczniej go kontrolować.Dla pracownika będzie to duże ułatwienie, ponieważ nie będzie musiał dostarczyć pracodawcy papierowego dokumentu, a pracodawca od razu dowie się, że pracownik idzie na chorobowe.Konieczne jest jednak przesłanie lub złożenie wniosku w przypadku osób prowadzących działalność gospodarczą, które występują o zasiłek po ustaniu zatrudnienia lub ubezpieczenia, czy pracowników, którym to ZUS - a nie pracodawca - wypłaca świadczenia chorobowe

To był najpiękniejszy dzień jej życia, ale kilkanaście godzin później panna młoda już nie żyła Heather i Dave poznali się w 2015 r. Niespełna rok później, Dave oświadczył się swojej dziewczynie, bo wiedział, że to właśnie ona jest tą jedną jedyną, na całe życie. W dniu oświadczyn, oprócz "tak" usłyszał też inną wiadomość...

Heather i Dave poznali się w 2015 r. Niespełna rok później, Dave oświadczył się swojej dziewczynie, bo wiedział, że to właśnie ona jest tą jedną jedyną, na całe życie. W dniu oświadczyn, oprócz "tak" usłyszał też inną wiadomość...  – U Heather lekarze zdiagnozowali raka piersi w zaawansowanym stadium i bardzo rzadkiej odmianie. Mimo tak wielkiego nieszczęścia, para nie chciała rezygnować ze swoich planów i rozpoczęła przygotowania. Ślub miał odbyć się pod koniec 2017 r. Jednak rak niespodziewanie zaatakował również mózg Heather. Miała przed sobą tylko parę miesięcy życia.W swoich ostatnich dniach Heather nie mogła już samodzielnie oddychać i została podłączona do respiratora.Dave jednak nie poddał się i zrobił wszystko, żeby spełnić ich marzenie. 22 grudnia udało się i para w końcu powiedziała sobie "tak".Dzień przed Wigilią, 18 godzin po ślubie, kobieta zmarła. Jej kochający mąż powiedział: "Ona jest moją wielką miłością. Straciłem ją, ale wiem, że nie na zawsze. Chcę dalej walczyć, tak jak ona walczyła"

Pies Pepe po wystrzale fajerwerków próbował przeskoczyć ogrodzenie i nadział się na zaostrzony pręt. Wisiał tak przez kilka godzin

Pies Pepe po wystrzale fajerwerków próbował przeskoczyć ogrodzenie i nadział się na zaostrzony pręt. Wisiał tak przez kilka godzin – Zardzewiały pręt uszkodził psu jamą brzuszną, o milimetry otarł się o kręgosłup. Żerdź uciskała bezpośrednio na tętnicę udową, uniemożliwiając dopływ krwi do kończyny. Lekarze obawiali się, że po długim czasie unieruchomienia na płocie mogło dojść do martwicy.Ostatecznie obrażenia nie były tak poważne, jak na początku myślano. W tej chwili Pepe czuje się już lepiej.Krążenie w łapce wróciło. Czucie jest. Pepe chodzi na czterech łapkach i czuje się jak na jego stan całkiem dobrze - napisano - Jest już po pierwszym spacerku i jeśli dalej będzie zdrowiał w takim tempie, w połowie tygodnia będzie mógł wrócić do domu

Lata 90-te - Rambo, Terminator, Predator, Gta, Mortal Kombat i cała masa krwi, brutalności i zła - wyrosło normalne pokolenie, ludzie pracują jako lekarze, prawnicy, informatycy Początek XXI. Farmville, Teletubisie, Świnka Peppa, cała masa dobroci, wciskana tolerancja i nie wiadomo co jeszcze, porosły jutuberzy, szafiarki, blogerki, siostry Godlewskie, Rafalale i Michały Szpaki

Początek XXI. Farmville, Teletubisie, Świnka Peppa, cała masa dobroci, wciskana tolerancja i nie wiadomo co jeszcze, porosły jutuberzy, szafiarki, blogerki, siostry Godlewskie, Rafalale i Michały Szpaki – Co poszło nie tak?
archiwum – powód

Szczepionka Gardasil skutki uboczne

Szczepionka Gardasil skutki uboczne – Trzeba zadać sobie pytanie czy oby na pewno szczepienia mają nam służyć czy szkodzić ? warto pamiętać że nasz Rząd pracuje nad ustawą o szczepieniach obowiązkowych
Źródło: YouTube
archiwum

A może by tak w TVP ogłosić by lekarze leczyli bardziej naturalnie : pijawki , bańki lub do pieca na trzy zdrowaśki.

A może by tak w TVP ogłosić by lekarze leczyli bardziej naturalnie : pijawki , bańki lub do pieca na trzy zdrowaśki. –
archiwum

Gdy zabraknie w naszych szpitalach lekarzy to książę minister poprosi o pomoc afrykańskich medyków.

Gdy zabraknie w naszych szpitalach lekarzy to książę minister poprosi o pomoc afrykańskich medyków. –
archiwum

O co walczą lekarze

O co walczą lekarze – Rozumiem, że lekarze powinni zarabiać dużo bo mają odpowiedzialną pracę, ale odnieśmy ich zarobki do płac innych zawodów np. pielęgniarek
Źródło: wynagrodzenia.pl

Suczka o imieniu Liu pracuje dla szpitala. Jest skuteczniejsza w diagnozie od elektroniki

Suczka o imieniu Liu pracuje dla szpitala. Jest skuteczniejsza w diagnozie od elektroniki – Suczka imieniem Liù wącha mocz badanych. Na podstawie jej reakcji lekarze mogą określić, czy pacjent cierpi na raka prostaty.Pies wspomaga lekarzy na oddziale onkologii już od pięciu lat. Zwierzak pracuje dla szpitala Humanitas we włoskiej Lombardii. Guz ma charakterystyczną budowę molekularną, a Liù jest w stanie wyczuć ją dzięki zmysłowi węchu. Zwierzę nie chodzi jednak po szpitalnych korytarzach, lekarze przekazują próbki moczu do wojskowego centrum weterynarii w Grosseto.Eksperyment rozpoczął się pięć lat temu. Diagnozy stawiane przez zwierzę miały być jedynie testem dla psa. Okazało się jednak, że wyniki są dużo lepsze niż wcześniej przypuszczano. Liù poprawnie wskazuje mocz pacjenta z nowotworem prostaty w 98 proc. przypadków – informuje włoski dziennik "La Stampa". Jest w stanie wykryć ślady raka już w jego wczesnej fazie

Ośmiolatek we wzruszającym liście nie prosi o prezenty na święta. Ma tylko jedno życzenie...

Ośmiolatek we wzruszającym liście nie prosi o prezenty na święta. Ma tylko jedno życzenie... – Ten niezwykły ośmiolatek chciał, aby ludzie wspomagali leczenie jego sześcioletniej koleżanki, która zachorowała na nowotwór mózgu. Kiedy Luke Bedford usłyszał o diagnozie, załamał się i postanowił wziąć sprawy w swoje ręce.W swoim liście zaznaczył, że nie chce żadnych prezentów, a w zamian prosi o pomoc małej Orli – kuzynce jego najlepszego przyjaciela Thomasa. Dziewczynka ma raka i jest z nią bardzo źle. Luke wcześniej nie znał osobiście Orli, ale po tym jak usłyszał o jej sytuacji od razu chciał pomóc. Kiedy jego mama przekazała list do mamy chorej dziewczynki, obie wzruszyły się do łez.Mała Orla zachorowała już w wieku dziewięciu miesięcy i od tego momentu każdego dnia walczy o życie. Dziecko zaczęło cierpieć na bóle, których nie dało się zidentyfikować. Okazały się one na tyle uciążliwe, że lekarze postanowili wprowadzić ją w śpiączkę farmakologiczną.Po dogłębniejszych badaniach odkryto u niej guza mózgu wielkości 5 na 7 centymetrów. Był bardzo duży jak na takie malutkie dziecko. Lekarze oznajmili, że może nie przeżyć następnych kilku godzin...Po przetransportowaniu Orli do odpowiedniej placówki. mała przeszła operację, która miała pomóc. Dziewczynka radziła sobie dobrze, a guz się zmniejszać aż do feralnego maja tego roku, kiedy odkryto, że znów zaczął narastać.Zaczęła się wtedy kolejna chemioterapia, która potrwa aż do przyszłego roku. Na ten moment guz jest zbyt duży, żeby dało się go zoperować, a czy leczenie daje efekty dowiemy się dopiero na kilka dni przed świętami. Rodzice mogą się cieszyć z tego, że mała jeszcze nie rozumie jak wiele złego się dzieje.„Nie jestem zbyt emocjonalną osobą po tym wszystkim, co przeszłam, ale po przeczytaniu tego listu rozpłakałam się” - mówi mama chorej Orli. „Luke jest bardzo współczującym chłopcem i skoro jest taki w wieku ośmiu lat, to możemy sobie tylko wyobrażać jakim cudownym człowiekiem będzie, kiedy dorośnie”. Luke zaczął również kampanię zbierającą środki na pomoc w leczeniu dziewczynki. Zebrano na razie 1300 funtów przez internet i 400 lokalnie. Mały bohater codziennie dopytuje, czy są jakieś nowe donacje i nadal naciska na to, że nie chce żadnego prezentu. Rak mózgu to jeden z najczęstszych powodów śmierci dzieci, a tak niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę. Możemy tylko liczyć, że świadomość społeczna będzie coraz większa

Marian nie był optymistą, gdy lekarze usypiali go przed operacją

Marian nie był optymistą, gdy lekarze usypiali go przed operacją –
Źródło: Facebook

To już koniec popularnej serii na YouTube. Wiesiek Wszywka przegrał z nałogiem

To już koniec popularnej serii na YouTube. Wiesiek Wszywka przegrał z nałogiem – Seria "Kopsnij Drina" z Wiesławem Wszywką cieszyła się wielką popularnością na YouTube. W pewnym momencie jej twórca - naffnaff - postanowił pomóc głównemu bohaterowi wyjść na prostą. Poświęcił czas, zorganizował nawet zbiórkę pieniędzy na leczenie, jednak nie udało się.Wiek oraz tryb życia, który przez wiele lat prowadził bohater serii sprawiły, że konieczna była operacja uda oraz wzroku. W tym celu uruchomiono zbiórkę. W krótkim czasie fani uzbierali o wiele większą sumę niż potrzebował Pan Wiesław. Podczas gdy na zabiegi potrzebowano ok. 20 tys. zł, zebrano ponad 88 tys. zł.Operacje zakończyły się pomyślnie, a Pan Wiesław częściowo odzyskał zdrowie i nie tylko. Wielu internautów wskazywało, że może być to świetna okazja do tego, by bohater rozpoczął nowe życie. Wielką rolę odegrał w tym przypadku naffnaff, który pomagał bohaterowi serii podczas pobytu w szpitalu oraz wyremontował mu dom, a nawet kupił mu garaż. Youtuber zajmował się bohaterem serii w trakcie rekonwalescencji. Natomiast Pan Wiesław kilkukrotnie potwierdzał, że skończył z piciem - jak się okazało, nie była to prawda. Człowiek który miał przed sobą szansę na zmianę, ostatecznie wybrał ucieczkę w nałóg. Twórca kanału informował, że Pan Wiesław powrócił do alkoholizmu, mimo, że nawet lekarze po operacjach informowali go, że doprowadzi to do tragicznych konsekwencji. Naffnaff podjął decyzję o zakończeniu współpracy

Chłopak o imieniu Ryan miał wypadek samochodowy i przeszedł przez ciężką operację. Kiedy się wybudził ze śpiączki, twierdził, że widział niebo

Chłopak o imieniu Ryan miał wypadek samochodowy i przeszedł przez ciężką operację. Kiedy się wybudził ze śpiączki, twierdził, że widział niebo – Nastolatka auto dachowało i uderzyło w drzewo, od razu stwierdził, że coś jest nie tak, bo nic nie czuł. Dosłownie nic. W szpitalu okazało się, że młody chłopak ma pęknięte kręgi szyjne i jest sparaliżowany od szyi w dół – ręce i nogi są bezwładne. Musiał przejść operację, podczas której jego stan z minuty na minutę pogarszał się, lekarze musieli skupić się na tym, by utrzymać chłopaka przy życiu.  Kiedy chłopak obudził się po operacji, powiedział:"Pamiętam wujka, jakby był w niebie, powiedział mi, że przeżyję operację i wszystko będzie dobrze. Od tego momentu wszystko będzie dobrze. Uśmiechał się".Ryan uważa, że miał szczęście zobaczyć niebo, że wie, że Bóg istnieje i daje ludziom dobre rzeczy. Nie narzeka na wypadek, uważa, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Wcześniej był nieszczęśliwy, miał depresję i nie spotykał się z Bogiem za często. Teraz wie, że radość jest w nas samych i w modlitwie. Nawet jego bliscy zauważyli, że Ryan mimo tego, że jest całkowicie sparaliżowany nie narzeka, uśmiecha się częściej niż przed wypadkiem i dla każdego ma dobre słowo

Niezwykły akt miłości. Miał poparzone 95% ciała, lekarze nie dawali mu szans. Brat bliźniak oddał mu skórę

Niezwykły akt miłości. Miał poparzone 95% ciała, lekarze nie dawali mu szans. Brat bliźniak oddał mu skórę – 33-letni Francuz miał poparzenia 95 procent ciała po tym, jak został poraniony przez płonące chemikalia. Lekarze nie dawali mu szans na przeżycie. Pomógł jego brat bliźniak, który oddał mu część swojej skóry. To pierwszy taki udany przeszczep na świecie.Pochodzący z Amiens w północnej Francji Franck uległ ciężkiemu wypadkowi podczas pracy. Wylały się na niego łatwopalne chemikalia, spadła na nie iskra i mężczyzna stał się wręcz żywą pochodnią. Koledzy ugasili płonące na nim ubranie, wezwali pogotowie. Gdy lekarze w szpitalu zobaczyli 33-latka, nie wierzyli, że przeżyje. Miał poparzone aż 95 proc. powierzchni ciała. Był utrzymywany w śpiączce farmakologicznej, czekał na śmierć. Na szczęście jeden z lekarzy dowiedział się, że pacjent ma brata bliźniaka jednojajowego. Istniała szansa na uratowanie Francka, jeśli Erick odda mu swoją skórę do przeszczepu. Bliźniak zgodził się na to bez wahania. W sumie bracia przeszli 10 operacji, podczas których lekarze przeszczepili Franckowi blisko połowę skóry Ericka. Zabiegi doskonale się powiodły. – To zasługa identycznych genów – tłumaczył transplantolog prof. Maurice Mimoun. I choć w przeszłości podobne operacje miały miejsce, ta jest zupełnie wyjątkowa. Po raz pierwszy doszło do przeszczepu skóry bliźniaków na tak dużą skalę.„Ogromną zaletą pobierania skóry z identycznego bliźniaka jest fakt, że nie zostanie ona na pewno odrzucona przez organizm” – podał w oświadczeniu szpital. W przeciwieństwie do innych pacjentów po przeszczepie skóry, Franck nie wymagał podawania żadnych leków immunosupresyjnych.Skóra pacjenta regenerowała się bardzo szybko. Po czterech miesiącach spędzonych w szpitalu został wypisany do domu

I jak teraz ci wszyscy, inżynierowie, lekarze, studenci, poeci i artyści z Afryki i krajów arabskich, mają się dostać na jarmarki świąteczne?

I jak teraz ci wszyscy, inżynierowie, lekarze, studenci, poeci i artyści z Afryki i krajów arabskich, mają się dostać na jarmarki świąteczne? –